Reklama

Niedziela Legnicka

Echa świąt

Pomoc z Chróstnika

W ostatnich dniach minionego roku z dziedzińca parafialnego kościoła w Chróstniku k. Lubina wyruszył transport darów dla Domu Samotnych Matek w Pobiednej, w Górach Izerskich

Niedziela legnicka 2/2019, str. V

[ TEMATY ]

pomoc

dom samotnej matki

Dariusz Hapij

Wyjazd z Chróstnika

Wyjazd z Chróstnika

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Organizatorem zbiórki była miejscowa parafia pw. Matki Bożej Bolesnej. Nad sprawnym przebiegiem zbiórki czuwał, jak co roku, ks. proboszcz Kazimierz Rapacz.

W to szlachetne dzieło włączyli się również mieszkańcy Krzeczyna Wielkiego, Lubina, Raszówki. Po raz drugi w akcji uczestniczyły dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 1 w Lubinie oraz ich starsi koledzy i koleżanki ze Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Krzeczynie Wielkim, dla których była to już kolejna zbiórka. W szkole akcja ta trwała już od pierwszych dni grudnia 2018 r., a dary udało się zebrać dzięki pomocy Ochotniczej Straży Pożarnej w Krzeczynie Wielkim. 14 grudnia ub.r. strażacki wóz bojowy szybko wypełnił się darami przygotowanymi przez uczniów. – Do przeprowadzenia zbiórki nie trzeba było nikogo zachęcać. Dzieci same już pamiętają o swoich rówieśnikach w Pobiednej i chcą im pomagać, jak co roku – mówi dumna ze swoich wychowanków Elżbieta Młynek, dyrektor szkoły.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Pomoc dla podopiecznych ośrodka w Pobiednej organizowana jest od wielu lat. – Akcja wpisała się w kalendarz wydarzeń parafii już na stałe – mówi z uśmiechem ks. Kazimierz Rapacz. – W tym roku zbieraliśmy produkty pierwszej potrzeby, takie jak: artykuły czystościowe i AGD, artykuły szkolne, wyposażenie kuchni i jadalni, poszwy, koce, artykuły spożywcze. Przed zbiórką zawsze kontaktujemy się z kierownictwem ośrodka, aby dokładnie poznać potrzeby podopiecznych i dostosować do tego nasze działania – dodaje ksiądz proboszcz.

Współpraca z ośrodkiem jest świadectwem wrażliwości parafian i lokalnej społeczności na potrzeby ludzi, których spotkał ciężki los i przez co znaleźli się na peryferiach codziennego życia. Okazana im pomoc spotyka się z wzajemnością. W ramach podziękowań grupa podopiecznych placówki wraz z kierownik Jolantą Fijałkowską uczestniczyła w V Biegu Papieskim w Lubinie.

– W ten sposób chcieliśmy wyrazić naszą wdzięczność i pokazać, że warto wyjść naprzeciw tym, którzy potrzebują pomocy – mówi jedna z uczestniczek biegu, która specjalnie w tym celu przyjechała z Pobiednej.

W tym roku w ośrodku planowane są dalsze prace remontowe przy dociepleniu stropu kuchni i jadalni. Dlatego każde wsparcie jest mile widziane. Zainteresowanych pomocą finansową i materiałową prosimy o kontakt z kierownikiem ośrodka (502 149 104) lub kontakt e-mailowy: pobiedna@monar.org .

2019-01-08 12:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komu przeszkadza „500+”

Znajomy ksiądz z Holandii opowiadał mi niedawno, że właśnie przygotowuje do sakramentu małżeństwa 100 młodych polskich par. Inne relacje – ze Szwecji, z Belgii, Niemczech – brzmią podobnie. Wychowani w Polsce, wykształceni, u progu najlepszych, najbardziej żywotnych lat, mogący służyć ojczyźnie, będą teraz pracowali dla innych narodów. Jednocześnie czytam w brytyjskiej gazecie tekst o tym, że w gruncie rzeczy Anglię i Szkocję bardzo wiele dziś łączy i nie ma potrzeby się rozdzielać. „W obu krajach mówimy przecież tymi samymi dwoma głównymi językami – angielskim i polskim” – konkluduje żartobliwie autor. Ale mnie jakoś nie do śmiechu. Gdzie nie spojrzeć, widać, jak wiele krwi, ile milionów młodych ludzi wypłynęło z naszego kraju w ostatnich latach. Można założyć, że przynajmniej część będzie się starała swoją polskość i swoją wiarę zachować. Ale nie oszukujmy się, życie ma swoje prawa, w kolejnych pokoleniach będzie o to coraz trudniej, wynaradawianie będzie postępować.
CZYTAJ DALEJ

Metropolitalne Studium Organistowskie rozpoczyna nabór

2026-06-09 17:54

Natalia Wójcik

Zanim słuchacze przystąpią do nauki akompaniamentu liturgicznego czy nawet samej gry na organach są starannie przygotowywani do tego. O tym procesie mówi Mateusz Żegleń, który również wykłada akompaniament liturgiczny

Zanim słuchacze przystąpią do nauki akompaniamentu liturgicznego czy nawet samej gry na organach są starannie przygotowywani do tego. O tym procesie mówi Mateusz Żegleń, który również wykłada akompaniament liturgiczny

Metropolitalne Studium Organistowskie na wrocławskim Ostrowiu Tumskim to szkoła przygotowująca nie tylko instrumentalistów, ale przede wszystkim ludzi powołanych do służby liturgicznej. O tym, jak wygląda nauka oraz o nowym naborze opowiada ks. Igor Urban, dyrektor MSO oraz wykładowcy.

Ks. Igor Urban podkreśla wyjątkowość Metropolitalnego Studium Organistowskiego. - Możemy powiedzieć, że jest to szkoła, która jest w dwóch wymiarach. Szkoła muzyczna, która w sumie nie różni się niczym innym, gdy chodzi o poziom zajęć muzycznych od innych placówek edukacyjnych w tym kierunku. Ale nie jest to zwykła szkoła muzyczna, bo ona jest nastawiona również na formację duchową i liturgiczną. Bo przygotowuje szczególnych muzyków, czyli takich, których zadaniem jest służba w kościele, pomoc ludziom w modlitwie śpiewem, pomoc ludziom również w medytacji muzyki liturgicznej - zaznacz ks. dyrektor, wskazując, że to właśnie połączenie profesjonalizmu i duchowości stanowi fundament studium. - Słuchacze naszego studium są na bardzo różnym poziomie muzycznym. (…) przychodzą do nas osoby, które nie znają jeszcze nawet nut. Takie, które nigdy nie grały na żadnym instrumencie, natomiast mają poczucie rytmu, mają głos, pragną służyć Panu Bogu w ten sposób i takie osoby rozpoczynają. Są też osoby, które już posiadają wykształcenie muzyczne, ale nie są organistami, na przykład są pianistami, chcą zacząć grać na instrumencie organowym. I my do tych osób się dostosowujemy bardzo indywidualnie.
CZYTAJ DALEJ

Filipiny podsumowują szkody spowodowane trzęsieniem ziemi

2026-06-09 16:37

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Filipiny

Vatican Media

W następstwie trzęsienia ziemi o sile 7,8 w skali Richtera, które nawiedziło wyspę Mindanao i sąsiednie prowincje, służby ratownicze odnotowały co najmniej 41 ofiar śmiertelnych i setki rannych. W diecezji Marbel uszkodzeniu uległy niektóre kościoły i budynki kościelne. Caritas Filipiny jest na pierwszej linii frontu, pomagając ludności poprzez bezpośrednią pomoc doraźną. Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca zmobilizował personel i wolontariuszy.

Ratownicy opowiadają, że stanęli przed dramatycznym, momentami apokaliptycznym widokiem: wiele szkół, domów i dróg praktycznie już nie istnieje. W wielu rejonach całkowicie zabrakło prądu i łączności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję