Reklama

Z prasy zagranicznej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podobna do bł. Karoliny

W Nisiporeşti w Rumunii odbyła się beatyfikacja Weroniki Antal, męczenniczki, która 23 sierpnia 1958 r. poniosła śmierć w obronie wiary i czystości. Bł. Weronika Antal została zamordowana przez sąsiada Pavela Mocanu, który już wcześniej naigrawał się z „sióstr” – jak nazywał kobiety, które ślubowały czystość. Zaczął domagać się seksu od młodej kobiety, a gdy ta stawiała opór i nie chciała mu ulec, wyciągnął nóż i zadał jej łącznie 42 ciosy, po czym uciekł, pozostawiwszy swą ofiarę bez życia. Weronikę znaleziono na drugi dzień na polu kukurydzy, ściskającą w dłoni różaniec.

AsiaNews.it

Plusy i minusy ważnego porozumienia

Mówiło się o tym od kilku miesięcy i wreszcie się udało. W czasie papieskiej pielgrzymki do krajów bałtyckich ogłoszono, że Stolica Apostolska i Chiny podpisały porozumienie. Jedni je chwalą, inni – krytykują, a niektórzy wprost odrzucają. Serwis specjalizujący się w sprawach chińskich – AsiaNews przedstawił wstępną analizę porozumienia, w której wyliczył jego plusy i minusy. Portal zastrzegł, że nie wszystko jeszcze jest wiadome, bo tekstu porozumienia nie ogłoszono i jego szczegóły także w przyszłości pozostaną tajemnicą. Porozumienie ma charakter wstępny, a strony dają sobie czas na weryfikację, jak poczynione ustalenia będą działały w praktyce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Co zaliczono na poczet plusów? Przede wszystkim fakt, że Ojciec Święty będzie miał wpływ na mianowanie biskupów. Pytanie – czy ostateczny. Czy będzie miał np. prawo weta wobec kandydatury, którą przedstawi strona chińska? Dziś jeszcze nie ma odpowiedzi na to pytanie. Okaże się to w praktyce, ale – zdaniem kanonistów – tak musi być, bo Kościół nie mógł w tym punkcie pójść na żadne ustępstwa. Za plus uznano także, że porozumienie ma charakter duszpasterski, a nie polityczny, na co wskazuje przede wszystkim to, że oparto się żądaniom Chin, które chciały, żeby Watykan zerwał relacje z Tajwanem, który strona chińska traktuje jako zbuntowaną wyspę. Tajwan będzie miał więc nadal swojego ambasadora w Watykanie. Za pozytyw uznano też zniesienie ekskomuniki nałożonej na biskupów wyświęconych w ostatnich latach bez zgody Ojca Świętego. Zdaniem komentatora, przyczyni się to do jedności w Kościele w Chinach.

A minusy? Największym jest ten, że ani słowem nie wspomniano o prześladowaniach Kościoła w Chinach, także tych ostatnich, wynikających z przeprowadzanej na siłę polityki unarodawiania wspólnot religijnych, w tym Kościoła katolickiego. Dzieje się to przez niszczenie krzyży i kościołów, aresztowania biskupów, duchownych i wiernych świeckich oraz zabronienie młodzieży uczestnictwa w praktykach religijnych. Zdaniem portalu, należałoby także zażądać od biskupów wyświęconych na polecenie i za zgodą komunistów, aby okazali skruchę i poprosili, przed powrotem do jedności z Papieżem, o przebaczenie.

Famiglia Cristiana

Nie wiemy jeszcze wszystkiego

Nie milkną echa słynnego oświadczenia byłego watykańskiego dyplomaty abp. Carla Marii Vigano. Choć wiemy już więcej o tej inicjatywie, to nadal nie wiemy wszystkiego. Nie ujawniono np. personaliów wszystkich osób, które stały za akcją wymierzoną w papieża Franciszka.

Zdaniem włoskiego tygodnika „Famiglia Cristiana”, oczywiste już jest, że akcja nie była motywowana jedynie frustracją byłego dyplomaty z powodu niespełnionych ambicji, ale ma o wiele szerszy kontekst. Akcja jest pochodną bardzo poważnego sporu, który toczy się przede wszystkim w Kościele w USA. A z racji tego, że amerykańska wspólnota jest bardzo ważna na globalnej mapie katolicyzmu, ma ona poważne reperkusje na całym świecie.

Reklama

Zdaniem „FC”, sprawa seksualnych nadużyć niektórych duchownych, choć jak najbardziej realna i bolesna, została wykorzystana jako narzędzie do uderzenia w Ojca Świętego. Jak są definiowane dwie strony sporu? Atakujący to tradycjonaliści z niezidentyfikowanym centrum przywódczym. Atakowani to zwolennicy Franciszka i jego innej, bardziej otwartej wizji Kościoła. Sprawa jest bardzo poważna, bo chodzi już nie tylko o uzdrowienie Kościoła, ale też o jego jedność, której grozi – zdaniem czasopisma – rozpad porównywalny do schizmy protestanckiej przed pięcioma wiekami. Jak zachowuje się sam Franciszek? Zdaniem dziennikarzy, bardzo roztropnie. Przejawem jego roztropności i troski o jedność Kościoła była pierwsza reakcja Papieża, który nie chciał się odnosić do stawianych mu zarzutów. Nie chciał bronić siebie, ponieważ na pierwszym miejscu myślał odpowiedzialnie o Kościele i jego jedności.

Izwiestia

Synagogi obok cerkwi

W Moskwie brakuje synagog. Zdaniem lidera wspólnoty żydowskiej w Rosji Aleksandra Borody, potrzeba ok. 20 nowych, aby zaspokoić potrzeby religijne sporej wspólnoty wyznawców judaizmu. Boroda zapowiedział stopniową budowę potrzebnych świątyń. Obok nich będą powstawały też inne obiekty, które razem utworzą wielofunkcyjne centra z pomieszczeniami dla prowadzenia działalności charytatywnej, szkół niedzielnych dla dzieci oraz do spędzania wolnego czasu.

Synagogi nie będą duże, ale ich sieć będzie na tyle gęsta, by wyznawcy judaizmu mieli jak najbliżej do swojego domu modlitwy. Ilu żydów mieszka w Moskwie? Na to pytanie Boroda nie odpowiedział. Stwierdził jedynie, że zdecydowana większość rosyjskich żydów mieszka w tym mieście – w innych jest ich dwukrotnie mniej niż w Moskwie.

AsiaNews.it

Autokefalia dla białoruskich prawosławnych?

Autokefalia dla części prawosławnych na Ukrainie jest już przesądzona. Nie zmieni tego zdecydowany sprzeciw patriarchatu moskiewskiego, który praktycznie zerwał komunię eucharystyczną z Konstantynopolem. Jak na całą sprawę patrzy świat prawosławny w innych zakątkach świata? Pozostałe autokefaliczne Cerkwie milczą w tej sprawie, co znaczy, że nie wspierają Moskwy. Patriarchatowi moskiewskiemu grozi więc to, że będzie izolowany w świecie prawosławia.

2018-10-03 08:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Fulton J. Sheen: diabła w naszych czasach albo się oswaja, albo neguje się jego istnienie

2026-07-17 21:11

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Mat.prasowy/Z okładki książki "O siłach zła"

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton J. Sheen

Jestem głęboko przekonany, że treść książki, którą czytelnik trzyma w ręku, najpełniej jak to tylko możliwe odpowiada temu, co znalazłoby się w zapowiadanym przez samego Sheena dziele o demonach.

Wykorzystano w niej wyłącznie własne słowa arcybiskupa. Choć zostały spisane lub wypowiedziane mniej więcej pół wieku temu, dziś być może są jeszcze bardziej aktualne niż wtedy. Arcybiskup Fulton Sheen niewątpliwie miał dar proroczy, a wiele z jego proroctw się ziściło. W trakcie lektury czytelnik natknie się na kilka uwag redaktorskich, aczkolwiek starałem się ograniczyć je do minimum. Zrobiłem tak przede wszystkim dlatego, że znacznie bardziej interesuje mnie to, co ma do powiedzenia Sheen, niż to, co mam do powiedzenia ja. Jestem w tym względzie purystą. Nie podoba mi się nawet przepis, który zezwala na skorzystanie z „wyznaczonego pałkarza” w baseballu. Niektóre fragmenty odrobinę wygładziłem, aby łatwiej się je czytało, ale dołożyłem wszelkich starań, aby ich treść zachować w jak najczystszej formie.
CZYTAJ DALEJ

Kolbuszowa: Ksiądz, który ratuje... jerzyki

2026-07-17 21:08

[ TEMATY ]

ksiądz

zrzut ekranu/"PnŚ"

Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.

Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję