Młodzież, która przygotowywała się do Olimpiady Teologii Katolickiej, wiele godzin przeznaczyła na czytanie tekstów religijnych, m.in. Biblii, katechizmu, wybranych pism Benedykta XVI. W etapie szkolnym wzięło udział ponad pół tysiąca uczniów szkół średnich. Do diecezjalnego etapu zakwalifikowało się dziewięćdziesięcioro pięcioro uczestników. Do tarnowskiego seminarium na finał diecezjalny przyjechało osiemdziesięcioro ośmioro uczniów.
Zwyciężyła Weronika Pajor z Zespołu Szkół Licealnych i Technicznych w Wojniczu. – Nie spodziewałam się, że zajmę pierwsze miejsce – przyznała po ogłoszeniu wyników. I zaznaczyła: – To wielki zaszczyt. Olimpiada była trudna, będę dalej się uczyć i czerpać wiedzę od moich bliskich. Będę się też dużo modlić. Gdyby nie Bóg, to nie byłoby mnie tutaj. Pismo Święte jest bardzo ważne w moim życiu. Dziś inaczej patrzę na wiele spraw.
Drugie miejsce zajął Wojciech Kania z III LO w Tarnowie, a trzecie – Dominika Materowska z LO w Jodłowej. Laureaci etapu diecezjalnego dostali nagrody: indeksy na studia teologiczne w Tarnowie i karty podarunkowe. Nagrody trafiły także do katechetów – opiekunów uczniów. Jeden z nich pojedzie na pielgrzymkę do Medjugorie. Nagrodę ufundowało Diecezjalne Duszpasterstwo Pielgrzymkowo-Turystyczne ITER. Inni katecheci wylosowali pobyt w ośrodkach rekolekcyjnych diecezji tarnowskiej.
Wizytator diecezjalny nauki religii ks. dr Jakub Kuchta z Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Tarnowie podkreśla, że zainteresowanie OTK było większe niż w poprzednich latach. – Jest przynajmniej dwadzieścia szkół więcej niż dotychczas – informuje i dodaje: – Też jestem katechetą i widziałem moich uczniów, którzy w wolnych chwilach na szkolnym korytarzu czytali adhortację czy encyklikę. Przygotowanie wymagało sporo wysiłku.
Olimpiada odbywa się pod hasłem: „Bóg jest miłością objawioną w Słowie”. Finał ogólnopolski odbędzie się w kwietniu w Pelplinie. Diecezję tarnowską będzie reprezentować trójka laureatów.
Zmienia się świat, zmieniają się potrzeby rynku pracy, ewoluują systemy edukacji przygotowujące młodych ludzi do wejścia w dorosłość.
Wiadomo, wyposażony w szerokie kompetencje człowiek to ktoś poszukiwany na rynku pracy, w dodatku znacznie lepiej opłacany. Pisząc tutaj, wiele razy dotykałem kwestii edukacji. Zawsze mniej lub bardziej było to osadzone w nurcie poszukiwania, pielęgnowania, rozwijania indywidualnych predyspozycji dzieci i młodzieży, późniejszych studentów. Jeśli ktoś nie zauważa tego, że wraz z rozwojem technologii, zmianami stylu życia, czymś, co nazywamy wymieraniem, a może raczej wygaszaniem pewnych zawodów, ich miejsce zajmują nowe, w których potrzebna jest nowa wiedza, świeże umiejętności – ten nie rozumie rozwoju cywilizacyjnego. W Gdańsku od 5 września, przez niemal tydzień, rywalizują młodzi ludzie kształcący się w obrębie czegoś, co niegdyś nazwalibyśmy szkolnictwem zawodowym. O tym, że dzisiaj tak samo trudno dostać się do renomowanego technikum z branży motoryzacyjnej, szkoły skoncentrowanej na informatyce – tej szeroko pojmowanej (w szczególności związanej z zarządzaniem i sterowaniem procesami produkcji) albo placówki uczącej o krawiectwie czy gastronomii, wiedzą ci, którzy ustawiają się w kolejkach rezerwowych. Chętnych nierzadko jest znacznie więcej niż miejsc w takich szkołach czy na wydziałach uczelni wyższych. Działa prosta zasada: nie świadectwo, a fach w ręku. Liczy się wiedza praktyczna, a nie zaliczone klasówki czy egzaminy.
Czy rzeczywiście dorasta „najgłupsze pokolenie” w historii? Amerykański badacz Mark Bauerlein stawia tę tezę z odwagą, która dla wielu jest niewygodna. Jego diagnoza – choć sformułowana za oceanem – niepokojąco trafnie opisuje także rzeczywistość Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Edukacyjnego. W świecie, w którym edukację oddano w ręce technologii i liberalnych ideologii, młody człowiek coraz częściej zostaje sam: bez kultury, bez autorytetów, bez prawdy.
Jeszcze niedawno powtarzano, że dostęp do technologii wyrówna szanse edukacyjne. W imię walki z „wykluczeniem cyfrowym” szkoły zalano ekranami, platformami i aplikacjami. Dziś widzimy jednak, że ta diagnoza była błędna. Nie brak technologii, lecz jej nadmiar stał się źródłem nowej nierówności. Młodzież zanurzona w świecie krótkich komunikatów, obrazów i bodźców traci zdolność skupienia, czytania dłuższych tekstów, a przede wszystkim – myślenia.
Aby pozostać ludźmi, musimy zachować dziecięce spojrzenie na rzeczywistość. Dlatego nie powinniśmy pozwolić, aby dzieci zaczęły wierzyć, że w chatbotach sztucznej inteligencji znajdą swoich najlepszych przyjaciół lub wyrocznię wszelkiej wiedzy – napisał Leon XIV do redaktora gazety „Avvenire”, z okazji ćwierćwiecza wydawania cotygodniowego dodatku dla dzieci - Popotus.
Jubileusz dodatku dla dzieci Popotus stał się okazją do przesłania przez Papieża życzeń redaktorowi naczelnemu „Avvenire”, a przy okazji zwrócenia uwagi czytelnikom gazety na ważną rolę mediów w skupianiu uwagi najmłodszych na pięknie świata i relacji z innymi oraz chronieniu ich przed nieludzkim pojmowaniem informacji i edukacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.