Reklama

Prawo czy bezprawie?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bóg obdarzył człowieka życiem, a dla podtrzymania życia dał mu w posiadanie ziemię wraz ze wszystkimi jej zasobami, aby czynił ją „sobie poddaną”. Prawo człowieka do własności jest więc instrumentem realizacji tego zadania i, podobnie jak prawo do życia, jest ono prawem naturalnym. Potwierdza to fakt, że od zarania ludzkości, zasadniczo we wszystkich cywilizacjach, zamach na życie bliźniego, a więc morderstwo, chyba że popełnione w obronie własnej, traktowane było jako zbrodnia, a kradzież – jako przestępstwo wymagające kary.

Podobnie wszystkie najbardziej znane na świecie religie potępiają morderstwo i kradzież.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Skoro prawo człowieka do życia i własności jest prawem naturalnym, a więc pochodzącym od Boga, jest ono właściwym i najwyższym PRAWEM, które winny odzwierciedlać prawa stanowione, a którego człowiekowi nie wolno łamać. Znajduje to wyraźne potwierdzenie w przykazaniach Dekalogu.

Tymczasem wiele praw stanowionych przez człowieka dopuszcza się nie tylko jaskrawego łamania PRAWA, ale nieraz wręcz karze tych ludzi, którzy próbują postępować, lub postępują, zgodnie z PRAWEM. Takie prawa stanowione, broniące morderstwa czy służące kradzieży w różnych formach, a więc służące celom odwrotnym od PRAWA, w rzeczywistości nie stanowią PRAWA, lecz bezprawie – i bezprawie promują. Tak też, zgodnie z prawdą, powinny być nazywane.

Jeśli nam się marzą Polska i Europa oparte na wartościach chrześcijańskich, sprawdzajmy zarówno prawa oficjalnie już tu obowiązujące, jak i projekty nowych ustaw pod kątem widzenia ich podporządkowania prawu naturalnemu i starajmy się o prawodawstwo, które chroni życie i uczciwie nabyte przez ludzi prawo do swej własności, a nie przeciwnie – o prawodawstwo ograniczające prawa człowieka do życia czy uczciwie nabytej własności lub nawet pozbawiające tych praw. Pamiętajmy, że prawo naturalne jest ważniejsze niż prawa stanowione i tylko prawodawstwo oparte na prawie nadanym nam przez Stwórcę może prowadzić społeczeństwo do lepszego jutra.

Jan Michał Małek
Inżynier, absolwent Politechniki Warszawskiej. Przedsiębiorca, inwestor, deweloper, działacz polsko-amerykański, ekonomista. Założył Polish-American Foundation for Economic Research & Education (PAFERE) oraz jej polski odpowiednik – Polsko-Amerykańską Fundację Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego.

2018-07-25 12:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Czy może nasze modlitwy są związane z naszymi egoistycznymi pragnieniami?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 11, 29-32.

Środa, 25 lutego. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Pusty dzban mojego życia

2026-02-26 09:12

[ TEMATY ]

rozważanie

rozważanie Słowa Bożego

Amata J. Nowaszewska CSFN

Chrystus i Samarytanka, Muzeum Archidiecezjalne Warszawa

Chrystus i Samarytanka, Muzeum Archidiecezjalne Warszawa

Wyszła z dzbanem na rękach po wodę. Zwyczajny obraz ludzkiego życia. Zmusiła ją życiowa potrzeba. O tej porze nikt nie wychodzi z domu, gdy słońce stoi w zenicie. Trudno też spotkać kogokolwiek na drogach czy ulicach. Jedynie podróżni zatrzymują się przy studniach, by zaczerpnąć wody. Nie chciała nikogo spotkać. Chciała być sama. To była dobra pora – nikt nie wychodził na zewnątrz, nikt nie widział, nikt nie pytał. Wszystko, co żyje, szuka cienia, jakiegoś schronienia przed upałem. A ona, ukradkiem, niezauważona, chciała szybko dojść do studni, tak by nikt jej nie zobaczył, nikt jej nie spotkał i skrycie wrócić szybko do domu.

Niosła ze sobą pusty dzban, tak jak niesie się swoje puste, poplątane życie. Pragnienia, których woda nie potrafi ugasić. Codzienne ludzkie doświadczenia i zmagania. Troski. Pustkę serca i samotność. Swoje pragnienia i głód, którego nikt nie potrafi nazwać. Idzie sama – wtedy, gdy nikt nie patrzy, nikt nie pyta, nikt nie ocenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję