Reklama

Niedziela Wrocławska

Poznaliśmy Edmunda

13 czerwca obchodziliśmy 25. rocznicę beatyfikacji Edmunda Bojanowskiego. Był on związany również z Wrocławiem, gdzie studiował na Uniwersytecie Wrocławskim, a przez cztery lata mieszkał na Ostrowie Tumskim pod numerem 9.

Niedziela wrocławska 25/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Wrocław

Archiwum prywatne

Pielgrzymki śladami bł. E. Bojanowskiego cieszą się dużym zainteresowaniem

Pielgrzymki śladami bł. E. Bojanowskiego cieszą się dużym zainteresowaniem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Błogosławiony Edmund jest patronem KLO w Henrykowie i wielu dzieł prowadzonych w naszej archidiecezji pod pieczą założonego przez siebie Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej. W związku z rocznicą beatyfikacji powstała idea, by w sposób szczególny przybliżać jego sylwetkę. Z tej okazji w domu generalnym sióstr na Biskupinie z redakcją „Niedzieli Wrocławskiej” spotkało się grono ludzi w przeróżny sposób związanych z Edmundem. Spotkanie zorganizowała s. M. Laureta Turek, która jest również organizatorką pielgrzymek śladami bł. Edmunda Bojanowskiego i wielu innych spotkań edmundowych.

Śladami błogosławionego

– Na pielgrzymkach szukamy śladów Edmunda, chcemy go spotkać w tych miejscach, w których przebywał; usłyszeć, co tam mówił, z kim się spotykał. Taka jest idea – mówi s. M. Laureta.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Uczestnicy pielgrzymki odwiedzili m.in.: Gostyń, Poznań, Świętą Górę. – Edmund umiał łączyć środowiska, więc byliśmy w małych wioskach i dużych miastach. I na tej drodze poznawaliśmy ludzi, którzy dzielili się z nami, przez co utworzył nam się obraz życia Edmunda – mówi Bartek, jeden z uczestników pielgrzymki i przytacza poznaną ostatnio historię. Pewne małżeństwo zakupiło dom, który był budowany przez Edmunda i siostry. Gdy poznali historię budynku, postanowili kontynuować dzieło Edmunda, otwierając się na potrzeby rodzin i małżeństw. – I to jest właśnie ten Edmund! On jest nie tylko sióstr, ale nas wszystkich, bo oddziałuje swoim chryzmatem na zwykłych ludzi – podkreśla Bartek.

Pani Barbara również pojechała na pielgrzymkę, by bliżej poznać to, o czym wcześniej opowiadała w parafii s. M. Laureta. – Siostra zaraża wiedzą edmundową a sama pielgrzymka zrobiła na mnie duże wrażenie. Jestem dopiero na etapie poznawania osoby Edmunda, ale chcę podkreślić, że od wielu lat towarzyszą mi słowa ks. Popiełuszki: „Zło dobrem zwyciężaj!”. I widzę, że to samo jest u Edmunda – mówi p. Barbara.

Paweł znalazł się na pielgrzymce trochę przypadkowo, ponieważ miały na nią jechać żona i córka. Żona jednak musiała zostać w pracy. Paweł podkreśla, że nie ma jednak przypadków. – Był to ładny, pogodny dzień, który spędziłem z córką, zwiedzając niesamowite miejsca i słysząc dużo ciekawych historii. Mieszkam w sąsiedztwie sióstr, więc mijam ich dom każdego dnia. Wiedziałem, że bł. Edmund jest założycielem tego zgromadzenia, natomiast nie znałem całej historii z nim związanej. Podczas pielgrzymki zobaczyłem, jak wiele zrobił, przede wszystkim dla dzieci. Sam jestem ojcem dwóch córek, więc patrzę na to z takiej perspektywy, że dla dzieci chce się stworzyć jak najlepszy świat. Dobrze, że wtedy pod zaborami pojawił się taki ktoś, kto zaopiekował się dziećmi, stworzył ochronkę, nauczył je czytać, pisać – mówi Paweł.

Reklama

Radek i Gosia poznali bł. Edmunda przez ochronkę. – Jesteśmy rodzicami dzieci, które uczęszczały i nadal uczęszczają do ochronki. Choć nasze zainteresowanie ochronką wynikało z tego, że miała ona dobre opinie, to gdy zaczęliśmy tutaj przychodzić, wsiąkliśmy w to środowisko. Choć skończyliśmy edukację w ochronce, nadal jesteśmy z nią związani, bo siostra prowadzi chór w kościele a nasze dzieci uczęszczają na tzw. spotkania poochronkowe – mówi Gosia.

Skarby Pana Jezusa

Dzieci Ani również są związane z ochronką. Córka co prawda poszła już do szkoły, ale jak podkreśla Ania, żyje trochę na dwóch płaszczyznach, bo w sercu i duszy cały czas jest blisko ochronki. – I nawet miała taki kryzys, ponieważ mówiła, że w szkole wszystko jest inaczej. Nie ma tej dobroci, jak w ochronce. Poradziłam jej, by to wszystko starała się mieć w sobie, bo wtedy nikt jej tego nie zabierze – mówi Ania i dodaje, że spotkania ochronkowe absolwentów, czy pielgrzymki to takie momenty, kiedy wszyscy wracają do tej podstawy, którą proponuje Edmund. – I to jest nie tylko program wychowawczy, ale program na całe życie –podkreśla Ania i przywołuje myśl abp. Z. Grocholewskiego: „Życzmy sobie, aby postać Bojanowskiego dotarła do każdego polskiego, katolickiego domu. By była, gdzie trzeba, wyrzutem sumienia, a przede wszystkim, by zapalała serca do radosnego i entuzjastycznego wszczepiania chrześcijańskich wartości (…)”.

– To jest bardzo sugestywne. Tak obserwuję, że np. te rodziny, które przychodzą do ochronki, są rzeczywiście różne; ludzie mają różne zawody, charaktery. I nagle wszyscy się spotykamy w ochronce, którą spaja wizja kształcenia młodego człowieka podana przez Edmunda. I nikt nie jest wobec tego obojętny – mówi Ania.

Reklama

Zauważa to też Bartek i przypomina fakt, że tam, gdzie pojawiały się siostry, cichły przeklinania, obmowy. Ludzie stawali się lepsi. – Edmund się nie kłócił, on łączył, spajał, szukał tego, co dobre. Pokazywał, że tą walką na barykadach nic nie osiągniemy, ale w takiej systemowej, rzetelnej, wspólnej pracy u podstaw coś dobrego można zrobić. To widać w ochronce, parafiach, na pielgrzymkach. A to że dziś on żyje wśród nas, to ogromna zasługa sióstr – mówi Ania, a s. M. Laureta tłumaczy: – Idea Bojanowskiego była taka, aby każdy nasz dom był ochronką (dziś używamy terminologii: przedszkole), miejscem gdzie są ochraniane wartości, gdzie jest chroniony każdy człowiek, każda dobra myśl i gdzie dokonują się te wszelakie przemiany, które zawsze idą ku dobremu. Bł. Edmund nazywał dzieci skarbami Pana Jezusa. Czy możemy więc nie chronić skarbów Pana Jezusa? – uśmiecha się s. M. Laureta.

Jak lilie na bagnie

Państwo Teresa i Jerzy przypominają zapiski błogosławionego i obraz lilii na bagnie. – On z takich podupadłych, zaniedbanych rodzin – bo to była podwójna bieda: materialna i duchowa – wydobywał dobro. Wychowywał dzieci, by rozkwitły – mówi p. Jerzy.

– I to się dzieje cały czas. Tak jak bł. Edmund z każdego dziecka potrafił wydobyć dobro, tak dzisiaj wciąż robią to siostry. Wszystkie dzieci są tutaj docenione, ważne, widziane. Ochronka daje im przestrzeń i możliwość bycia najlepszą wersją samych siebie. A to owocuje w przyszłości – podkreśla Ania.

Bartek zauważa, że bł. Edmund jest pewnego rodzaju fenomenem, ponieważ jest świętym świeckim, który w dodatku założył żeński zakon. – No i żył w takich czasach politycznie bardzo zbliżonych do obecnych, kiedy toczyła się walka o Polskę. Pojechałem na pielgrzymkę z takim pytaniem, jak Edmund odnajdywał się w tych trudnych czasach. I czy to jest faktycznie święty na obecne czasy. Podczas wyborów parlamentarnych chciałem się mocniej w nie zaangażować. Ale był to też moment bardzo brutalnej walki politycznej. I zastanawiałem się, czy trzeba się w to włączyć. W Edmundzie zobaczyłem taką cichą, lokalną pracę organiczną, co było też sprzeciwem wobec tej sytuacji, którą on wówczas zastał. Pomyślałem, że może to jest ten kierunek. I staram się Edmunda w tym naśladować – dzieli się Bartek.

Reklama

Monika również poznała Edmunda, gdy jej dzieci poszły do ochronki. Od 13 lat należy do Stowarzyszenia „Rodzina Bł. Edmunda Bojanowskiego” przy parafii Świętej Rodziny. – Bardzo chciałam go poznawać również dlatego, że był wychowawcą dzieci a jako mama chciałam wiedzieć, w jakim kierunku te dzieci wychowywać – mówi Monika.

Pani Ziuta jest członkiem stowarzyszenia od 3 lat. – Co mnie pociągnęło? Zawsze patrzyłam na Edmunda pod kątem jego wielkiej mocy charakteru. Fascynuje mnie też jego wiara, taka głęboka, prawdziwa i żywa. A jednocześnie wielka pokora. Poza tym wytrwałość i niezłomność w działaniu, bo żył w trudnych warunkach. Był to okres niewoli, a on był człowiekiem bardzo słabego zdrowia, samotnym. I kolejną taką cechą emanującą od niego jest wdzięczność, która przejawia się w jego korespondencji. Fascynujący jest też oczywiście, system wychowawczy Edmunda, ta spójność. Dbał np. o formację młodych ochroniarek, które opiekowały się dziećmi. Można to porównać do harcerstwa, czy do systemów wychowawczych, które wyrastały później – mówi p. Ziuta.

Tak tworzy się świętość

Zafascynowani Edmundem zwracają również uwagę na jego stosunek do dóbr materialnych. Odziedziczony majątek wykorzystał do prowadzenia dobrych dzieł. Ostatnie chwile życia spędził w bardzo ubogich warunkach, bo już nic nie miał. – Dzisiaj taki człowiek określony by był na pograniczu niepoczytalności. Ale to jest też odpowiedź na dzisiejsze problemy, kiedy jest tendencja do kwestionowania tego typu postaw. Edmundowi chodziło tylko o szerzenie dobra w świecie – mówi Ania, a Radek dodaje: – On miał własny pomysł i pociągał za sobą kolejne rzesze, te osoby, które dołączały do niego. Tak się tworzy świętość.

2024-06-18 14:28

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zawsze w drodze, nigdy nie wykorzenieni

Niedziela podlaska 3/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Taize

Wrocław

Europejskie Spotkanie Młodych

Anita Wojtczuk

Al. Radek Kalicki i al. Rafał Oleksiuk przy krzyżu, znaku łączącym chrześcijan

Al. Radek Kalicki i al. Rafał Oleksiuk przy krzyżu, znaku łączącym chrześcijan

Takie hasło przyświecało 42. Europejskiemu Spotkaniu Młodych Taizé, na które w dniach 28 grudnia 2019 – 1 stycznia 2020 do Wrocławia zjechało 15 tys. młodych z całego świata. Nie zabrakło tam również przedstawicieli naszej diecezji.

Europejskie Spotkania są namiastką tego, jak wygląda życie w Taizé – małej wiosce we Francji, gdzie od przeszło 80 lat działa wspólnota ekumeniczna założona przez brata Rogera Schütza.
CZYTAJ DALEJ

Portugalia: Awaryjne lądowanie samolotu do Bostonu; 14 poszkodowanych

2026-09-28 07:13

[ TEMATY ]

Portugalia

samolot

Karol Porwich/Niedziela

Co najmniej 14 pasażerów samolotu Delta Airlines lecącego do Bostonu potrzebowało w niedzielę wieczorem pomocy medycznej po awaryjnym lądowaniu w Porto, na północnym zachodzie Portugalii.

Jak przekazały lokalne służby medyczne, poszkodowani zatruli się dymem, który pojawił się na pokładzie maszyny lecącej z lotniska w Barcelonie. Część z nich potrzebowało hospitalizacji w Porto.
CZYTAJ DALEJ

Koronka na ulicach. Diecezja świdnicka włączyła się w światową modlitwę

2026-09-28 21:47

[ TEMATY ]

Iskra Bożego miłosierdzia

Archiwum parafii

Stoszowice. Wierni parafii św. Barbary wraz z ks. Damianem Fleszerem włączyli się w ogólnoświatową modlitwę Koronką do Bożego Miłosierdzia w ramach akcji „Iskra Bożego Miłosierdzia”.

Stoszowice. Wierni parafii św. Barbary wraz z ks. Damianem Fleszerem włączyli się w ogólnoświatową modlitwę Koronką do Bożego Miłosierdzia w ramach akcji „Iskra Bożego Miłosierdzia”.

Na kilka minut zatrzymali codzienny pośpiech, by wspólnie wołać: „Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata”. W poniedziałek 28 września wierni także z diecezji świdnickiej włączyli się w „Koronkę do Bożego Miłosierdzia na ulicach miast świata”, organizowaną w ramach inicjatywy Iskra Bożego Miłosierdzia.

Każdego roku 28 września o godz. 15.00 ludzie w różnych miejscach świata wychodzą poza mury świątyń. Spotykają się na ulicach, skrzyżowaniach, placach i przy przydrożnych krzyżach, aby w Godzinie Miłosierdzia wspólnie odmówić Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Tegoroczna modlitwa odbyła się również w wielu miejscach w Polsce i poza jej granicami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję