Reklama

Edytorial

Edytorial

Inspirująca świętość

Ojciec Pio stanowi odpowiedź na potrzeby naszych czasów.

Niedziela Ogólnopolska 39/2023, str. 3

[ TEMATY ]

Ks. Jarosław Grabowski

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ojciec Pio wciąż inspiruje świat. Ten kapucyn ze stygmatami, mistyk, kapłan, u którego spowiadało się tysiące ludzi, to jeden z najbardziej znanych świętych XX wieku. Ilekroć czytam czy słyszę o tym świętym zakonniku, który jest mi szczególnie bliski, uświadamiam sobie, że niezwykle często pojawia się tam jedno słowo: „skuteczny”. Fascynuje mnie ta skuteczność Padre Pio. Zastanawiam się: na czym ona polega? Czy jest nieodłączną częścią każdej świętości? Czy jedni święci są mniej, a inni bardziej „kontaktowi”? Wiadomo, świętość jest ciągle tajemniczą, niezbadaną sferą. Rozumiemy ją jednocześnie jako metafizyczną i nowoczesną. Metafizyczną, bo zakorzenioną w świętości Chrystusa, noszącą znamiona nadprzyrodzoności. Nowoczesną natomiast, bo charakteryzują ją nieprzemijalność, aktualność, konkretna, praktyczna obecność w rzeczywistości. Ojciec Pio jest nadal tak popularny, choć od jego śmierci minęło już 55 lat. Może wynika to z faktu, że święty ten stanowi odpowiedź na potrzeby naszych czasów, naznaczonych zeświecczeniem i głuchotą na wszelkie duchowe wymiary życia, na całą transcendencję...

Reklama

Przy okazji obchodzonego 23 września liturgicznego wspomnienia Ojca Pio zdecydowaliśmy się przypomnieć naszym czytelnikom tę niezwykłą postać. Okazało się jednak, że wbrew pozorom nie było to łatwe zadanie. Popularność sprawia, że napisanie czegoś nowego o świętym z Pietrelciny jest zadaniem niemal niemożliwym. Każdy etap jego życia został opisany w setkach książek, nakręcono o nim zapewne mnóstwo filmów. Znamy więc wiele epizodów z życia zakonnika, zarówno tych radosnych, jak i trudnych, czasem dramatycznych, a nawet zatrważających, które aż trudno sobie wyobrazić. Poprosiliśmy więc o wsparcie ojców kapucynów, którzy najlepiej znają postać swojego świętego współbrata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Brat Roman Rusek, mieszkający w klasztorze w San Giovanni Rotondo, opowiada na łamach najnowszej Niedzieli o nowych, chwilami wręcz niesamowitych wydarzeniach, które działy się – ale jak się okazuje, nadal nieustająco się dzieją – za sprawą Ojca Pio (s. 10-12). Z kolei br. Błażej Strzechmiński wyjaśnia nam trzy najbardziej rozpoznawalne dary, które zakonnik otrzymał od Boga, a mianowicie: stygmaty, umiejętność czytania w ludzkich sumieniach i bilokację. Ten ostatni dar został potwierdzony przez wiarygodne osoby trzecie, które nie tylko widziały, ale też słyszały słowa Ojca Pio (s. 8-9).

Święci nie umierają, oni wciąż działają – to hasło z naszej okładki zostaje szeroko omówione w środku numeru. Znajdziecie tam wiele informacji i relacji świadków, którzy dowodzą, że święci nie są gdzieś daleko od nas, nie są głusi na nasze prośby, ale wstawiają się za nami... – i w tym sensie są skuteczni. Warto też jednak pamiętać, że ich obecność przypomina nam o jeszcze jednej ważnej prawdzie: że nasza wiara wymaga działania, zaangażowania, pasji, konkretu, a nie jedynie słownej deklaracji; wymaga podjęcia odważnych kroków w postawie zaufania do Boga, a nie jedynie gadania. Wiara i działanie powinny iść w parze, wtedy mają realny, odczuwalny wpływ na nasze życie. Nie wystarczy powtarzać, że wierzę, to nie przyniesie żadnego efektu. Dopiero wiara przekuta w czyn rezonuje w życiu naszym i tych, których kochamy, na których nam zależy. Tylko wtedy może ona doprowadzić do przemiany, często w sposób zupełnie zaskakujący.

Ojciec Pio zaskakiwał, zadziwiał i... wciąż inspiruje, bo taka właśnie jest świętość – metafizyczna, tajemnicza, ale także zawsze aktualna w naszej szybko zmieniającej się rzeczywistości. Może nieco niemodna, ale umiejąca czytać nasze czasy z nieprawdopodobną wręcz trafnością. „Jestem skromnym bratem, który tylko potrafi się modlić” – mówił o sobie ten włoski kapucyn, który wciąż inspiruje wielu ludzi i pozostaje skutecznym orędownikiem u Boga.

2023-09-19 14:26

Oceń: +9 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spadkobiercy

Niedziela Ogólnopolska 20/2024, str. 3

[ TEMATY ]

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Jaki wniosek możemy wyciągnąć z bitwy o Monte Cassino po 80 latach? Dla mnie jest nim heroiczne poświęcenie żołnierzy 2. Korpusu Polskiego i ich dowódcy.

Wielkie czyny nie zdarzają się przypadkiem. Są owocem wielkiej cierpliwości i nieugiętej woli. To jedna z tych życiowych zasad, którą praktykują prawdziwi przywódcy. Tacy, którzy muszą znieść i wytrzymać więcej niż ci, którym przewodzą. Takim dowódcą bez wątpienia był jeden z najsłynniejszych polskich oficerów – gen. Władysław Anders. W 80. rocznicę bitwy o Monte Cassino, uznawanej za największą lądową bitwę w Europie, o swoim bohaterskim ojcu opowiada jego córka Anna Maria Anders (s. 13-15). Kim był człowiek, za którym żołnierze szli w bój bez chwili zawahania? Jakimi wartościami się kierował? „Trzy słowa: Bóg – Honor – Ojczyzna nie były dla taty pustym hasłem. To było jego życie. On żył tymi wartościami na co dzień” – wspomina w wywiadzie dla Niedzieli pani ambasador RP we Włoszech. A zatem wielkie czyny są owocem nie tylko wspomnianej już wytrwałości i nieugiętej woli, ale również wiary w Boga. Generał Anders, jako wytrawny dowódca, potrafił wzbudzać w swoich żołnierzach wiarę – tę religijną i tę w zwycięstwo. Relacje żołnierzy 2. Korpusu Polskiego przytaczane przez Jana Józefa Kasprzyka potwierdzają ogromną wiarę w zwycięstwo podkomendnych generała, która przewyższała naturalny w sytuacji bojowej strach. Swój szlak zaczynali jako armia cudem ocalonych z sowieckiego piekła niewolników, by pod koniec wojny stać się armią zwycięzców, bez których niemożliwy byłby sukces aliancki podczas II wojny światowej (s. 11-12).
CZYTAJ DALEJ

Co się stało z naszą Ojczyzną?

2026-08-25 18:38

[ TEMATY ]

Polska

Polska

Adobe Stock

To jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć!

Słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła 3 czerwca 1991 roku w Kielcach jawią się nam dzisiaj jako zadanie dla współczesnego pokolenia, dodajmy, że dziś bardziej niż wówczas gdy zostały wypowiedziane.
CZYTAJ DALEJ

Ponad 7 tysięcy „Posłańców” – 44. Piesza Pielgrzymka Tarnowska

2026-08-25 17:56

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Tarnów

#Pielgrzymka

Monika Książek

W drodze przyjęli 50 tys. Komunii św., zjedli 7,5 tys. bochenków chleba i wypili 24 tys. litrów herbaty. 44. Piesza Pielgrzymka Tarnowska dotarła na Jasną Górę. Szło w niej 7200 osób podzielonych na 26 grup. Część z nich to górale i góralki, którzy przyszli w tradycyjnych dla swojego regionu strojach. Szli pod hasłem „Posłani”. Wędrowali przez 9 dni, pokonując ponad 200 km. Na Szczycie Jasnogórskim uczestników powitali bp diecezji tarnowskiej Andrzej Jeż oraz biskupi pomocniczy Stanisław Salaterski i Leszek Laszkiewicz.

Monika Książek
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję