Reklama

Niedziela Małopolska

Niecodzienne spotkanie

W minionym tygodniu 109. urodziny świętowała najstarsza Małopolanka, mieszkająca na krakowskim Salwatorze pani Wanda Szajowska.

Niedziela małopolska 8/2020, str. I

[ TEMATY ]

jubileusz

abp Marek Jędraszewski

urodziny

Przemysław Radzyński/ Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Jubilatka powitała gościa, grając walca z „Nocy i dni”

Jubilatka powitała gościa, grając walca z „Nocy i dni”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przed rokiem, gdy spotkałam jubilatkę, na zakończenie rozmowy życzyłam jej, aby dożyła kolejnych urodzin. Z tym większą radością piszę, że świętowano je tym razem przez kilka dni.

Mecenas Maciej Krzyżanowski mocno się zaangażował w upowszechnienie historii najstarszej mieszkanki Małopolski. Jak informuje, już w środę, 12 lutego, życzenia złożyli przedstawiciele małopolskiego Sejmiku i krakowskiej Rady Miasta – profesor Jan Duda i Michał Drewnicki. Drogą telefoniczną życzenia przekazał prezydent Andrzej Duda.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Pani Wanda często wspomina zeszłoroczną wizytę prezydenta, to było dla niej wielkie przeżycie – przyznaje mec. Krzyżanowski. I stwierdza: – Michał Drewnicki był pierwszym reprezentantem Krakowa, od momentu kiedy pani Wanda skończyła 100 lat. To wtedy do jubilatki przybył wiceprezydent naszego miasta z listem gratulacyjnym, po czym zapomniano o najstarszej krakowiance.

Bezpośrednio po wizycie u jubilatki wiceprzewodniczący rady miasta udał się na obrady, które w tym dniu prowadził. Na wstępie poinformował radnych o niezwykłym jubileuszu. – Brawa były od lewa do prawa – relacjonuje Krzyżanowski i zauważa: – Pani Wanda doprowadziła do przynajmniej chwilowej zgody, niespotykanej na tej sali obrad.

Najstarsza Małopolanka ma 109 lat.

Podziel się cytatem

Reklama

Były także prywatne urodziny, w których uczestniczyli przyjaciele jubilatki. Doszło również do spotkania z 94-letnią Teresą Wojciechowską. – Panie wcześniej się nie znały, ale szybko zaczęły snuć wspomnienia o ukochanym Lwowie, z którego musiały uciekać po II wojnie światowej – przyznaje mecenas.

W piątek złożył jubilatce wizytę abp Marek Jędraszewski. – Metropolita krakowski odwiedził panią Wandę w samo południe – relacjonuje Krzyżanowski. – Jubilatka powitała gościa, grając walca z Nocy i dni. Powiedziała, że jest zaszczycona wizytą arcybiskupa. Następnie odmówiliśmy Anioł Pański, a potem był czas na wspominanie ukochanego Lwowa przy faworkach i serniku. Była też mowa o przyjeździe do Krakowa i o nowym, zdecydowanie trudniejszym życiu jubilatki i jej rodziców – dodaje.

Metropolita podarował pani Wandzie i uczestniczącym w spotkaniu jej przyjaciołom oraz paniom, które się nią opiekują, różańce. Życzył jubilatce Bożego błogosławieństwa, spokojnego i godnego życia oraz wielu powodów do radości i uśmiechu, z którym powitała szczególnego gościa. Maciej Krzyżanowski podkreśla: – Najstarsza Małopolanka, diecezjanka, absolwentka UJ, nauczycielka, która wychowała wiele znanych muzycznych osobowości, była wzruszona tą wizytą. Bardzo dziękowała za wspólną modlitwę i niecodzienne spotkanie.

2020-02-18 10:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tekla Juniewicz - druga najstarsza osoba na świecie

[ TEMATY ]

urodziny

Mateusz Morawiecki/Twitter

Tekla Juniewicz najstarsza Polka

Tekla Juniewicz najstarsza Polka

Tekla Juniewicz urodziła się 10 czerwca 1906 r. w Krupsku na dzisiejszej Ukrainie. Tydzień temu życzenia pani Tekli złożył premier Mateusz Morawiecki.

Pani Tekla Juniewicz jest 2. najstarszą osobą na świecie. Ciągle pełna radości i energii. Za tydzień obchodzi 116 urodziny. Kolejnych 100 lat, Pani Teklo! - napisał po spotkaniu z Teklą Juniewicz premier Mateusz Morawiecki w mediach społecznościowych.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie ufające mimo milczenia

2026-04-30 10:16

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

Fotolia.com

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

Jezus nie odpowiada tak, jak Maryja mogła się spodziewać. A jednak ona nie wycofuje się. Maryja nie rozumie wszystkiego. Ale ufa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję