Po upadku Powstania Warszawskiego, w wyniku którego zginęło ok. 200 tys. osób, kto żyw musiał opuścić zniszczone miasto, a niemieckie ekipy przystąpiły do ostatecznego zniszczenia tego, co jeszcze pozostało. Nie opuścili Warszawy wszyscy, została garstka tych, których potem nazywano warszawskimi Robinsonami. Ukrywali się najczęściej w piwnicach lub na strychach, żyli w ciągłym zagrożeniu, borykali się z brakiem jedzenia i wody. Portretuje ich w nowelach składających się na książkę „Nie umieraj do jutra”, Wacław Gluth-Nowowiejski, który sam był Robinsonem, a wcześniej powstańcem, dowodzącym drużyną zgrupowania „Żmija”.
Ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, gdzie Ukraińcy wymordowali ponad 100 tys. Polaków, wciąż nie do końca zostało opisane. Świadczy o tym książka „Wołyń zdradzony” Piotra Zychowicza, który zwykł stawiać śmiałe tezy. Skoro Armia Krajowa była tak potężna, jak mogła dopuścić do ludobójstwa? Dlaczego nie przybyła na odsiecz Wołyniowi, a Wołyniacy umierali w osamotnieniu? – pyta. Dowództwo AK zlekceważyło ukraińskie zagrożenie, wszystkie wysiłki skoncentrowało na szykowaniu powstania. Nie chciało „trwonić” sił potrzebnych do walki z Niemcami – ocenia.
W poprzedniej książce Zychowicza – „Skazy na pancerzach. Czarne karty epopei Żołnierzy Wyklętych” Leszek Żebrowski wytknął autorowi setki błędów i manipulacji. Ciekawe, czy lub ile błędów znajdą specjaliści tym razem.
Nie milkną echa piątkowego koncertu „W górę serca” na opolskiej Itaka Arenie. Po lekturze setek komentarzy, wielu otrzymanych wiadomościach i rozmowach z uczestnikami koncertu przyszedł czas na małe podsumowanie również na tym profilu - pisze w swoich mediach społecznościowych bp Waldemar Musioł.
Podsumowaniem najpierw będzie - bo nie może być inaczej - wdzięczność wszystkim Uczestnikom i Organizatorom, Darczyńcom, zaangażowanym Służbom i Wolontariuszom (użycie wielkich liter nie jest przypadkowe), bo ich wysiłek i hojność, obok talentu i wysiłku Artystów, przyczyniły się do „wielkości” tego wydarzenia i do w większości pozytywnych ocen koncertu, a także do jego już ujawnionych i jeszcze nieznanych owoców, nie tylko materialnych.
„Moralnie trzeba być gotowym i do takiego scenariusza. Nie chcę tu rzucać wielkimi słowami, ale wydaje mi się, że jestem gotów, jeżeli władze uznają, że trzeba tę historie raz jeszcze powtórzyć, to jestem gotów ją raz jeszcze powtórzyć. Trzeba być sobą” - powiedział Andrzej Poczobut pytany, czy po powrocie na Białoruś nie boi się ponownego uwięzienia. Białoruski dziennikarz, działacz opozycyjny polskiej mniejszości i więzień polityczny w rozmowie z KAI mówi m.in. o pobycie w Polsce, o tym jak wielkie wrażenie wywarło na nim spotkanie z papieżem Leonem XIV, a także o swoim stanie zdrowia i kondycji psychicznej.
Waldemar Piasecki (KAI): Po nieco ponad czterech miesiącach od uwolnienia i przybyciu do Polski wracasz na Białoruś. Zadam Ci w związku z tym dwa pytania. Pierwsze brzmi: PO CO?
Dwie dekady posługi biskupiej to czas podsumowań, dziękczynienia i powrotu do źródeł. Z okazji jubileuszu 20-lecia sakry biskupiej gościem Tygodnika Katolickiego „Niedziela” był metropolita częstochowski, abp Wacław Depo. W rozmowie z red. Angeliką Kawecką Pasterz naszej archidiecezji opowiedział o tajemnicy powołania, maryjnym zawierzeniu, nawykach przerwanych pracą naukową i niezwykłych momentach, które na zawsze zapisały się w jego sercu.
Jubileusz 20-lecia przyjęcia sakry biskupiej stał się okazją nie tylko do wspomnień z katedry zamojsko-lubaczowskiej, gdzie wszystko się rozpoczęło, ale przede wszystkim do refleksji nad istotą pasterskiego powołania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.