Reklama

Niedziela Świdnicka

Śpiewają od dwudziestu lat

W sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na wałbrzyskim Podzamczu odprawiona została uroczysta Msza św. w intencji Chóru „Millenium”, który od dwudziestu lat działa przy tutejszej parafii Podwyższenia Krzyża Świętego

Niedziela świdnicka 49/2019, str. II

[ TEMATY ]

rocznica

Wałbrzych

chór

Beata Mucha

Chór „Millenium”

Eucharystii przewodniczył i kazanie wygłosił ks. proboszcz dr Jan Gargasewicz. Przybliżył historię chóru Millenium, jego działalność i sukcesy w kontekście obchodzonego 22 listopada wspomnienia św. Cecylii, patronki muzyków kościelnych. W uroczystościach jubileuszowych oprócz Chóru „Millenium” wzięły udział trzy inne zaproszone wałbrzyskie chóry: „Magnificat”, którym kieruje Agnieszka Skirucha, Zespół Ludzie Jana Pawła II Beaty Muchy oraz chór Niemieckiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Wałbrzychu „Freundschaft” pod dyrekcją Marii Zuchantke.

Po Mszy św. uczestnicy udali się do dawnej kaplicy, gdzie po poczęstunku wszyscy mogli wspólnie śpiewać zarówno pieśni religijne, patriotyczne, jak i popularne piosenki. Wspólny śpiew członków czterech połączonych chórów zrobił naprawdę wielkie wrażenie.

Historia chóru

Czterogłosowy Chór Mieszany „Millenium” utworzony został w listopadzie 1999 r. Pomysłodawcą był śp. ks. prał. Andrzej Raszpla, ówczesny proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Wałbrzychu. Ks. Raszpla zaproponował również nazwę „Millenium” w związku z obchodzonym Jubileuszem Roku 2000. Chór zorganizowała i do dnia dzisiejszego prowadzi Małgorzata Wiłkomirska.

Reklama

W marcu 2009 r. Chór „Millenium” został przyjęty do Związku Chórów Kościelnych w Polsce CEACYLIANUM, obecna nazwa Federacja CEACYLIANUM, działająca przy Sekretariacie Episkopatu Polski, która skupia ponad 200 zespołów i chórów kościelnych. W listopadzie 2009 r., w dziesiątą rocznicę powstania, w dowód uznania za swoją działalność Chór „Millenium” został odznaczony przez bp. Ignacego Deca Orderem św. Stanisława, najwyższym odznaczeniem diecezji świdnickiej, a prowadząca chór Małgorzata Wiłkomirska otrzymała Pierścieniem św. Stanisława. Nadanie odznaczeń zbiegło się wtedy z wizytą w sanktuarium na Podzamczu kard. Joachima Meissnera – arcybiskupa Köln. Repertuar chóru składa się z utworów o charakterze religijnym, autorstwa między innymi Bacha, Haendla, Haydna, Mozarta, Beethovena, Verdiego oraz utwory kompozytorów polskich. Podstawową funkcjonowania Chóru „Millenium” jest uczestnictwo i oprawa nabożeństw, stąd w repertuarze ważne miejsce zajmują utwory związane z okresami roku liturgicznego – pieśni wielkopostne, wielkanocne, kolędy i pastorałki, pieśni maryjne, eucharystyczne i do Miłosierdzia Bożego. Chór występuje nie tylko we własnej parafii, ale także śpiewa w czasie uroczystości religijnych, patriotycznych i świeckich. Członkowie chóru podzieleni są na cztery grupy głosowe: panie soprany i alty oraz panowie tenory i basy. Przez cały okres swego istnienia Chór „Millenium” prowadzi swoją kronikę.

Patronka muzyki

Święta Cecylia, patronka muzyków kościelnych, urodziła się w bogatej i znaczącej rodzinie rzymskiej na przełomie II i III wieku po Chrystusie. Według tradycji, była bardzo piękną i mądrą kobietą. Z miłości do Jezusa złożyła śluby czystości, jednakże jej rodzice chcieli zmusić ją do poślubienia poganina Waleriana. Cecylia w tajemnicy zaprowadziła Waleriana i jego brata Tyburcjusza do papieża Urbana I, a ten udzielił braciom chrztu. Wkrótce na chrześcijan spadło wielkie prześladowanie. Waleriana i Tyburcjusza pozbawiono życia, a Cecylię aresztowano i próbowano siłą zmusić do wyrzeczenia się Chrystusa. Gdy oprawcy Cecylii urzeczeni jej pięknością usilnie prosili, by ratowała swe młode życie i wyrzekła się wiary chrześcijańskiej, ta odpowiedziała na to: „Nie bójcie się spełnić nakazu, albowiem moją młodość doczesną zamienicie na wieczną młodość u mego Oblubieńca, Chrystusa”. Po tych słowach miało nawrócić się kilkuset żołnierzy rzymskich. Okrutny sędzia postanowił wtedy poddać Cecylię torturom. Gdy te okazały się bezskuteczne, na Cecylię wydany został wyrok śmierci przez ścięcie głowy. Jednak kata na widok pięknej i młodej kobiety ogarnęła trwoga i mimo że trzykrotnie zadał uderzenie mieczem, nie zdołał pozbawić jej życia. Sączącą się z szyi Cecylii krew chrześcijanie zebrali z wielką czcią jako drogocenną relikwię. Po trzech dniach konania Cecylia dokonała swojego żywota. Jej ciało w stanie nienaruszonym zostało odkryte dopiero w IX wieku w Katakumbach św. Kaliksta. Na polecenie papieża św. Paschalisa I złożono je w bazylice na Zatybrzu. Bazylika poświęcona Cecylii stoi w miejscu, w którym niegdyś święta zamieszkiwała. W ikonografii św. Cecylia przedstawiana jest jako orantka – osoba modląca się w pozycji stojącej ze wzniesionymi rękoma. Czasem przedstawiana jest w tunice z palmą męczeńską w dłoni. Jej atrybutami są: anioł, instrumenty muzyczne: organy, harfa, cytra, lutnia, miecz. Wieniec z białych i czerwonych róż oznacza jej niewinność i męczeństwo.

Modlitwa do św. Cecylii:

Reklama

Cecylio święta, Patronko nasza,

Dziś chwałę Twoją ziemski chór ogłasza,

Strażniczko harmonii,

z tonów czynisz piękny splot,

By dźwięcznym, czystym był wspólny głos.

Nauczycielko cierpliwości i wytrwania,

Przyjm prośby nasze i błagania,

By śpiewało nam się lżej,

W swej opatrzności głos każdy miej,

Doskonała pieśniarko,

Artystko w niebiosach

Śpiewasz cudownie,

Panu grasz na organach,

Odkryj nam uczniom Twym

skrawek nieba,

Bo dzisiaj dla Ciebie

hymn rozbrzmiewa!

2019-12-04 07:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Razem ze św. Anną

2020-08-05 07:21

Niedziela świdnicka 32/2020, str. IV

[ TEMATY ]

Wałbrzych

św. Anna

bp Adam Bałabuch

Stanisław Bałabuch

Florian Wojtas odbiera pierścień diecezjalny z rąk bp. bałabucha

Co decyduje o właściwym widzeniu i słyszeniu? Kim jest dla nas św. Anna i jaki jest nasz stosunek do starszych? Na te i inne pytania udzielił odpowiedzi bp Adam Bałabuch podczas spotkania z wiernymi w Wałbrzychu.

Okazją do poruszenia tematów związanych z osobami starszymi były uroczystości odpustowe ku czci św. Anny, którym w parafii na wałbrzyskim Szczawienku przewodniczył biskup pomocniczy diecezji świdnickiej. Tegoroczna obecność biskupa była związana także z wizytacją kanoniczną parafii, która ma miejsce raz na 5 lat. Stąd uroczyste powitanie hierarchy w progach świątyni przez miejscowego proboszcza ks. kan. Jerzego Osolińskiego i przedłożenie sprawozdania z życia wspólnotowego i z działań gospodarczych parafii.

CZYTAJ DALEJ

Gadulstwo na modlitwie

[ TEMATY ]

modlitwa

Adobe Stock

Kolejnym przykładem fałszywej modlitwy jest zagadanie Pana Boga. Wypowiadanie na modlitwie potoku słów może sprawić, że nie będzie już miejsca na mówienie Boga. Najgorsze niebezpieczeństwo gadulstwa na modlitwie polega jednak na tym, że ginie w nim duch. Sami tego nierzadko doświadczamy, że częste i puste używanie jakiś zwrotów zmienia ich głęboką treść w slogany i frazesy. Ginie w nich to, co istotne. Gadulstwo na modlitwie może zabić w nas istotne i głębokie wołanie do Boga i stać się tylko zewnętrzną formą zwracania się do Niego.

Nieprzerwane odniesienie do Boga

Przypatrzmy się najpierw naszej modlitwie w chwili, gdy przyciśnięci jakąś ważną potrzebą o coś Boga prosimy albo radosnym sercem dziękujemy za otrzymane dobro. Jesteśmy wtedy wyjątkowo skupieni. Gdy dotyka nas choroba lub jakieś inne zagrożenie, gdzieś na dnie naszej duszy pojawia się osobiste i pełne odniesienie do Boga. Za słowami idzie wielkie poruszenie serca. Nasza praca nad modlitwą ma iść w tym kierunku, aby takie odniesienie towarzyszyło nam możliwie najczęściej. U podstaw naszego myślenia, czucia i bytowania powinna znajdować się świadomość obecności Boga. Możemy wtedy taką postawę duchową nazwać nieprzerwaną modlitwą. W każdym więc spotkaniu z Bogiem, zanim skierujemy do Niego nasze słowa, powinniśmy wzbudzić w sobie pełną świadomość spotkania z Nim.

Odwrócona kolejność

W życiu codziennym normalnie myśl wyprzedza słowa, szuka ich i formuje je. Coś pojawia się w naszej głowie, i zaczynamy to ubierać w słowa. Zachowując taką kolejność, człowiek głosi siebie, głosi to, co jest w jego myślach. Ubiera swoje myśli w słowa. Inaczej jest na modlitwie. Żeby nie była ona tylko naszym gadaniem, najpierw musimy usłyszeć i przyjąć słowo Boga i przenieść je do naszego myślenia. W Regule św. Benedykta czytamy: „Nasze serce ma być w zgodzie z tym, co głoszą nasze usta”. Przy odmawianiu psalmów, w modlitwie liturgicznej najpierw są słowa, głos, a nasza myśl musi się dostrajać do tego głosu. Bo my, ludzie, sami nie umiemy się modlić tak, jak trzeba. Zbyt daleko jesteśmy od Boga i dlatego On pospieszył nam z pomocą. Sam poddaje nam słowa do modlitwy i uczy nas modlić się. Być gadatliwym na modlitwie to kierować w stronę Boga potok własnych słów. Modlić się w pokorze swojego serca to przyjąć słowa Boga i pozwolić się im poprowadzić. Tylko dzięki słuchaniu słów Boga podczas modlitwy człowiek może zbliżyć się do Niego. Pozwólmy, aby podczas naszej modlitwy to nie nasze słowa były najważniejsze, ale byśmy dali się zawsze poprowadzić słowom Boga. Przepięknym przykładem tej właściwej kolejności na modlitwie jest odmawianie psalmów. Dzięki wersetom zapisanym w psalmach to sam Boży Duch prowadzi nas na modlitwie. Nie ma wtedy niebezpieczeństwa, że człowiek przegada Boga.

CZYTAJ DALEJ

Bp Kawa: czas, abyśmy z odwagą mówili: „jestem człowiekiem wierzącym”

2020-08-12 20:54

[ TEMATY ]

wiara

chrześcijanin

franciszkanie.pl

Przyszedł czas, abyśmy z odwagą mówili: jestem człowiekiem wierzącym, ochrzczonym, chcę żyć według wartości, które noszę w swoim sercu – mówił bp Edward Kawa ze Lwowa podczas Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Kalwaryjskiego ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla.

W homilii bp Kawa pytał, dlaczego dzisiaj, jako ludzie wierzący, „tak często jesteśmy smutni, tak często boimy się bronić swoich wartości, tak często się lękamy, aby ktoś o nas źle nie mówił?”

– Często nawet boimy się przyznać się do tego, że jesteśmy ludźmi wierzącymi. Może właśnie przyszedł czas, abyśmy z odwagą razem za Maryją mówili te słowa: Wielbi dusza moja Pana, moje życie jest uwielbieniem Pana, jestem człowiekiem wierzącym, ochrzczonym, chcę żyć według wartości, które noszę w swoim sercu, które Bóg włożył mi w serce. I chcę, aby te wartości były naprawdę wszędzie tam, gdzie ja jestem: w moim domu, w mojej ojczyźnie. I nikt i nic, żaden system, żadna ideologia, żadna propaganda medialna czy żaden inny system nie może nam tego zniszczyć – podkreślił bp Kawa.

Nawiązując do fragmentu Ewangelii o nawiedzeniu św. Elżbiety przez Maryję, kaznodzieja ocenił, że w takim stanie, w jakim była św. Elżbieta, znajduje się Kościół katolicki w Polsce i na świecie. Odniósł się w ten sposób do ostatnich wydarzeń w Warszawie, gdzie doszło do profanacji symboli religijnych i patriotycznych.

– To są rzeczy, które są niedopuszczalne, które godzą nie tylko w naszą godność chrześcijan i katolików, ale to są rzeczy, które tak naprawdę godzą w naszą tożsamość. I nie możemy milczeć. Nie możemy być pasywnymi czy obojętnymi. „Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli” - jest to słowo, które dzisiaj bardzo mocno jest dla nas aktualne – podkreślił.

Lwowski biskup pomocniczy stwierdził, że w matce Jana Chrzciciela możemy odnaleźć siebie, ponieważ u każdego z nas rodzi się wiele pytań na temat obecnej sytuacji i każdy z nas odczuwa pewną samotność – i to nie tylko teraz, kiedy panują obostrzenia związane z epidemią.

– Przeżywamy teraz czas wielkiej samotności, kryzys. Czujemy się bardzo często niepotrzebni, jeśli nie jesteśmy produktywni, jeśli nasze życie nie przynosi sukcesów. Jeśli nie nadążamy za tym światem, to bardzo często jesteśmy właśnie w takim stanie jak Elżbieta. Wpatrując się w Elżbietę można dzisiaj dla siebie znaleźć bardzo dużo odpowiedzi. Ta, która całe życie uchodziła za przeklętą, stała się błogosławioną, dlatego że poczęła życie w swoim łonie, pod swoim sercem. Bóg zmienia przekleństwo w błogosławieństwo. I dzisiaj Bóg chce dokonać takiej przemiany w naszym życiu. Chce to, co dzisiaj jest dla nas największym ciężarem przekleństwem, aby stało się dla nas wielkim darem – mówił.

Zdaniem hierarchy, dzisiaj Kościół jest tak jak św. Elżbieta – ma w sobie życie, ale jest bardzo izolowany i marginalizowany.

Bp Kawa podkreślił, że tak jak do Elżbiety, tak dzisiaj Maryja „śpieszy dzisiaj, aby przybyć do nas, abyśmy nie byli samotni, abyśmy się nie czuli odrzuceni, czy zapomniani”.

Tegoroczny odpust jest przeżywany w wyjątkowych okolicznościach z kilku powodów. Pierwszym jest trwająca pandemia, z powodu której program uroczystości został mocno okrojony. Kolejny to uroczyste ogłoszenie dekretu o podniesieniu kościoła w Kalwarii Pacławskiej do godności bazyliki mniejszej. Dokona tego nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio podczas Mszy św. 13 sierpnia o godz. 18.00.

W tym roku przypada również 400. rocznica urodzin Andrzeja Maksymiliana Fredry, fundatora Kalwarii Pacławskiej, który rozpoczął w 1665 r. budowę pierwszego kościoła oraz klasztoru i dróżek kalwaryjskich, a w 1668 r. zaprosił franciszkanów, aby opiekowali się tym miejscem i przybywającymi pielgrzymami.

Franciszkanie chcą także uczcić 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Z tej okazji 13 sierpnia o 20.45 na placu kościelnym odbędzie się prawykonanie oratorium „Otwórzcie drzwi Chrystusowi” autorstwa Andrzeja Głowienki.

Obchody odpustu kalwaryjskiego potrwają do 15 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję