W Leżajsku i Zagórzu odbyła się III Archidiecezjalna Pielgrzymka Dzieci Komunijnych i Rocznicowych oraz spotkanie członków Eucharystycznego Ruchu Młodych (ERM). To pierwszy etap tegorocznego pielgrzymowania dzieci.
Być bliżej Boga
Pierwsza część modlitwy dziękczynnej za dar I Komunii św. odbyła się w sobotę 1 czerwca, w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku. W jej centrum była uroczysta Eucharystia dziękczynna za dar I Komunii św., podczas której dzieci uczestniczyły w strojach pierwszokomunijnych. Zaangażowały się także w oprawę liturgiczną uroczystości. To też świętowanie Dnia Dziecka.
Mszy św. na placu przed leżajskim sanktuarium przewodniczył bp Krzysztof Chudzio, biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej. Z kolei zgromadzonych na modlitwie powitał o. Klaudiusz Baran, gwardian klasztoru i proboszcz parafii bernardyńskiej w Leżajsku. – Bardzo się cieszę waszą obecnością, że wybraliście to miejsce na świętowanie Dnia Dziecka. Zapraszam was do wspólnej modlitwy – powiedział kustosz leżajskiego sanktuarium.
We wstępie do Eucharystii bp Krzysztof Chudzio przypomniał dzieciom, że zawsze mamy dziękować Panu Jezusowi za Jego obecność w darze Komunii św. – To nasze spotkanie blisko Matki Bożej ma nam pomóc w tym, byśmy zauważyli, że wszyscy w życiu poszukujemy szczęścia, ale to szczęście jest wtedy, kiedy jesteśmy blisko Pana Boga – mówił hierarcha.
Reklama
Homilię do uczestników pielgrzymki wygłosił dk. Paweł Kozioł, posługujący przy parafii farnej Świętej Trójcy w Leżajsku. Mówił o mocy sakramentu pokuty i darze Eucharystii. – Zobaczcie, tak działa spowiedź święta. Pan Jezus uwalnia nas od ograniczeń, które często sami na siebie nakładamy. Tak się czasem mówi, że nikt ci tak nie zaszkodzi, jak ty sam sobie – mówił kaznodzieja. Zaznaczył, że sakrament pokuty jest okazją, by oddać się w ręce miłosiernego i sprawiedliwego Boga, który następnie zaprasza nas do jedności z nim w Eucharystii. – Po takim ograniczeniu człowieka, po ranach zadanych przez grzechy, po uwolnieniu, idziemy do Komunii św. po to, żeby zażyć Pana Jezusa, który leczy naszą duszę. Taki jest sens tego, po co tu jesteśmy i po co to robimy - dodał diakon.
Dla rodzin
Po zakończonej modlitwie dzieci, rodzice i katecheci, którzy przybyli na pielgrzymkę do Leżajska zostali zaproszeniu do udziału w pikniku z okazji przypadającego w tym dniu Dnia Dziecka.
Jak powiedział ks. Witold Orzechowski, archidiecezjalny moderator Eucharystycznego Ruchu Młodych i główny organizator Archidiecezjalnej Pielgrzymki Dzieci Komunijnych i Rocznicowych oraz spotkania członków ERM, przygotowanych zostało naprawdę wiele atrakcji: – Mamy liczne zabawy, zjeżdżalnie, dmuchańce, zabawy z animatorami i konkursy, mamy projekcję filmu o Eucharystii, spotkania z policjantami i strażakami, i wiele innych atrakcji. Przygotowaliśmy także ciepły posiłek dla każdego, to kiełbaska z grilla, zupa, ale też coś na słodko.
Wydarzenie zorganizowane w Leżajsku stało się okazją do wyjątkowej modlitwy i spędzenia radosnego dnia dla całych rodzin. Jak powiedziała w rozmowie z Radiem FARA pani Bożena, mama Oskara, który w tym roku przystąpił do I Komunii św. w parafii w Cieszacinie Wielkim, spotkanie stało się zwieńczeniem tego ważnego czasu przygotowań. – To nie było przygotowanie tylko jednego dnia czy tygodnia, ale to całe trzy lata. Także my, jako rodzice, mieliśmy okazję powtórzyć sobie wiele rzeczy, które znamy z małego katechizmu, a które wiążą się z naszą wiarą – powiedziała pani Bożena.
W tym roku na pielgrzymkę i spotkanie do Leżajska przyjechało 1580 osób. Tydzień później, w sobotę 8 czerwca, pielgrzymka dzieci komunijnych odbyła się w swojej drugiej odsłonie w kolejnym sanktuarium maryjnym w archidiecezji przemyskiej. Tym razem dzieci spotkały się na modlitwie i zabawie przy sanktuarium Matki Nowego Życia w Zagórzu. Jak mówi organizator ks. Witold Orzechowski, na ten dzień zgłosiło się także ok. 1500 uczestników.
Już po raz ósmy dzieci pierwszokomunijne z całej diecezji świdnickiej, wraz z rodzicami i duszpasterzami, pielgrzymowały do Diecezjalnego Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Polanicy-Zdroju, by dziękować za dar Eucharystii.
Spotkanie miało miejsce 14 czerwca i rozpoczęło się Mszą św. polową, której przewodniczył sercanin biały o. Zdzisław Świniarski.
Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu,
kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole,
gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych
dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie
to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam
pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie
kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam
się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać.
Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat.
Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach
nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej?
I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki.
Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością,
a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do
tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego
widza.
Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia
Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie
zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat
została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego
synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie
swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie
dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty.
Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych
posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie
zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego
woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie
mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia
Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego
Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci
i młodzieży.
Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić
swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych
odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze,
to nauki Matki
Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w
formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można
w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej
Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny
Darowskiej2.
Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede
wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła
całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele
jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie,
jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą,
szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa,
jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z
myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie,
praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna.
Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska.
Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego
cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają
drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania,
uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich
wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie.
I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako
wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców
zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy
wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników,
często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili.
Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności
za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła
sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała
do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to
właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy
młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również
wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny.
Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto
zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste -
wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam
tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają
w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu
wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu.
Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką.
Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy
muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami
wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać
swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone
tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane
nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze
wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: "
Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności
- nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać
sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości,
pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie
zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości
zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam
nadzieję, że będę w stanie im sprostać.
1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć
m.in. w następujących publikacjach:
- Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina
Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996
- Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania,
pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996
- S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów
1997
2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki
Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa
Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.