Teksty czytań mszalnych dzisiejszej niedzieli mówią o mnie i o tobie. To ja jestem Adamem, to ja jestem Ewą, to jest nasza historia. Kościół, nasza matka, podaje nam te teksty „dla naszego pouczenia”, jak mówi drugie czytanie.
Nie jest tak, że nasi pierworodni rodzice zgrzeszyli, a my tylko nosimy tego konsekwencje; owszem, jeżeli dziadek przepił młyn, to wnuki go nie odziedziczą. Grzech pierworodny jest „matrycą” każdego grzechu. Każdy z nas przez swój grzech uczestniczy czynnie w grzechu Ewy i Adama. Słuchamy upadłego anioła, który prowokuje: Czy to prawda, że Bóg wam wszystkiego zabrania? Nie możecie jeść ze wszystkich drzew tego ogrodu? Jakby was Bóg kochał, pozwoliłby wam na wszystko. Bóg ciebie nie kocha, ponieważ ci czegoś zabrania. Drugi element tej pokusy jest taki: Ty zadecydujesz, co dla ciebie będzie dobre. Dlaczego masz słuchać Boga, który będzie decydował o tym, co dobre jest dla ciebie? Ty stań w miejscu Boga, ty decyduj, jak będzie wyglądało twoje życie, co przyniesie ci szczęście, co będzie dla ciebie dobre. Przecież liczysz się tylko ty i twoje szczęście.
Efekt grzechu, który polega na odłączeniu się od Boga, powoduje lęk i samotność. Człowiek ucieka i kryje się. Bóg nie przestał go kochać i szuka go. Odłączenie się od Boga powoduje też rozdział między ludźmi. Zaczynają się nawzajem oskarżać, obwiniać, zostaje zburzona jedność i miłość.
Maryja – Nowa Ewa w scenie Zwiastowania daje nam inne pouczenie. To Boga trzeba słuchać bardziej niż wszystkich innych, bardziej niż siebie samego. Bóg kocha mnie najmocniej i On wie, co dla mnie będzie dobre. Ja chcę dobrze, a wychodzi źle. Czynię to, czego nie chcę. Pragnę dobra, a czynię zło, którego nie chcę (por. Rz 7, 19). Maryja uwierzyła Bogu, Jemu zaufała, Jemu była posłuszna. Na słowo posłańca Boga odpowiedziała: „Niech mi się stanie według twego słowa”. Dzięki wierze Maryi Bóg sprawił cud poczęcia naszego Zbawiciela. W Jezusie Chrystusie spełniła się obietnica: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”. Chrystus zwyciężył szatana, zmartwychwstał. Maryja i jej potomstwo zmiażdży łeb węża, którym jest diabeł.
Potomstwem Maryi jest lud Boży, Kościół, a więc my wszyscy ochrzczeni i trwający z Jezusem przez modlitwę i życie w łasce uświęcającej mocą przyjmowanych sakramentów.
Wyobraźmy sobie siebie w upalny dzień, kiedy po długim marszu w słońcu, nie mając butelki z napojem, skrajnie wyczerpani i spragnieni, dochodzimy do celu, gdzie czeka na nas chłodna woda w dowolnej ilości. To jeden z najwymowniejszych obrazów nie tylko przyjemności, ale wręcz szczęścia. Pragnienie, ukojenie i nasycenie. Po 20 latach braku kontaktu spowodowanego najpierw kłótnią, a potem poważnym sporem dwaj bracia, gdy usłyszeli kazanie pogrzebowe o konieczności i radości przebaczenia, decydują się do siebie zadzwonić, aby umówić spotkanie, zakończyć konflikt i się pogodzić. Tu jest podobne odczucie, jak przy wypiciu wody, tylko w wymiarze duchowym. Kobieta po śmierci męża, którego wcześniej opuściła, natychmiast zawiera sakrament małżeństwa z partnerem, z którym żyła ponad 30 lat. Mówi: „Nawet sobie ksiądz nie wyobraża, jakie jest po tylu latach pragnienie przyjęcia Komunii św.”. Finał coniedzielnej Eucharystii, podczas której wierni podchodzą do kapłana po święty Chleb, był dla niej udręką. Skrzętnie skrywała łzy i łkała niejako „do wewnątrz”. Tęsknota połączona ze wstydem, łaknienie i wreszcie radość spełnienia. „Nie byłem u spowiedzi 40 lat” – wyznaje mężczyzna. Po godzinnym wyznawaniu grzechów płakali i penitent, i spowiednik. Jeden – gdy wylał się na niego „ocean Bożego miłosierdzia” (św. Faustyna), drugi – rozpromieniony namacalną świadomością tego, po co jest kapłanem i jaką ma moc w imieniu Chrystusa. Na koniec padli sobie w ramiona, szczęśliwi obydwaj. Pustynia, pragnienie i ból, duchowe spełnienie i ulga. Sądzę, że podobne przeżycia towarzyszyły Samarytance przy źródle Jakuba. Była spragniona. Jezus, inicjując rozmowę, łamiąc przy okazji kilka kulturowych konwenansów (w Ewangelii nie tylko o religijny savoir-vivre chodzi!), uświadamia jej pragnienie ukryte bardzo głęboko w jej własnym wnętrzu. Samarytanka, mając obolałe serce po stracie pięciu mężów, tęskniąc za miłością, łaknie poczucia bezpieczeństwa i stabilności. Dlatego wiąże się z mężczyzną w grzesznym układzie. Chyba nie przeczuwa do końca, że jest spragniona innej relacji. Jezus podprowadza ją do poznania siebie samej. Pod powłoką naturalnych pragnień kryją się głębsze potrzeby człowieka. To nie tylko filozofia, sztuka, bliżej nieokreślona duchowość i wysublimowane doznania. Doczesne wartości, które możemy zdobyć własnym wysiłkiem czy sprytem, też nie mają mocy uszczęśliwiania, nawet w przypadku posiadania ich w nadmiarze. Dopiero Jezus może sprawić, że nie będziemy łaknąć. Papież Benedykt XVI napisał: „Co takiego dał nam Chrystus? Boga jako oczywiste dobro człowieka”. Jezus daje nam życie, dlatego że daje nam Boga, prawdę naszego „dokąd” i „skąd”. „Teraz znamy Jego Oblicze, teraz możemy Go wzywać. Jeśli uważamy, że to mało, to tylko z powodu zatwardziałości naszego serca”. Życie człowieka „jest dobre tylko wtedy, gdy żyje w relacji do Boga. Nic nie jest dobre, jeśli nie jest dobra nasza relacja do Boga” (por. Jezus z Nazaretu, t. 1). Spragnieni Boga, jak Samarytanka, szukajmy Go intensywnie.
Biskup siedlecki Kazimierz Gurda ogłosił miejsca posługi nowo wyświęconych kapłanów oraz poinformował o księżach przechodzących na emeryturę. Dekrety zostały wręczone w sobotę, 13 czerwca, w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Siedleckiej, po uroczystościach święceń prezbiteratu w siedleckiej katedrze.
ks. Karol Borkowski – wikariusz parafii bł. Stefana Wyszyńskiego w Białej Podlaskiej,
Wiara to przede wszystkim odpowiedź na wezwanie, od Tego, który jest godny zaufania, który przekonuje do wejścia na drogę wiary i po niej nas prowadzi – mówił Jan Paweł II w homilii na polskiej Mszy w Castel Gandolfo 10 sierpnia 1980 r. Zamieszczamy archiwalne nagranie wygłoszonych wówczas słów.
10 sierpnia 1980 r. do letniej rezydencji papieża w Castel Gandolfo przybyli kapłani, rocznikowi koledzy Jana Pawła II, oraz polska młodzież. Homilia była długą medytacją nad wiarą. Odwołując się do liturgicznego czytania z Listu do Hebrajczyków, Papież przyznał, że jest ona „poręką rzeczy, których się spodziewamy, dowodem rzeczywistości, której nie widzimy”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.