Reklama

Wiara

… jako naszym winowajcom

Przykazanie miłości bliźniego „jak siebie samego” pokazuje nam konkretny wzorzec, według którego mamy kochać innych.

Niedziela Ogólnopolska 2/2022, str. 14-15

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Traktuj drugiego tak, jak chcesz, by ciebie traktowano” – ta ewangeliczna złota zasada mówi, że matrycą, na której mamy się wzorować w miłości bliźniego, jest nasz stosunek do samych siebie. A czy możemy stwarzać wzorce zachowania dla Boga? Pytanie brzmi trochę dziwnie, ale da się je obronić w świetle Ewangelii. Przynajmniej jeden przypadek, gdy wyraźnie wskazujemy Bogu, według jakiej zasady powinien nas potraktować, został zapisany w Ewangelii. Chodzi oczywiście o sytuację, kiedy Jezus, ucząc Apostołów modlitwy, każe im wołać do Ojca: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Każdy z nas powtarza te słowa, czasem wiele razy w ciągu dnia, gdy odmawia Ojcze nasz. I może tylko niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że przy postawie braku przebaczenia bliźnim w tej modlitwie prosimy Boga, by nam naszych win nie przebaczał! Bo On ma przebaczyć nam tak, jak my innym! Widać stąd, jak wielkie znaczenie ma przebaczenie nie tylko dla naszych relacji z bliźnimi, ale także dla relacji z Bogiem.

Oko za oko, ząb za ząb?

Reklama

Przebaczenie nie jest łatwe. Doświadczył tego każdy, kto choć raz doznał świadomie wyrządzonej przez kogoś krzywdy. Pierwszym włączającym się wtedy mechanizmem jest poczucie sprawiedliwości: jeśli była wina, powinna być i kara, która jest do niej proporcjonalna. Oko za oko, ząb za ząb. Wbrew pozorom na podstawie tej zasady działa cały wymiar sprawiedliwości, w którym chodzi o to, by przestępcę złapać, udowodnić mu winę i sprawiedliwie ukarać. Sprawiedliwie – to znaczy adekwatnie do jego winy. Kiedy czytamy, że tego, kto pod wpływem alkoholu spowodował ciężki wypadek, sąd skazał na rok w zawieszeniu, to od razu buntuje się nasze poczucie sprawiedliwości. Tymczasem przebaczenie jest właśnie tym: rezygnacją z wymierzenia kary komuś czy zemsty na kimś, kto dopuścił się zła wobec mnie. Jeśli mam postąpić w taki sposób, to muszę mieć wystarczająco silny motyw; muszę mieć argumenty za tym, że warto przebaczyć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jakie są argumenty chrześcijanina? Pierwszy z nich możemy znaleźć w Jezusowej przypowieści o dwóch dłużnikach. Jeden z nich był winien swojemu panu 10 tys. talentów, czyli fortunę, która może przyprawić o zawrót głowy. Gdy nie miał z czego oddać i groziło mu sprzedanie w niewolę wraz z rodziną, jego pan ulitował się nad nim i darował mu dług. Ale ów dłużnik był także wierzycielem. Sto denarów, które był mu winien współsługa, to wprawdzie spora kwota, ale stanowiąca zaledwie maleńki ułamek tego, co mu zostało darowane. On jednak wtrącił swego dłużnika do więzienia, żądając zwrotu należności. Gdy dowiedział się o tym pan, cofnął swój akt łaski i uwięził bezlitosnego sługę. Wniosek? Pierwszym argumentem za przebaczeniem jest fakt, że każdemu z nas Bóg przebaczył o wiele więcej. Ten, kto doświadczył na sobie miłosierdzia Bożego, czyli praktycznie każdy z nas, ma także okazywać to miłosierdzie swoim winowajcom. Tylko ten, kto ma poczucie własnej grzeszności, może znaleźć argument za przebaczeniem bliźniemu.

Słodycz i gorycz zemsty

Drugim ważnym powodem przebaczenia jest to, że pragnienie zemsty, które potrafimy w sobie nosić, niszczy także nas samych. Nieprzebaczenie i chęć zemsty mogą się stać obsesją człowieka. Odwołują się do naszych niskich instynktów. Czyż nie jest tak, że wielu z nas lubi oglądać filmy, w których głównym wątkiem jest zemsta? Cieszymy się, kiedy zbrodniarz zostaje ukarany nie tylko przez wymiar sprawiedliwości, ale także przez pokrzywdzonego lub jego bliskich. Wtedy jakoś dobrze się z tym czujemy. Większość filmów akcji bazuje na tym, że zły zostaje zniszczony przez dobrego. Ale rzadko kiedy mówią one o tym, że to dopiero początek nakręcania spirali nienawiści. Bo ten zły ma syna albo przyjaciela, który przysięga zemstę. I zaczyna się efekt śnieżnej kuli. Tak rodzą się często nienawiści wielopokoleniowe, kiedy wnuki nie pamiętają już, o co pokłócili się dziadkowie, ale czują potrzebę nienawidzenia ich niczym bohaterowie Samych swoich. Bardzo mało jest natomiast filmów z wątkiem przebaczenia, jakby był on zupełnie nieatrakcyjny dla widza. Tymczasem to właśnie przebaczenie zatrzymuje spiralę zemsty i wytrąca oręż z ręki zła. Zemsta rodzi bowiem pragnienie kolejnej zemsty, a przebaczenie zmienia wrogów w sojuszników. Niestety, wśród nas, także katolików, wielu jest takich, którzy czują się wręcz w obowiązku komuś nie przebaczyć: szkopom, komuchom, lewakom, katolickim oszołomom, zdeprawowanemu klerowi, członkom nielubianej partii czy komu tam jeszcze. Deklarują się jako wierzący, a równocześnie w praktyce stosują zasadę nienawiści wroga klasowego, jakiejkolwiek by on nie przyjął postaci. A ona bynajmniej nie pochodzi z Ewangelii.

Miłość nieprzyjaciół

Żeby przebaczyć, trzeba znaleźć argumenty. Dla chrześcijanina tym podstawowym jest nauka Jezusa, który przebacza kobiecie pochwyconej na cudzołóstwie, Piotrowi, który trzy razy się Go wyparł, i tym, którzy Go przybili do krzyża. Nie nienawidzi ani faryzeuszy, ani Rzymian, lecz oddaje życie za wszystkich. Jednakże znalezienie argumentów, nawet bardzo mocnych, nie oznacza jeszcze, że z przebaczeniem przestajemy mieć problem. Rozum to dopiero pierwszy poziom, który musimy pokonać. Na następnym znajduje się wola. Nie tylko musimy wiedzieć, dlaczego warto przebaczać, ale jeszcze musimy chcieć to zrobić. Bo czasem przyjemnie jest popielęgnować w sobie nienawiść, poczuć się lepszymi od tych, którzy nas skrzywdzili, życzyć komuś, „żeby go sprawiedliwość dopadła”. Decyzja o tym, że postanawiamy przebaczyć, nie jest jeszcze końcem procesu. Bo choć rozum dostarcza argumentów, a wola chce przebaczenia, to przecież w człowieku zostają jeszcze emocje. One, w przeciwieństwie do rozumu i woli, nie dają sobą kierować. Czuję to, co czuję. Aby proces przebaczenia mógł się w pełni dokonać, potrzebne jest często uzdrowienie emocji, i to właśnie ono trwa zwykle najdłużej. Czasami ludzie przepracowują swoje poranienia w psychoterapii, która pozwala im wybaczyć i pozbyć się nienawiści. Ale my, chrześcijanie, mamy przecież na to także swoje sposoby. Jeśli Jezus poleca nam modlić się za swoich nieprzyjaciół, to czyni to także po to, aby łatwiej nam było przestać nienawidzić i przebaczyć. Coraz trudniej pragnąć zemsty na kimś, za kogo codziennie się modlimy. Także codzienny rachunek sumienia, kolejne spowiedzi, które przekonują nas, że sami nie jesteśmy bez grzechu, Komunie św., działające jak balsam dla duszy, mogą nam ułatwić przebaczenie na poziomie emocji. I wreszcie to, co najważniejsze: świadomość, że jesteśmy ukochanymi dziećmi Boga, który zbawia przez miłość i przebaczenie. Nie potrzebujemy nienawidzić, by budować poczucie własnej wartości. Odpowiedzią Jezusa na ludzki grzech jest to, że pozwala się za nas ukrzyżować. A jaka jest twoja odpowiedź na czyny tych, którzy zawinili przeciwko tobie? O co się modlisz, odmawiając codziennie Ojcze nasz? Jeśli znakiem rozpoznawczym chrześcijan w świecie ma być miłość nieprzyjaciół, to bez przebaczenia jest ona zupełnie niemożliwa.

2022-01-03 12:52

Oceń: +4 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykański kandydat do Oscarów – po raz pierwszy w historii

2026-09-17 18:35

[ TEMATY ]

film

Stolica Apostolska

Oscary

Adobe Stock

Stolica Apostolska jest współproducentem filmu, który kandyduje do dorocznej Nagrody Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej - Oscara. „Green Lava” opowiada historię młodego chłopaka z niepełnosprawnością. Werdykt Akademii zostanie ogłoszony 15 marca podczas uroczystej gali w Los Angeles.

Zrealizowane we współpracy z watykańską Dykasterią ds. Komunikacji dzieło nie kandyduje w kategorii „Najlepszy film międzynarodowy”, lecz „Najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny”. „Green Lava” trwa 39 minut i przedstawia Giacomo, dzielnego młodego Włocha, cierpiącego na dystrofię mięśniową Duchenne’a, który walczy z chorobą, a jednocześnie z bólem po stracie swego brata, dotkniętego tym samym schorzeniem. Może w tym liczyć na wsparcie swej rodziny i przyjaciół.
CZYTAJ DALEJ

Watykański szpital wśród najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie

2026-09-17 19:15

[ TEMATY ]

Watykan

szpital pediatryczny

watykański szpital

@Vatican Media

Watykański szpital Bambino Gesù ponownie wśród najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie

Watykański szpital Bambino Gesù ponownie wśród najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie

Bambino Gesù awansował o dwie pozycje w skali świata i utrzymał pierwsze miejsce w Europie w kategorii „Pediatria” w rankingu World’s Best Specialized Hospitals 2027. „Ten wynik jest efektem dążenia do tego, by każdy postęp przekładać na lepsze i bardziej dostępne możliwości leczenia naszych dzieci” - podkreśla prezes placówki Tiziano Onesti.

Ranking World’s Best Specialized Hospitals to międzynarodowe zestawienie przygotowywane przez amerykański tygodnik „Newsweek” we współpracy z internetową platformą danych „Statista”. Wskazuje najlepsze szpitale w poszczególnych dziedzinach specjalistycznych. Szpital Pediatryczny Bambino Gesù zajął czwarte miejsce na świecie wśród szpitali specjalizujących się w pediatrii. Oznacza to awans o dwie pozycje w porównaniu z poprzednią edycją i jednocześnie stanowi potwierdzenie pozycji lidera w Europie.
CZYTAJ DALEJ

U Matki Bożej Czarnopotockiej

2026-09-21 22:01

Paweł Pasionek

Tygodniowy odpust w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Czarnym Potoku zakończyła w niedzielę 20 września uroczysta suma odpustowa pod przewodnictwem ks. prałata dr. Adama Nity, proboszcza Parafii Katedralnej w Tarnowie.

Podczas tej Eucharystii dziękowano za dar kapłaństwa księży rodaków: 5-lecie kapłaństwa ks. Konrada Dziedzica, 35-lecie kapłaństwa miejscowego proboszcza ks. Krzysztofa Klimczaka oraz ks. Adama Koszuta i 50-lecie ks. Antoniego Potońca. Należy również podkreślić, iż w trakcie Mszy św. proszono Boga o pomyślne dokończenie budowy nowego kościoła parafialnego, a delegacje z wieńcami dożynkowymi dziękowały za zebrane plony.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję