Głównym punktem był wernisaż wystawy zatytułowanej „Kard. Adam Kozłowiecki – misjonarz Afryki”. Został on poprzedzony prelekcją oraz filmem, który powstał dziesięć lat po śmierci Księdza Kardynała w Zambii.
– Zaszczycili nas swoją obecnością ambasador RP Arkady Rzegocki, wysoki komisarz ds. Republiki Zambii w Londynie Muyeba Chikonde, rektor Polskiej Misji Katolickiej ks. Stefan Wylężek, przedstawiciele organizacji polonijnych w Wielkiej Brytanii, jak również władze z Urzędu Marszałkowskiego z Podkarpacia i członkowie fundacji „Serce bez granic” – zaznacza ks. Daniel Koryciński, dyrektor Muzeum kard. Adama Kozłowieckiego w Hucie Komorowskiej.
Muyeba Chikonde podkreślał, że Kardynał był nie tylko misjonarzem, który wspierał najuboższych, ale też obywatelem Zambii, który zabiegał o jej niepodległość. – Wystawa prezentowana była w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Londynie dzięki dotacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Wzbudziła ogromne zainteresowanie i wiele osób przybyło, aby ją zobaczyć oraz zapoznać się z postacią Misjonarza Afryki, dokonując wpisu do kroniki, która towarzyszy ekspozycji – dodaje ks. Koryciński. Obecnie wystawę do 16 września można oglądać na Jasnej Górze.
Jestem misjonarzem, salezjaninem i do Boliwii przyjechałem przeszło 2 lata temu. Wcześniej przez 6 lat służyłem na Kubie w Hawanie. Boliwia jest totalnie różna od Kuby, tak pod względem kultury, jak i tradycji. Przez 6 lat pobytu na Kubie doświadczyłem różnych przeżyć i przygód. Kraj trochę podobny do Polski, tej z okresu stanu wojennego, gdzie wszystko było reglamentowane, na kartki: gdzie na miesiąc mogłem kupić „aż” 10 jajek, jedną pastę do zębów (na 3 miesiące i to jedną dla całej rodziny), kilka kilogramów cukru, ryżu, dwie bułeczki dziennie itp. Gdzie średnia pensja pracownika wynosiła w granicach 25-30 dolarów i wszystko było pod kontrolą. Nawet kazania podczas Mszy św. były podsłuchiwane, nie mówiąc o inwigilacji.
Kontynuujecie tak ważną posługę w wielu częściach świata, również tam, gdzie jest wojna, gdzie jest konflikt, gdzie jest ubóstwo – tam, gdzie Jezus chce być obecny – powiedział Ojciec Święty do salezjanów podczas wizyty w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzymie. Dodał, że jako chłopak, gdy rozeznawał swoje powołanie odwiedził wspólnotę salezjańską - relacjonuje Vatican News.
Podziel się cytatem
„Ale może coś jednak pozostało w moim sercu, także związanego z wami, ze wspólnotą salezjańską. I rzeczywiście, w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy pontyfikatu odwiedziłem więcej wspólnot salezjańskich niż augustiańskich. Dlatego jestem wam naprawdę bliski” – podkreślił Leon XIV.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.