Im bliżej okrągłej rocznicy wybuchu rewolucji bolszewickiej, tym lektur na jej temat będzie coraz więcej. Krwawy przewrót miał doprowadzić do stworzenia nowego państwa, społeczeństwa i gospodarki na całym świecie, a w końcu – nowego człowieka. Oczywiście, to się nie udało, ale konsekwencje rewolucji są do dziś odczuwalne we wszystkich zakątkach świata. Najbardziej – w niedawnych Sowietach.
W książce „Grażdanin N.N. życie codzienne w ZSRR” Marta Panas-Goworska i Andrzej Goworski pokazują, z czym musiał się mierzyć zwykły N.N., czyli niewiadomego imienia – obywatel ZSRR. Grażdanin ucztował, pił (dużo za dużo), a dzięki ciężkiej pracy odnosił sukcesy ku chwale ojczyzny. Czasami trafiał na odwyk, rzadko do kościoła. Ludzie byli różni, ale wszyscy byli zastraszeni i/lub pogodzeni z nieludzkim systemem.
Do rzeczywistości w pierwszych latach ZSRR odwołuje się w „Pokoleniu zimy” – pierwszej części trylogii „Moskiewska saga” – Wasilij Aksionow. Gdy na początku lat 20. ubiegłego wieku komunizm wojenny zastąpiono Nową Polityką Ekonomiczną, dającą większą obfitość dóbr na rynku, wydawało się, że nawet z bolszewikami da się żyć. Niestety NEP, o której bolszewik Grigorij Zinowjew w zaufanym gronie mówił, że to tylko chwilowe ustępstwo, szybko się skończyła. Zastąpiły ją represje: walka z opozycją wewnątrz partii bolszewików i terror wśród zwykłych obywateli. Na tle wydarzeń sprzed prawie 100 lat pokazane są dzieje rodziny Gradowów, która walczy o przetrwanie.
Niezwyciężony atleta Chrystusa - takim tytułem św. Andrzeja Bobolę nazwał papież Pius XII w swojej encyklice, napisanej z okazji rocznicy śmierci polskiego świętego. Dziś, gdy wiara katolicka jest atakowana z wielu stron, św. Andrzej Bobola może być ciągle stawiany jako przykład czystości i niezłomności wiary oraz wielkiego zaangażowania misyjnego.
TRWA NOWENNA w intencji pokoju i Ojczyzny za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli. DOŁĄCZ DO MODLITWY
Historia ks. Larry’ego Hollanda z Vancouver nie jest jedynie szokującym epizodem ze szpitalnego korytarza. To znak groźnego przesunięcia granicy: od medycyny, która ma ratować i towarzyszyć, do systemu, który człowiekowi starszemu, osłabionemu i zależnemu od innych, podsuwa śmierć jako jedną z dostępnych możliwości. Właśnie dlatego tej sprawy nie wolno czytać jak sensacji, lecz jak ostrzeżenie.
Jak przeczytałam w portalu Zenith, w kanadyjskim szpitalu 79-letni ks. Larry Holland, człowiek po złamaniu biodra, usłyszał, że „opcją” może być także medycznie wspomagana śmierć. Szok jest tym większy, że nie chodziło o człowieka, który wyraził wolę umierania. Ks. Holland, powtórzę: miał złamane biodro. Potrzebował leczenia, rehabilitacji i zwyczajnej ludzkiej troski. Tymczasem w szpitalu usłyszał nie tylko diagnozę i zalecenia, ale również sugestię, że „opcją” może być MAiD, czyli Medical Assistance in Dying. Jak relacjonował, taka propozycja padła dwa razy: najpierw ze strony lekarza, a po kilku tygodniach wróciła w rozmowie z pielęgniarką. Nie jest to już więc opowieść o jednym niefortunnym zdaniu, jednym lekarzu czy jednej pielęgniarce.
Nasza majowa pielgrzymka szlakiem franciszkańskich sanktuariów maryjnych dociera do Krakowa, miasta świętych i królów. Skręcamy z gwarnego rynku w cichą ulicę Loretańską, by wejść w progi kościoła Ojców Kapucynów. To miejsce szczególne na mapie franciszkańskiego świata – tu, w przylegającym do kościoła Domku Loretańskim, mieszka Maryja w swej tajemnicy nazaretańskiego życia.
Wejście do krakowskiego Loreta to jak przejście do innego wymiaru. Wewnątrz wiernej kopii domu z Nazaretu, pośród surowych murów, znajduje się figura Matki Bożej Loretańskiej. Maryja, przedstawiona w ciemnym obliczu, otulona bogatą szatą, przypomina nam o pokorze i ukryciu. To właśnie tutaj uświadamiamy sobie, że największe cuda Bożej miłości dokonały się w zwyczajnym, codziennym życiu w Nazarecie. Historia tego miejsca jest nierozerwalnie związana z miastem – to tutaj modlili się wielcy Polacy, królowie i powstańcy, szukając u Maryi siły do walki o wolność, tę zewnętrzną i tę wewnętrzną.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.