Tajemnica świętych obcowania nabrała w Krasnobrodzie nowego znaczenia. 31 października w tamtejszym sanktuarium rozstrzygnięty został konkurs „Twoja twarz znanego świętego”.
Podczas wieczornej Mszy św. zgromadziło się kilkadziesiąt osób, zarówno dzieci jak i dorosłych, którzy w przebraniach opowiadali o swoich wyjątkowych świętych. O szczegółach wydarzeniach powiedział wikariusz parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Krasnobrodzie, ks. Łukasz Kolasa.
– Dzień przed Uroczystością Wszystkich Świętych zorganizowaliśmy konkurs „Twoja twarz znanego świętego”. Uczestniczyło w nim ponad trzydzieści osób, przebrali się za różnych świętych, nie tylko polskich ale z całego świata. Uczestniczyliśmy we Mszy św. wraz ze „wszystkimi świętymi”, a następnie rozdaliśmy nagrody i każdy otrzymał gratulacje – wskazał ks. Kolasa, który wyrażał też wdzięczność wszystkim, zaangażowanym na różny sposób w to dzieło.
– Dziękujemy wszystkim, którzy się zaangażowali w ten konkurs, również rodzicom, którzy uszyli takie piękne stroje i przyszli tutaj do nas razem z dziećmi na finał konkursu – podkreślił ks. Łukasz.
Dzieci nie tylko przygotowały stroje ulubionych świętych, ale też zapoznały się z ich życiorysem.
Reklama
– Byłam św. Zelią Martin. To była taka matka, która żyła we Francji i chciała wstąpić do zakonu ale ze względu na problemy zdrowotne nie udało jej się. Potem miała dziewięcioro dzieci ale ostatecznie przeżyło tylko pięć córek – zakonnic. Jedna jest służebnicą Bożą a druga jest świętą – wskazała Kalina.
Podkreśliła też dlaczego warto jest przebierać się za świętych a nie obchodzić halloween.
– Halloween to taki pretekst do zabawy a święci są różnorodni, odróżniają co jest dobre a co złe. Przede wszystkim też uczą młodzież i dzieci – podkreśliła.
Podobne wydarzenia odbyły się m.in. w Moniatyczach i w Starym Zamościu. O ukazanie przykładów świętych zatroszczyli się duszpasterze, których w tym dziele wspierali rodzice, którzy pomogli przygotować i uszyć odpowiednie stroje. To przede wszystkim zasługa rodziców, że dzieci mogły poznać sylwetki świętych i wybrać postać, którą mogły pokazać podczas spotkań ze świętymi. Tym spotkaniom w wielu miejscach towarzyszyła modlitwa różańcowa oraz procesja z relikwiami świętych i błogosławionych.
W polskich diecezjach coraz częściej pojawiają się nowe sposoby na wspólne spędzenie czasu poprzedzającego nadchodzące święta katolickie - uroczystość Wszystkich Świętych, obchodzoną 1 listopada oraz Dzień Zaduszny, przypadający 2 listopada. Wśród nich znajdują się m.in. Bale Wszystkich Świętych, wspólna modlitwa, czuwanie przy relikwiach świętych, czy Korowody Świętych.
Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
Jeśli odczuwasz zmęczenie, rozproszenie albo masz poczucie, że Twoje serce jest daleko od Boga - nie uciekaj od tego. Właśnie do takiego serca chce przyjść Jezus. Najświętsze Serce Pana Jezusa nie jest jedynie świętym symbolem - to prawda o Bogu, który kocha człowieka realnie do końca i bezwarunkowo. W historii Kościoła Bóg często wybierał ludzi prostych, ukrytych, niepozornych, by przypomnieć światu rzeczy najważniejsze. Tak było również w przypadku św. Małgorzaty Marii Alacoque.
Na każdej drodze spotykamy znaki i tak samo tutaj tymi znakami są:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.