Reklama

Niedziela w Warszawie

Z pomocą rodzinie

O wychowaniu personalistycznym, budzeniu nadziei i pomysłach od Ducha Świętego z Martą Bejnar-Bejnarowicz rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Niedziela warszawska 6/2023, str. I

[ TEMATY ]

Stowarzyszenie Przymierze Rodzin

Archiwum MB-B

Marta Bejnar-Bejnarowicz

Marta Bejnar-Bejnarowicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: Przymierze Rodzin rozpoczęło jubileusz 40-lecia. Jakie idee przyświecały twórcom stowarzyszenia w 1983 r.?

Marta Bejnar-Bejnarowicz: Przymierze Rodzin zakładała śp. Izabela Dzieduszycka z grupą osób z warszawskiego KIK-u. Była to spora grupa, więc myśl tworzyła się wspólnotowo. Naszą pierwszą i niezmienna ideą była i jest pomoc rodzinom w wychowaniu dzieci. Pomoc, a nie zastępowanie wychowania. Wszystkie dzieła, które prowadzimy, są oparte na tej myśli. Propagujemy wychowanie, które pomaga przezwyciężać trudności. Staramy się popularyzować wychowanie personalistyczne – widzimy człowieka jako całość. A wychowanie ma dotyczyć wszystkich sfer – psychicznej, duchowej, społecznej i fizycznej.

Z jakimi reakcjami spotykali się założyciele Przymierza Rodzin?

Z perspektywy patrząc, widzimy, że była to bardzo dobrze przyjęta idea. W czasach, w których wszystko się zamykało, nagle ludzie poczuli, że potrzebują wspólnoty. Przymierze Rodzin rozwijało się bardzo dynamicznie. Ośrodków parafialnych w Warszawie było kilkanaście i w każdej z tych parafii było po kilka grup. Ludzie potrzebowali wspólnoty i chętnie się łączyli. Przyjaźnie z tamtych czasów pozostały do dziś.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jaką działalność prowadzi stowarzyszenie obecnie?

Oprócz grup parafialnych, które nadal prowadzimy, mamy jeszcze kilka płaszczyzn działalności. Znacząca jest działalność edukacyjna – prowadzimy szkoły. Pierwsza nasza szkoła powstała w 1996 r. w Garwolinie i jest to Katolickie Liceum im. C.K. Norwida. W następnym roku powstała Szkoła Podstawowa i Liceum na warszawskim Ursynowie, a następnie kolejne szkoły – Szkoła Podstawowa Przymierza Rodzin na Bielanach i Mokotowie. W tych placówkach gromadzimy kilka tysięcy rodzin. Zajmujemy się także prowadzeniem świetlic środowiskowych w Kutnie, Rawie Mazowieckiej i w warszawskim Ursusie. To miejsca, do których po szkole dzieci przychodzą odrobić lekcje, pobawić się, porozmawiać z psychologiem. To działalność zupełnie podstawowa, wspierająca także takie rodziny, w których są pewne trudności. Prowadzimy również Klub Integracji Rodzinno-Sąsiedzkiej w Ursusie. Działalność ta zrodziła się z potrzeby matek, które mając małe dzieci, chciały po prostu spotykać się ze sobą, mieć jakiś kontakt ze światem. Tam prowadzimy zajęcia dla dzieci i zajęcia dla matek, ale i dla ojców. Przez klub przewija się tygodniowo od 100 do 200 rodzin.

Co jest największym zagrożeniem w wychowaniu młodego pokolenia?

Myślę, że obrzydzanie życia, niepokazywanie radości i wartości życia, tylko samych trudów. Zwykle wszyscy mówią: uwaga na zagrożenia mediami społecznościowymi. To wszystko jest prawda, ale to jest jakby wtórne, bo najważniejsze jest to, że często młodzi ludzie po prostu nie widzą żadnej nadziei dla siebie, nie widzą w ogóle sensu życia. Najtrudniejsze jest to, jak my, dorośli, powinniśmy pokazać im, że warto żyć. Wskazywać gdzie znajdujemy siłę dla twórczości i życia oraz budzić w młodych ludziach nadzieję.

Jak będą przebiegały obchody jubileuszu Przymierza Rodzin?

To rok świętowania podczas wszystkich naszych wydarzeń, które zwykle się odbywają, czyli np. czerwcowa pielgrzymka do Miedniewic. Chcemy też zrobić olimpiadę sportową dla dzieci. Planujemy ponadto koncert, na który moglibyśmy zaprosić wszystkich, którzy byli w kręgu naszych działań, a także tych, którzy by chcieli się do nas przyłączyć. Myślę, że te inicjatywy będą jeszcze się mnożyły. Mamy mnóstwo pomysłów. Obchody 40-lecia to także podsumowanie minionego okresu. Od dwóch lat nasi założyciele Izabela Dzieduszycka i Adam Pietrzak patrzą już na nas z nieba. Zbieramy pamiątki, archiwizujemy dokumenty i zdjęcia. Ale jest to też czas spojrzenia w przyszłość, myślenia o tym, co można dalej robić, jak rozwijać naszą działalność i jak wspierać na przykład katechetów, pomagać zespołom psychologicznym naszych szkół. Myślę, że przed nami bardzo solidna, podstawowa praca. Włączyliśmy się również w pomoc w związku z wojną na Ukrainie. W naszych szkołach uczą się dzieci ukraińskie. Pomagamy finansowo i materialnie siostrom w Jazłowcu. W szkole na Bielanach prowadzimy naukę polskiego dla dorosłych, głównie matek. Włączamy się też w inicjatywę Modlitwy za Ukrainę, która ruszy 21 lutego i potrwa do 1 marca. Będzie to nowenna w intencji pokoju na Ukrainie.

A plany na najbliższe 40 lat?

Może być dużo nowych, dobrych inicjatyw. Przymierze Rodzin to miejsce, w którym można rozwijać swoją twórczość. Wszystkie nasze dzieła powstały z tego, że ktoś miał pomysł i znalazł w tym gronie ludzi, którzy chcieli z nim to zrobić. Myślę, że to będą – jak zawsze – pomysły z natchnienia Ducha Świętego.

Marta Bejnar-Bejnarowicz, Przewodnicząca Stowarzyszenia Przymierze Rodzin, nauczycielka w Liceum Ogólnokształcącym Przymierza Rodzin im. św. Jana Pawła II w Warszawie

2023-01-31 15:04

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w imię Jezusa, tam On jest pośród nich

2026-08-16 09:23

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bóg ustanawia proroka stróżem domu Izraela. Wulgata mówi speculator, wartownik postawiony na wysokim miejscu. On pierwszy widzi nadciągające niebezpieczeństwo i ma obowiązek zadąć w róg. Obraz pochodzi z realiów wojny. Od czujności jednego człowieka zależało życie miasta. Prorok otrzymuje tę rolę wobec zagrożeń duchowych. Słyszy słowo z ust Boga i ma je przekazać, nawet gdy jest ono trudne. Tekst z wielką precyzją rozdziela odpowiedzialność. Jest to precyzja na wskroś prawnicza, rozliczenie niemal według reguł imputacji. Jeśli stróż ostrzeże, a występny nie odstąpi od swojej drogi, występny umrze z własnej winy, stróż zaś „ocali swoje życie”. Jeśli jednak stróż zamilknie, Bóg upomni się o krew grzesznika „z jego ręki”. Milczenie nie jest tu neutralne. Zaniechanie obciąża. Grzegorz Wielki, wspominany w miniony czwartek, uczynił z tej perykopy rachunek sumienia pasterzy. W homiliach o Ezechielu (I, 11) woła z bólem, że biada stróżowi, który widzi, a nie mówi. Ta sama logika odpowiedzialności za zaniechanie urzędu pozostaje żywa w Kościele i dziś. Zreformowane prawo karne zna karalność tego, kto przez zawinione zaniedbanie bezprawnie zaniechał aktu swej władzy lub urzędu z czyjąś szkodą (por. kan. 1378 § 2 KPK po reformie z 2021 r.). Ezechiel przypomina, że urząd w ludzie Bożym jest przede wszystkim strażą.
CZYTAJ DALEJ

Męczennik w dominikańskim habicie

Niedziela warszawska 40/2000

[ TEMATY ]

Bł. Michał Czartoryski

Archiwum parafii Świętej Trójcy w Będzinie

O. Michał Czartoryski wpisuje się do Księgi Pamiątkowej Żywego Różańca w Będzinie

O. Michał Czartoryski wpisuje się do Księgi Pamiątkowej Żywego Różańca w Będzinie

6 września 1944 r. Niemcy zamordowali 11 pacjentów szpitala powstańczego przy ul. Smulikowskiego na Powiślu. Wraz z nimi zginął ich kapelan o. Michał Czartoryski OP, jeden ze 108 beatyfikowanych męczenników II wojny światowej.

Bł. Michał Czartoryski urodził się w 1897 r. Do zakonu wstąpił w wieku dojrzałym, mając za sobą studia i pracę w akademickich organizacjach. Od początku był oczarowany swoim dominikańskim powołaniem. Po wybuchu wojny coraz częściej przy różnych okazjach mówił o śmierci i męczeństwie. Podkreślał, że do męczeństwa należy się przygotować. Do takiego świadectwa dla Chrystusa dojrzewał i wiedziony zamysłem Bożym chyba taką właśnie śmierć dla siebie przeczuwał.
CZYTAJ DALEJ

Ścinawka Dolna. Od wielkiej wody do wielkiej wdzięczności

2026-09-06 14:46

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

caritas diecezji świdnickiej

Caritas Polska

Ścinawka Dolna

powódź w Polsce (2024)

Caritas Diecezji Świdnickiej

Bp Marek Mendyk wraz z ks. Krzysztofem Papierzem, ks. kan. Pawłem Kilimnikiem i ks. prał. Radosławem Kisielem podczas poświęcenia odnowionego kościoła

Bp Marek Mendyk wraz z ks. Krzysztofem Papierzem, ks. kan. Pawłem Kilimnikiem i ks. prał. Radosławem Kisielem podczas poświęcenia odnowionego kościoła

Poświęcenie odnowionego po powodzi kościoła św. Stanisława Kostki, wystawa dokumentująca drogę od zniszczeń do odbudowy oraz IV Parafialny Festyn Rodzinny – tak mieszkańcy podziękowali za pomoc otrzymaną po przejściu wielkiej wody.

Spotkanie odbyło się 5 września i zgromadziło mieszkańców, wolontariuszy oraz przedstawicieli instytucji zaangażowanych w niesienie pomocy po powodzi z września 2024 r. W wydarzeniu uczestniczył także ks. prał. Radosław Kisiel, dyrektor Caritas Diecezji Świdnickiej. – Już po raz czwarty organizujemy festyn parafialny. Czynimy to zawsze w pierwszą sobotę września. Jako wspólnota parafialna gromadzimy się, aby razem świętować, a w tym roku także podziękować wszystkim osobom, które pomagały naszej parafii po powodzi – wyjaśnił ks. Krzysztof Papierz, proboszcz parafii św. Jakuba Apostoła w Ścinawce Dolnej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję