Wybieraliśmy, wybieraliśmy i wybraliśmy. Znamy wynik wyborów, ale niewiadomą – i pewnie na długo tak pozostanie – jest to, kto je wygrał. Generalnie wszyscy są szczęśliwi. Cud.
Czym żyje człowiek
Chyba najbardziej szczęśliwi są liderzy PSL. Chwalą się wszem i wobec, że zajęli miejsce na podium, czyli trzecie, a że stracili połowę władzy... No przecież nie samą władzą żyje człowiek.
Zaobserwowaliśmy podczas tych wyborów pewną prawidłowość. Odnosimy bowiem wrażenie, że im bardziej skompromitowany był kandydat, tym większe szanse miał, żeby zwyciężyć, i to nawet w pierwszej turze. Okazało się np., że ludziom nie przeszkadza, iż ktoś miał 36 rachunków bankowych, a tyle miał jeden z kandydatów. Pewnie kolekcjoner. Nie musiało też przeszkadzać podejrzenie o gwałt. Nie przeszkadzało wyborcom, że ktoś należy do obozu politycznego odpowiedzialnego za miliardy złotych stracone na prywatyzacji. Na naszych oczach takie pojęcia jak uczciwość, praworządność przechodzą do lamusa. Prawdopodobnie ludzie stają się moralni inaczej.
Co zostało po .Nowoczesnej
Komornik zajął konto .Nowoczesnej. Nie wiadomo, czy było pełne, czy puste, ale coś nam się wydaje, że tylko to po tej partii zostało. No i jeszcze dług.
Tendencje
Nic z dwucyfrowego wyniku SLD. Chcieli być trzecią siłą, a zostali czwartą. Z tendencjami do zjazdu, a tendencje – jak mówią stratedzy – są najważniejsze.
To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania.
Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE!
Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia.
Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr.
Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja!
Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami.
Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy!
Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
W uroczystość Zwiastowania Pańskiego, 25 marca, metropolita warszawski abp Adrian Galbas powołał Komisję przygotowawczą i Sekretariat V Synodu Archidiecezji Warszawskiej.
Przewodniczącym Komisji przygotowawczej został abp Adrian Galbas, a Sekretarzem Synodu – ks. prałat Matteo Campagnaro, rektor Archidiecezjalnego Seminarium Misyjnego „Redemptoris Mater”.
Do zdobycia 3 zestawy gier planszowych i karcianych. Nagrody zostały przekazane przez organizatora 4. Festiwalu i Targów Gier Planszowych BookGame w Krakowie.
Festiwal i Targi Gier Planszowych BookGame można odwiedzić w dniach 27–29 marca 2026 r. w Krakowie, ul. Galicyjska 9.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.