W Oleszycach na Rynku odsłonięto i poświęcono Pomnik Ofiar II Wojny Światowej. Uroczystość ta poprzedzona została modlitwą w kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Eucharystię sprawował i homilię wygłosił wikariusz parafii ks. Tomasz Rybiński. W modlitwie poświęcenia prosił Boga za tych, „którzy stali się ofiarami ucisku, przemocy i złości i oddali życie w obronie ludzkiej godności oraz wolności Ojczyzny. Obdarz ich nagrodą nieśmiertelności i chwały. Błogosław nam, którzy wspominamy ich imiona...”. Na pomniku widnieje napis: „Pamięci mieszkańcom miasta i gminy Oleszyce poległym i pomordowanym w latach 1939-1947 przez Niemców, Sowietów i nacjonalistów ukraińskich, więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych, deportowanych na Sybir i do Kazachstanu oraz przymusowo przesiedlonych z pasa przygranicznego. Wieczna im pamięć. Burmistrz i Mieszkańcy Miasta i Gminy Oleszyce oraz Stowarzyszenie Czas na Pomoc A.D. 2022”.
Inicjatorem wzniesienia pomnika było Stowarzyszenie Czas na Pomoc, poparte przez burmistrza miasta i gminy Oleszyce. Stowarzyszenie zostało powołane 14 kwietnia 2010 r. i ma na celu wspomaganie zdolnej młodzieży, znajdującej się w trudnej sytuacji materialnej, integrację społeczności lokalnej i poszanowanie dziedzictwa kulturowego.
– Nasza obecność na tej uroczystości jest wyrazem szacunku i pamięci dla poległych i pomordowanych w latach 1939-1947. Z każdym rokiem ubywa żywych świadków narodowej historii. Jest to ostatni moment, by oddać im hołd i zapewnić o trwałej pamięci – powiedział prezes Stowarzyszenia Czas na Pomoc, Mariusz Czereba. – Bez pamięci trudno sobie wyobrazić silny naród. Dlatego wszelkie inicjatywy, które zmierzają do odbudowy pamięci, są niezwykle cenne. Niech od dziś to będzie miejsce, w którym będziemy spotykać się podczas uroczystości państwowych i miejskich, oddawać cześć i wyrażać wdzięczność wszystkim, dzięki którym możemy dziś żyć w wolnej Polsce. Pomnik, przy którym stoimy, wyraża szacunek i wdzięczność dla tych, którzy zginęli oraz zostali przesiedleni, dla których zsyłka, deportacja była ostatnią drogą do Boga. Dla tych, których sercem rządził patriotyzm i dobro Ojczyzny – mówił burmistrz Oleszyc, Andrzej Gryniewicz. Przypomniał myśl jednego z ojców niepodległości marszałka Józefa Piłsudskiego: „Naród, który traci pamięć, przestaje być narodem, staje się jedynie zbiorem ludzi czasowo zajmującym dane terytorium”. Podziękował wszystkim, którzy przywracają pamięć i dbają, byśmy nie zatracili się jako wspólnota.
Starosta lubaczowski, Zenon Swatek, powiedział, że w Oleszycach nie było takiego miejsca, by spotkać się podczas uroczystości. Teraz będzie. Pogratulował wszystkim, dzięki którym pomnik powstał. W Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury otwarto wystawę pt. Okupacja sowiecka na prawym brzegu Sanu w latach 1939-1941, przygotowaną przez Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie. Część artystyczną przygotowali uczniowie szkoły podstawowej w Zalesiu. Tomasz Róg, historyk z Cieszanowa, wygłosił prelekcję, popartą prezentacją archiwalnych zdjęć, na temat: Losy mieszkańców gminy Oleszyce w latach 1939-1947. Świętowanie zakończyło się występem zespołu wokalno-teatralnego z Przemyśla pt. Smak wolności oraz poczęstunkiem przygotowanym przez Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego. Duży wkład pracy w powstanie pomnika i organizację uroczystości włożyła Maria Lechowicz, wiceprezes Stowarzyszenia Czas na Pomoc.
Liczne delegacje złożyły wieńce i znicze przy Pomniku Zesłańców
Dzisiaj tworzy się nowy totalitaryzm, który powtarza błędy przeszłości – powiedział ks. Jan Mazurek.
Armia Czerwona 17 września 1939 r. wkroczyła na wschodnie tereny Polski. Zaczęły się masowe deportacje Polaków na „nieludzką ziemię”. Setki tysięcy ludzi aresztowano i osadzono w obozach. Przedstawiciele elit; żołnierze, policjanci, urzędnicy, padli ofiarą zaplanowanej serii zbrodni, której symbolem stał się Katyń. Przemyśl był jednym z miejsc, gdzie wielu po raz ostatni zobaczyło ojczyznę.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Z miedniewickich pól ruszamy do miejsca, które w XX wieku stało się duchowym fenomenem na skalę światową. Niepokalanów to nie tylko klasztor i bazylika – to urzeczywistnione marzenie św. Maksymiliana, by całą ziemię zdobyć dla Chrystusa przez Niepokalaną. Wchodząc na ten teren, czujemy niezwykłą dynamikę wiary: tutaj modlitwa zawsze szła w parze z pracą, a pokora z nowoczesnością.
W centrum bazyliki, w ołtarzu głównym, wita nas figura Niepokalanej. Nie jest to stary, wiekowy wizerunek, ale postać emanująca światłem i nadzieją, nawiązująca do objawień z Rue du Bac i Lourdes. Maryja w Niepokalanowie jest przedstawiana jako Wszechpośredniczka Łask – z dłońmi otwartymi, z których spływają promienie Bożej miłości. To tutaj św. Maksymilian uczył swoich braci i miliony wiernych, że najkrótszą drogą do stania się świętym jest „całkowite i bezwarunkowe oddanie się w ręce Niepokalanej”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.