Antoni bardzo wcześnie stracił ojca. W Padwie odbył studia medyczne, które uwieńczył doktoratem. Studiował tam także filozofię. Po powrocie do rodzinnej Cremony zajął się katechizacją ubogiej młodzieży przy kościele św. Witalisa. Podjął też studia teologiczne, interesował się biblistyką, patrologią i zgłębiał pisma doktorów Kościoła, szczególnie św. Tomasza z Akwinu. W 1528 r. (lub w styczniu 1529 r.) przyjął święcenia kapłańskie. W 1531 r. udał się do Mediolanu i dołączył do oratorium „Wiecznej Mądrości”. Pod jego kierunkiem oratorium przerodziło się w trzy rodziny zakonne poświęcone św. Pawłowi Apostołowi. Są to: Synowie św. Pawła, zatwierdzeni przez Rzym pn. Kleryków Regularnych św. Pawła Ściętego, zakon żeński Aniołów św. Pawła Nawróconego i Zakon ludzi świeckich – Mężów Pobożnych św. Pawła. Największą sławą okrył Antoniego zakon męski, który od kościoła św. Barnaby, przy którym się zawiązał, wziął popularną nazwę barnabitów.
W kolejnych latach Antoni działał w Mediolanie, gdzie zakładał domy swoich instytucji. Wspierał go w tym dziele biskup Mediolanu – św. Karol Boromeusz, z którym napisał regułę dla swojego zgromadzenia. Wprowadził m.in. praktykę „15 piątków” – na dźwięk dzwonów o godzinie, w której Pan Jezus poniósł śmierć, w kościołach odprawiano nabożeństwo z kazaniem pasyjnym.
Św. Antoni Maria Zaccaria, prezbiter i zakonnik ur. w grudniu 1502 r. zm. 5 lipca 1539 r.
Polscy biskupi ogłosili rok 2018 – Rokiem św. Stanisława Kostki. W 450. rocznicę śmierci tego świętego młodzieńca powinniśmy uczyć się od niego wytrwałości w odkrywaniu i realizowaniu swojego powołania
Stanisław urodził się 28 grudnia 1550 r. w Rostkowie na Mazowszu. Był synem Jana, kasztelana zakroczymskiego. Jego krewni zajmowali ważne stanowiska w ówczesnej Polsce. W wieku 14 lat razem ze swoim bratem Pawłem został wysłany do elitarnej wiedeńskiej szkoły jezuitów, która cieszyła się wówczas niemałą sławą. Codziennie odprawiano tam Mszę św. Przynajmniej raz w miesiącu studenci przystępowali do sakramentu pokuty. Modlono się przed lekcjami i po nich. Kiedy jezuitom odebrano internat, Stanisław musiał się przenieść na stancję do domu zagorzałego luteranina, senatora Kimberkera. Był to okres świeżo po reformacji i w Austrii cały czas można było zauważyć napięcia między katolikami a protestantami. Stanisław widząc negację prawd o Matce Bożej oraz realnej obecności Pana Jezusa w Komunii św., tym bardziej rozwijał osobisty kult maryjny i eucharystyczny. Wśród kolegów wyróżniał się pobożnością, skromnością i umiarkowaniem. Gorliwie służył do Mszy św., często pozostawał w kościele lub kaplicy na adorację. Stanisław, mając zamiar wstąpić do zakonu jezuitów, usiłował prowadzić życie na wzór zakonny, co było nieraz powodem przykrości. Zarówno koledzy, jak i brat uważali Stanisława za „dziwaka”. Usiłowali go przekonywać do zmiany postępowania złośliwymi przezwiskami, a potem nawet przemocą. Mimo iż Stanisław spotykał się z brakiem zrozumienia, w środowisku kolegów nie wstydził się modlitwy i medytacji. Powtarzał, że „trzeba więcej podobać się Bogu niż bratu”.
Grupa osób powiązanych z hinduistyczną organizacją Vishwa Hindu Parishad (VHP) wtargnęła do katolickiej misji klaretynów w Nazat w indyjskim stanie Bengal Zachodni, grożąc proboszczowi i żądając opuszczenia placówki w ciągu siedmiu dni. Sprawę zgłoszono policji, jednak – według przedstawicieli lokalnego Kościoła i organizacji chrześcijańskich – reakcja władz była dotąd niewystarczająca.
Do incydentu doszło 1 sierpnia w kościele św. Antoniego Marii Klareta w Nazat, w okręgu North 24 Parganas. Na czele grupy miał stać mężczyzna w szafranowym stroju, przedstawiający się jako członek Hindu Parishad (VHP), organizacji powiązanej z hinduskim nacjonalizmem. Napastnicy oskarżyli misjonarzy o rzekome „przymusowe nawracanie” oraz niewłaściwe korzystanie z zagranicznych funduszy.
Afera szpitalna KO. Lekarz pracował prawie 5 dób bez przerwy w Szpitalu Południowym
2026-08-05 11:02
PAP
PAP
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski
Kolejna odsłona afery szpitalnej Koalicji Obywatelskiej. Audyt pokazał dyżury po 48, 60, 72 godziny bez przerwy, a rekord w Szpitalu Południowym wyniósł 110 godzin, czyli prawie pięć dób – poinformował we wtorek prezydent stolicy Rafał Trzaskowski, odnosząc się do wyników audytów w miejskich placówkach ochrony zdrowia.
Trzaskowski podzielił wyniki audytu na trzy grupy: problemy całego systemu ochrony zdrowia, nieprawidłowości w zarządzaniu Szpitalem Południowym oraz sprawy, które wymagają zbadania przez prokuraturę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.