Reklama

Lubelscy święci

Człowiek paschalny

Dobrze znamy pieśń "Chrystus Pan karmi nas", ale nie wiemy, że tłumaczem słów zwrotek jest świątobliwy ks. Wojciech Danielski i że w uznaniu jego zasług jednej z ulic na Sławinku nadano jego imię. Wśród tych którzy go znali panuje przekonanie, że był to człowiek święty i możliwe, że wkrótce oficjalnie rozpocznie się proces beatyfikacyjny.

Niedziela lubelska 16/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przyszedł na świat w rodzinie o starych szlacheckich korzeniach 10 kwietnia 1935 r. w Milanówku. Dom rodzinny napełniała atmosfera miłości, radości i pobożności, choć wychowanie było surowe i wiele wymagano od dzieci. Bardzo wcześnie został ministrantem i był nim tak chętnie, iż mawiano, że kościół to jego drugi dom. Po wojnie państwo Danielscy przenieśli się do stolicy, gdzie ich dzieci podjęły naukę. Cieniem tych dni jest śmierć ojca, co wpłynęło na pogłębienie relacji Wojtka z matką. Ukończywszy gimnazjum (1951 r.) zgłosił się do seminarium, gdyż pragnął, "aby wszyscy ludzie byli święci". Przyjęto go, choć nie miał przepisowego wieku i z tego powodu musiał czekać półtora roku na przyjęcie święceń. Ten wielki dzień nadszedł 29 czerwca 1958 r. podczas jego studiów na KUL ukończonych licencjatem. Jako ksiądz podjął normalną pracę duszpasterską w diecezji warszawskiej, nie zaniedbując dalszej pracy naukowej. Od 1964 r. kontynuował naukę w Lublinie, uzyskując doktorat z historii Kościoła. Pełnił obowiązek wicedyrektora konwiktu księży studentów oraz adiunkta w nowo utworzonej katedrze liturgiki. Na tym polu ks. Danielski działał najowocniej: pisał różne opracowania, rozprawy, hasła do Encyklopedii Katolickiej, tłumaczył wiele hymnów, modlitw, psalmów i pieśni, ponadto zostawił wiele homilii, konferencji i dziennik duchowy. Przełomem w jego życiu było przyjęcie funkcji krajowego moderatora Ruchu Świało-Życie. Ponieważ założyciel, sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki (1921-1987), nie mógł wrócić z Niemiec do kraju, Episkopat Polski w lutym 1982 r. zlecił ks. Wojciechowi odpowiedzialność za ruch oazowy. Był to dla niego krzyż, ale przyjęty całym sercem, dlatego wszystkie swoje talenty i zdolności oddał Ruchowi, prowadząc go po linii wytyczonej przez Założyciela i wnosząc bogactwo swojego ducha. Jego wpływ uwidocznił się zwłaszcza w formacji liturgicznej oaz. Każdą wolną chwilę poświęcał na modlitwę, pracę, bądź potrzebującym jego posługi lub wsparcia. Ostatni okres życia ks. Danielskiego jest naznaczony krzyżem choroby, który przyjmował w duchu ofiary, prosząc Boga o więcej cierpienia. Zmarł w opinii świętości w samą Wigilię 1985 r. w Warszawie. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 30 grudnia. Liturgię sprawowano nie w kolorze fioletowym, ale białym, aby podkreślić, iż śmierć jest przejściem do nowego życia. W ten sposób dano wyraz temu, że ks. Wojciech był naprawdę człowiekiem paschalnym, jak to o nim kiedyś powiedziano. Kondukt pogrzebowy z katedry warszawskiej na Powązki był wielką manifestacją czci dla Zmarłego, któremu towarzyszyło w tej drodze liczne duchowieństwo i wierni.
Mimo upływu czasu postać ks. Danielskiego nie przestaje fascynować. Poświęca się mu nowe publikacje, zbiera świadectwa osób, które go znały, podziwia jego wkład w posoborową odnowę liturgii, pracowitość i życie wewnętrzne. Ludziom XXI w. jawi się on jako wzór współczesnego kapłana - przywiązanego do Kościoła i gorliwie zaangażowanego w dzieło zbawienia ludzi. On sam kiedyś powiedział, jakie są etapy dojrzałego chrześcijanina - syn, uczeń, brat, sługa, ojciec - wg nich też przebiegało jego heroiczne i święte życie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Człowiek nie zaczyna od siebie. Zaczyna od Ojca

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Syrach w Pochwale Ojców przypomina Eliasza i Elizeusza jako świadków Boga żywego. Eliasz „powstał jak ogień”. Jego słowo „płonęło jak pochodnia”. Te obrazy zbierają w jedno całe dzieje proroka. Ogień na Karmelu, słowo przeciw Achabowi, susza, deszcz, wdowa z Sarepty, obrona Nabota. Syrach nie opowiada wszystkiego od początku. Układa hymn pamięci. Pokazuje, że Bóg działał w historii przez ludzi oddanych Jego słowu. Wzmianka o zamknięciu nieba i o trzykrotnym sprowadzeniu ognia wskazuje na władzę słowa prorockiego nad wydarzeniami. Eliasz zostaje też ukazany jako ten, który ma wrócić przed dniem Pana. To nawiązanie do Ml 3,23-24. Nadzieja na Eliasza trwa w Izraelu aż do czasów Jezusa. Po nim Syrach wspomina Elizeusza. Uczeń otrzymuje dziedzictwo ducha mistrza i działa w tej samej mocy. Nawet po śmierci jego kości stają się narzędziem życia. W ten sposób Syrach uczy, że świętość nie przemija wraz ze śmiercią sprawiedliwego. Pamięć o prorokach podtrzymuje wierność kolejnych pokoleń. Kościół czyta ten tekst także w świetle Jana Chrzciciela i samego Chrystusa, który wypełnia całe oczekiwanie proroków.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2026 r.

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

Andrzej Dubiel w kanale PRZEmiana: „Nowa kultura to bycie świadkiem na co dzień”. Powstaje wielkie widowisko o ks. Blachnickim

Gościem najnowszego odcinka na kanale PRZEmiana, prowadzonym przez Annę Koźlik, był Andrzej Dubiel – prezes Fundacji Muza Dei - Centrum Nowej Kultury, pomysłodawca i organizator pierwszego w historii widowiska o ks. Franciszku Blachnickim. Rozmowa rzuca światło na fascynujący życiorys legendarnego duszpasterza, przypomina jego ponadczasowy program i odsłania kulisy powstawania spektaklu, który w 2027 roku zgromadzi tysiące widzów w Gliwicach.

Ksiądz Franciszek Blachnicki to postać nieszablonowa, której wizja zdecydowanie wyprzedzała swoją epokę. Był wybitnym teologiem, patriotą i założycielem Ruchu Światło-Życie – środowiska, przez które w Polsce do 1989 roku przewinęły się aż dwa miliony osób. Jego życiorys naznaczony był jednak niezwykle dramatycznymi próbami. Jako młody człowiek trafił do obozu w Auschwitz, a następnie do celi śmierci, w której doświadczył cudu ocalenia, a także głębokiego nawrócenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję