Pracownicy oraz wolontariusze tym razem przygotowali 7 ton różnych artykułów, które trafiły do Zaporoża. Jak mówił ks. Bogusław Pitucha, dyrektor Caritas, paczki zostały przygotowane w uzgodnieniu z Ukraińcami. – Zbliżają się święta, chcemy ich wspomóc w tym szczególnym okresie, aby wiedzieli, że są ludzie, którzy troszczą się o nich – mówił ks. Pitucha. – Konserwy trafią przede wszystkim do żołnierzy. Caritas od dłuższego czasu ma dobre kontakty z biskupem pomocniczym diecezji charkowsko-zaporoskiej Janem Sobiłą, który informuje o najpilniejszych potrzebach swoich diecezjan. Sytuacja na tym terenie jest bardzo trudna, nieustannie trwa wojna, ludzie mają wiele problemów – podkreślił ks. Bogdan Pitucha. W transporcie do Zaporoża pojechały także opłatki bożonarodzeniowe oraz świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom. Przed świętami Caritas planuje wysłać busy z pomocą również do Żółkwi do sióstr dominikanek, prowadzących polską szkołę oraz do parafii w Strzelczyskach. Fundusze na zorganizowanie pomocy pochodzą z pieniędzy, które Caritas otrzymała w ramach 1% przy rozliczaniu podatków.
Sytuacja w diecezji kijowsko-żytomierskiej robi się coraz gorsza. Z pomocą przychodzi także Caritas, którego dyrektorem jest ks. Witalij Umiński. W rozmowie z Family News Service kapłan opowiada m.in. o tym jak organizowana jest pomoc humanitarna na Ukrainie, czego najbardziej obawiają się ludzie, jak wygląda sytuacja osób z niepełnosprawnościami oraz o tym czego obecnie potrzebują.
- W tym czasie, jako kapłan, otrzymuję rekolekcje z ręki Pana Boga na temat tego czym jest człowieczeństwo, co to znaczy wiara, czym jest kapłaństwo i miłosierdzie.
Wyobraź sobie lekarza, który mówi: „Najważniejsze, żeby zbić gorączkę… a przyczyna? - nieważna”. Brzmi jak żart? A teraz powiedz szczerze: czy my czasem nie robimy dokładnie tego samego z własną duszą?
Opowiem Ci historię człowieka, który miał otwarte drzwi wolności, a jednak przez 10 lat nie umiał wyjść… oraz moment z mojego dzieciństwa, kiedy byłem „idealny” tylko dlatego, że bałem się reakcji surowego wujka — a gdy drzwi się zamknęły… powiedziałem: „No, teraz już mogę”.
Katoliccy biskupi Kuby ogłosili w czwartek, że poprosili papieża Leona XIV o przełożenie ich zbliżającej się wizyty w Rzymie ze względu na poważną sytuację w kraju, która powoduje „bardzo wielką niestabilność i niepewność”. Mieli się oni spotkać z papieżem Leonem XIV 20 lutego w ramach okresowej wizyty ad limina, która miała rozpocząć się w poniedziałek 16 lutego. Podczas takich wizyt biskupi zwyczajowo modlą się również w czterech głównych bazylikach papieskich i spotykają się z różnymi dykasteriami watykańskimi.
Jednak w oświadczeniu z 12 lutego konferencja kubańskiego episkopatu stwierdziła, że „biorąc pod uwagę pogarszającą się sytuację społeczno-gospodarczą w kraju, która powoduje bardzo wielką niestabilność i niepewność, biskupi katoliccy zwrócili się do Ojca Świętego, papieża Leona XIV, z prośbą o przełożenie wizyty ad limina na późniejszy termin niż pierwotnie planowano”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.