Rzadko papieże byli tak popularni na świecie, jak popularny jest Franciszek – stwierdza brytyjska BBC w podsumowaniu raportu na temat oceny głowy Kościoła przez światową populację.
Papież jest pozytywnie oceniany przez ponad połowę ludzkości. 54 proc. badanych wyraża się o Ojcu Świętym pozytywnie, a tylko 12 proc. negatywnie. Wynik netto, jak nazywają go socjologowie, wynosi więc 41 proc., co jest najwyższym wskaźnikiem na całym świecie. Przykładowo amerykański prezydent Barack Obama też cieszy się porównywalnym zaufaniem na świecie, ale jego wynik netto to tylko 30 proc. przewagi ocen pozytywnych nad negatywnymi. Papież Franciszek w ciągu 3 lat zdobył serca i umysły nie tylko katolików, ale także ludzi innych wyznań i religii. Pozytywnie ocenia go 2/3 żydów, połowa protestantów i ateistów oraz agnostyków i prawie 1/3 muzułmanów.
„Bóg nie chce, abyśmy na zawsze pozostali chorzy - chce nas uzdrowić!” - powiedział Ojciec Święty odwiedzając szpital psychiatryczny „Jean Pierre Olie” w stolicy Gwinei Równikowej- Malabo.
Witając papieża dyrektor szpitala prof. Bechira Ben Hadja Ali zaznaczył, iż jest to miejsce opieki nad umysłem i ludzką godnością. Zaznaczył, iż obecność w tym miejscu papieża przypomina, że każdy człowiek zasługuje na szacunek, troskę i miłosierdzie, a zdrowie psychiczne jest integralną częścią ludzkiej godności. Podkreślił, że choroba psychiczna nie jest powodem do wstydu - to wyzwanie wymagające wiedzy, empatii i wspólnego wsparcia.
O kryzysach, z jakimi borykają się księża, gdzie mają szukać pomocy i jak powinni reagować parafianie na księdza, który nadużywa alkoholu opowiada ks. Krzysztof Raj, psycholog kliniczny, kapłan diecezji kaliskiej, dyrektor Diecezjalnego Ośrodka Duszpasterstwa Trzeźwości w Kowalewie, koordynator Zespołu pomocowego dla kapłanów znajdujących się w kryzysie.
Ewa Kotowska-Rasiak: Biskup kaliski Damian Bryl jako pierwszy powołał w swojej diecezji Zespół pomocowy dla kapłanów znajdujących się w kryzysie, którego koordynatorem ustanowił Księdza. Czy taki zespół jest potrzebny?
Siostry Dominikanki prowadzą Dom Chłopaków od 75 lat. Teraz grozi mu zamknięcie
Jesteśmy zszokowane. Nie wiemy o co chodzi. Naprawdę nie wiemy, gdzie trafią dzieci, z którymi rodziny już sobie nie radzą. Do nas już nie... - mówią portalowi niedziela.pl Siostry Dominikanki, które prowadzą sławny już na całą Polskę Dom Chłopaków w Broniszewicach. Po ostatnich propozycjach zmian ustawy przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, do tego ośrodka od nowego roku nie będą już mogły być przyjmowane kolejne dzieci.
Ogromne oburzenie opinii publicznej wywołały decyzje ministerstwa, które ostatnio opisały Siostry w mediach społecznościowych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.