Ktoś inny załamałby się, przeżywając to, co nastoletni William. Ojciec zginął w wypadku, chorującą matkę zamknięto w szpitalu, sprawujący opiekę nad chłopcem wujek Nils okazuje się paserem i nałogowym hazardzistą, a chłopca prześladuje grupa szkolnych chuliganów próbujących wymusić na nim haracz... Ktoś inny zrobiłby z niełatwej historii Williama kino społeczne albo senasacyjne. Tak byłoby łatwiej. Ale Jonas Elmer, duński reżyser, wcześniej autor filmów „W prawdziwym życiu” i „Za jakie grzechy”, nie poszedł na łatwiznę. Zaproponował konwencję komediodramatu. I kiedy wydaje się, że gorzej już być nie może, wujek Nils przegrywa w karty majątek i staje się dłużnikiem gangsterów. Sytuacja taka, że nie wiadomo, czy śmiać się (przez łzy), czy płakać. Jednak samozaparcie i pozytywne myślenie sprawiają, że świat zaczyna wreszcie chłopcu sprzyjać. Film „Jestem William” okazuje się opowieścią o tym, że choćby niebo waliło się nam na głowę, nie można się poddawać.
Klasyka polskiej kinematografii jest na wyciągnięcie ręki o każdej porze dnia i nocy. Wystarczy połączenie z internetem.
Kiedyś, wcale nie tak dawno temu, by obejrzeć dobry film, trzeba było wybrać się do kina. Gdy nastała era telewizji, wydawało się, że ta długo nie doczeka się solidnej konkurencji. I wtem, w dobie internetu, jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać platformy streamingowe, które dotychczasowy porządek wywróciły do góry nogami...
Wojska Obrony Terytorialnej przeczesują okolice Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie
Trwają poszukiwania obiektu, który mógł wlecieć do Polski. Policjanci, Żandarmeria Wojskowa i Wojska Obrony Terytorialnej przeszukują teren w okolicy Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie, gdzie według zgłoszeń od mieszkańców słychać było odgłosy jakiegoś lecącego obiektu; nic dotychczas nie znaleziono.
Rzecznik prasowy KWP w Lublinie nadkomisarz Anna Kamola powiedziała PAP, że około godziny drugiej w nocy policja otrzymała dwa zgłoszenia, z których wynikało, że słychać było odgłosy lecącego głośnego obiektu. Oba zgłoszenia dotyczyły rejonu Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie.
Tydzień Misyjny: Siostry ewangelizują i dzielą się własną krwią
2026-10-18 15:26
Sisters News Serwis
Arch Sióstr Nazaretanek i Sióstr FMM
Misyjne dzieła sióstr zakonnych na świecie
Siostra Władysława Piróg zobaczyła na Madagaskarze, jak dzieci szukały jedzenia w śmietnikach. To było impulsem do utworzenia stołówki, z której korzysta teraz 300 młodych osób. Zorganizowano dla nich katechezy, naukę, zajęcia praktyczne. Z okazji rozpoczynającego się dziś Tygodnia Misyjnego przybliżamy dzieła sióstr zakonnych na świecie – dziś sióstr w Afryce.
Według danych kościelnych w 2026 roku w Afryce posługuje około 90 tysięcy sióstr zakonnych. Pracują w międzynarodowych wspólnotach i zgromadzeniach powstałych na kontynencie. Wśród nich są Polki, które na misjach spędziły kilkadziesiąt lat.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.