Reklama

Wiara

HOMILIA

Niebo – misja na co dzień!

Niedziela Ogólnopolska 19/2024, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Zmartwychwstały Pan dał swoim uczniom wystarczająco wiele dowodów na to, że żyje. A teraz, przed wstąpieniem do Ojca, przygotowuje ich do nowego etapu w dziejach zbawienia ludzkiej rodziny. Rozstający się z Apostołami Pan objawia im swoje (i Ojca) dalekosiężne plany. Oto dość zwyczajni ludzie – uczniowie Jezusa, chrześcijanie – mają maksymalnie zaangażować się w rozwój królestwa Bożego na ziemi. Wnet ruszą w świat z Dobrą Nowiną. Pamiętają też, że mają się modlić, wiedzą, jak to czynić i o co prosić Ojca: „Przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi”. Podczas licznych spotkań ze Zmartwychwstałym uczniowie zostali obdarowani tchnieniem Ducha Pocieszyciela. Ale będzie Go „więcej”. Jezus uroczyście obiecał, że wydarzy się cud zstąpienia Ducha Świętego, który obdarzy uczniów mocą i licznymi nadprzyrodzonymi darami. Tak wyposażeni będą zdolni nieść Ewangelię „aż po krańce ziemi”. Dobra Nowina o zbawieniu powinna być zaniesiona do wszystkich ludzi. A tymczasem Jezus – po wydaniu misyjnego polecenia i złożeniu obietnicy – „uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba»”. Osamotnieni uczniowie, a po nich kolejne pokolenia wierzących mają się przystosować do nowego rodzaju obecności Zbawiciela. Już się boleśnie przekonali, że nie potrafią zatrzymać Go przy sobie. Teraz mają codziennie pielęgnować i doskonalić sztukę słuchania słowa Bożego, by odradzała się i rosła ich ufna wiara w Jezusa obecnego pośród nich – obecnego i udzielającego się szczególniej w eucharystycznej Ofierze i Uczcie.

Dzisiaj, wraz z Apostołami i rzeszą Jego uczniów wszystkich pokoleń, próbujemy głęboko sobie uświadomić, że wstępujący do nieba Jezus odsłania fascynujący i wspaniały kres drogi tych, którzy Go miłują i naśladują. Tak jak Jezus wyszliśmy od Ojca (choć inaczej niż On) i do Ojca wracamy (jak On). Jezus jest dla nas prostą drogą i otwartą bramą domu Ojca... A gdy czasem trwoży nas brak bezpośredniego kontaktu z Jezusem, wsłuchujmy się w te Jego słowa: „Niech się nie trwoży serce wasze. (...)W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. (...) Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie i Ja jestem” (J 14,1-3). Wcielenie Syna Bożego i cała Pascha Jezusa są pełną mocy perswazją, byśmy ufnie i konsekwentnie wchodzili w zażyłą relację z naszym Zbawicielem i Oblubieńcem dusz naszych.

Jezus przedkłada nam ważkie motywy radości i pokoju, gdyż włącza nas w siebie – w Boskie Życie, które nie podlega śmierci, lecz ją zwycięża. Owszem, podlegamy ziemskim procesom obumierania, doświadczamy samotności, strapień, zwątpień... Czasem opanowuje nas trwoga i dopada smutek. Co wtedy? Wiele by mówić, ale najkrócej ujmując – trzeba pośrodku tych przygnębiających stanów duszy (psychiki) co prędzej „wyrywać się z siebie i przechodzić w Boga”. Sami z siebie nie potrafimy odbijać się od dna. Tylko w Bogu – jak świadczy o tym Maryja w Magnificat nasz duch może się naprawdę rozradować! Tylko w Jezusie są nasze zbawienie, ratunek, ocalenie. Ileż to razy przez jedno zdanie, np. z psalmu, nawiązywaliśmy żywy i pełen ufności kontakt z Bogiem. Jezus Chrystus jest jednym wielkim Słowem Ojca do nas. Przebogatym i nie do zgłębienia. Logos, w którym jest cała Pełnia – Mądrości, Mocy, Nadziei, Piękna. Jezus, którego kontemplujemy dziś jako zmartwychwstałego i wstępującego do Ojca, ma naprawdę moc przywrócić nam radość i pokój – w każdej sytuacji, o ile tylko ćwiczymy się w wyrywaniu się z siebie samych i przekraczaniu samej doczesności, by przechodzić w świat Jezusa – Jego Boskich możliwości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2024-05-07 08:46

Oceń: +35 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy często szukam Boga w lekturze Pisma Świętego?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Karol Porwich/Niedziela

Rozważania do Ewangelii Łk 24, 13-35.

Niedziela, 23 kwietnia 2023. III niedziela wielkanocna
CZYTAJ DALEJ

Jezus mnie nie potępia, ale bardzo pragnie, abym się zmienił na lepsze

2025-04-02 14:38

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

źródło: wikipedia.org

"Chrystus i jawnogrzesznica", Nicolas Poussin (1653 r.)

Chrystus i jawnogrzesznica, Nicolas Poussin (1653 r.)

Ważne jest, aby w każdej sytuacji kryzysowej, którą przeżywam, zaprosić Jezusa. On jest pomocą, światłem i On udziela łaski, aby z trudności wyjść i stać się lepszym czy mądrzejszym.

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».
CZYTAJ DALEJ

Haiti: dwie zakonnice zabite przez uzbrojone gangi

2025-04-03 16:10

[ TEMATY ]

Haiti

zakonnice

zabici

Karol Porwich/Niedziela

Dwie siostry zakonne zginęły w miniony poniedziałek w ataku uzbrojonych gangów na miasto Mirebalais. Zginęła również dziewczynka, którą opiekowały się siostry. Siostry Evanette Onezaire i Jeanne Voltaire należały do Zgromadzenia Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus. Zginęły podczas ataku koalicji gangów przestępczych Viv Ansanm na miasto Mirebalais, które leży około pięćdziesięciu kilometrów na północny wschód od stolicy Port-au-Prince.

Ogromna strata
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję