Reklama

Potrzeba nadziei

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Życie zostało nam dane, nie daliśmy go sobie sami. Istniejemy, ponieważ ktoś o nas pomyślał, ktoś nas ukochał, zapragnął naszego istnienia i dał nam życie. Każde ludzkie istnienie jest przedmiotem miłości wiecznej, bezgranicznej. Każde ludzkie istnienie jest jedyne i niepowtarzalne. Nie jesteśmy jakimś "produktem seryjnym", każdy z nas jest owocem zdumiewającego pomysłu Boga.
Człowiek stanowi nie tylko pewien plan genetyczny, o czym mówi nam biologia, ale także pewien projekt życia, czekający na swą realizację. Oznacza to, że człowiek jest zarazem wolny i odpowiedzialny za siebie. Nasze życie nie jest owocem przypadku czy jakiegoś ślepego fatalizmu, ale aktu miłości Stwórcy, który posługując się współpracą swych stworzeń - mężczyzny i kobiety - obdarza nas życiem.
Wolność to poszukiwanie, kim mamy być. Człowiek rodzi się wolny i winien żyć jak wolny. Jest wezwany, by żyć w wolności, by być człowiekiem. Wraz z wolnością Bóg dał zdolność dokonywania wyboru między dobrem a złem. Oznacza to, że nie może być obojętny wobec wyboru między dobrem a złem. Jego wolność jest związana z prawdą. Jezus mówił w Ewangelii: "Prawda was wyzwoli" (J 8, 32). Tym, co człowieka czyni wolnym, jest jego zdolność wybierania w sposób wolny dobra zamiast zła, prawdy zamiast kłamstwa. Jego wolność winna wyrażać się w odpowiedzialności. To znaczy, że każdy z nas jest wolny w miarę swego dążenia ku prawdzie. Potrzebujemy pomocy w swoim dążeniu ku prawdzie, potrzebujemy drogowskazów pomagających bezpiecznie podróżować przez drogi życia, potrzebujemy bezpieczeństwa, abyśmy pewnie mogli wybierać. Rodzice, zatroskani o prawość, także moralną, swych dzieci, winni zdawać sobie sprawę z zagrożeń, jakie niesie współczesny świat. Największy błąd, jaki mogą popełnić rodzice, to zrzec się swego autorytetu pod pretekstem tego, że dzieci i tak są nieposłuszne, że czasy się zmieniły. Jeszcze gorszą rzeczą jest stwierdzić, że dziś w ten sposób postępują wszyscy. Młodzież, która często wygląda na bardzo zbuntowaną, poszukuje jednak kogoś, pomocnej dłoni i czegoś, w co mogłaby się zaangażować. Za szalonymi postawami młodych często kryje się pełne napięcia pragnienie pójścia za jakąś osobowością, służenia ideałom. Ponieważ nie posiadają własnego doświadczenia, niezbędne jest kierownictwo rodziców. Być rodzicem jest dziś naprawdę trudno. Czasem rodzicom zdaje się, że wszystko, co dotyczy ich dzieci, już zrozumieli. Innym razem ze smutkiem stwierdzają, że nie zrozumieli nic. Często nie wystarcza kochać dzieci. Trzeba zasłużyć na ich zaufanie. Wychowanie nie jest jakimś działaniem automatycznym. Nie wystarczy ustalenie zasad, by uzyskać pożądane wyniki. Wychowanie to dialog, spotkanie serc, propozycja uznania wartości i aprobująca odpowiedź.
Nie wystarcza zapoznać dzieci z wartościami, trzeba pomóc im nimi żyć. Nie wystarczy przedstawienie dobra, trzeba nauczyć je kochać. Nie wystarczy ukazać ideały, trzeba sprawić, że zostaną zaakceptowane. Wychowanie ma miejsce w przestrzeni spotkania. Proponowanie to zbyt mało, choć jest ono czymś niezbędnym. Naszym propozycjom powinno towarzyszyć świadectwo, naszemu nauczaniu przykład.
Ogromnym problemem młodego człowieka jest samotność. To może trochę dziwne, ale jakże prawdziwe. Oto list młodej dziewczyny: "Mam dwadzieścia lat, zdrowych rodziców i rodzeństwo. W domu nikt nie pije, nie pali, jedni uczą się, inni pracują, bierzemy czynny udział w organizacjach zarówno kościelnych, jak i świeckich. Na zewnątrz jesteśmy przykładną rodziną chrześcijańską, podziwianą i chwaloną przez znajomych, a w rzeczywistości w naszym domu panuje piekło. Rodzice często się denerwują, kłócą i faworyzują niektórych z nas, ciągle boję się krzyku. Nie lubię domu, nie lubię do niego wracać. Z początku próbowałam nawiązać kontakt z rodzicami, ale te próby odwróciły się przeciwko mnie i straciłam nadzieję".
Ten list pokazuje wyraźny problem braku miłości i bezpieczeństwa w rodzinie. Brakuje akceptacji i stymulacji do osobistego rozwoju młodego człowieka. Rodzice bowiem - jak mówił św. Jan Vianney - mają nie tylko dawać, ale nade wszystko być wszystkim dla swoich dzieci, czyli dawać siebie. Musimy sobie uświadomić, że dzieci nie odrzucają rodziny, nie odrzucają dyskretnych i roztropnych wskazówek rodziców. Należy unikać zachowania, które może doprowadzić do tego, że dzieci przestaną ufać swym rodzicom, a przecież winni im ufać jak swym najlepszym przyjaciołom. Idąc w tym kierunku stwierdzamy, że w miarę wzrostu wolności rośnie odpowiedzialność - wolność jest źródłem odpowiedzialności. Młodzi domagają się nie tylko zrozumienia, ale także konkretnej pomocy ze strony dorosłych. Nie mogą żyć bez celu, odczuwają potrzebę życia dla czegoś i dla kogoś. Dlatego ich krzyk oznacza, że potrzebują nadziei.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Bł. siostra Sancja Szymkowiak

[ TEMATY ]

święci

pl.wikipedia.org

Bł. siostra Sancja Szymkowiak

Bł. siostra Sancja Szymkowiak

Bł. siostra Sancja Szymkowiak urodziła się 10 lipca 1910 r. w Możdżanowie k. Ostrowa Wielkopolskiego. Była najmłodszym dzieckiem Augustyna i Marianny z Dachalskich. Na chrzcie otrzymała imiona: Janina Ludwika. W 1919 r. Janina, po trzech latach nauki w szkole elementarnej, zaczęła uczęszczać do gimnazjum, a następnie do liceum humanistycznego w Ostrowie Wielkopolskim.

W 1922 r. przyjęła Pierwszą Komunię św., a rok później sakrament bierzmowania. Bardzo głęboko przeżyła święcenia kapłańskie swojego brata Eryka w 1927 r. Wtedy to miała wyznać od dawna pielęgnowane w swoim sercu pragnienie wstąpienia do zakonu. Rok później zdała egzamin dojrzałości. W 1929 r. rozpoczęła studia z zakresu filologii romańskiej na Uniwersytecie Poznańskim. W tym czasie dojrzewała w niej myśl, że Bóg powołuje ją do życia zakonnego. Widziało to także jej otoczenie, chociaż niektórzy, szczególnie rodzice, nie chcieli się z tą myślą pogodzić.
CZYTAJ DALEJ

Stuletni klejnot historii i wiary

2026-08-18 22:13

Grzegorz Lenartowicz

Uroczystości w Niewodnej

Uroczystości w Niewodnej

Wśród malowniczych wzniesień Pogórza Strzyżowskiego, znajduje się jedna z najstarszych parafii regionu, parafia pw. Świętej Anny w Niewodnej. Obecny kościół wybudowano w 1924 roku staraniem proboszcza ks. Jana Baraniewskiego przy wydatnej pomocy parafian, emigrantów z USA, a także kolatorów kościoła, rodziny Mycielskich z Wiśniowej. Uroczyście konsekrował go 27 czerwca 1926 roku biskup przemyski Karol Józef Fiszer.

W setną rocznicę konsekracji kościoła w Niewodnej w niedzielę 26 lipca 2026 roku odbyła się uroczystość odpustowa ku czci Świętej Anny połączona z obchodami rocznicy konsekracji kościoła. Miała ona wyjątkowo podniosły charakter. Uroczystej liturgii przewodniczył bp Jan Wątroba, który wygłosił homilię nawiązującą do historii parafii i kościoła. Kaznodzieja mówił również o potrzebie szacunku dla ludzi starszych, o wzorze miłości promieniującej od Rodziców Najświętszej Maryi Panny – świętych Anny i Joachima. Licznie przybyli wierni z bliższych okolic, a nawet z dalekich stron, przybyli także przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, świetności dodawał oddział ochotniczej straży pożarnej. Liturgię ubogacił muzycznie parafialny chór „Harfa”, a także specjalnie zaproszony na tę okazję góralski zespół dziecięco-młodzieżowy „Zagórzańska Siła” z powiatu limanowskiego liczący 50 osób śpiewających i grających na skrzypcach. Zespół wystąpił także z samodzielnym koncertem, dodając blasku i nastroju radości uroczystości w Niewodnej. Podniosła procesja wokół kościoła zakończyła obchody ku czci Świętej Anny i setnej rocznicy konsekracji kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję