Reklama

Niedziela Rzeszowska

Kalwaria Widelska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na początku XXI wieku na Podkarpaciu, w powiecie kolbuszowskim, w miejscowości Widełka z inicjatywy księdza proboszcza Lucjana Kota, wspieranego przez radę parafian, powstał nowy cmentarz oraz mała kalwaria.

Projekt małej kalwarii wykonał rzeszowski architekt Roman Orleański. Bp Edward Białogłowski poświęcił umieszczony na sześciometrowym słupie 9-metrowy krzyż. Ogrodzenie nowego cmentarza wykonał Stanisław Kretowicz. 2 września 2008 r. wydano zgodę na budowę kalwarii w centralnym punkcie nowego cmentarza. W pracę przy budowie małej kalwarii zaangażowała się cała Widełka z sołtysem Stanisławem Rumakiem oraz radą sołecką i Kłapówka z Edwardem Sudołem oraz radą sołecką. Mieszkańcy Widełki, a także okolicznych miejscowości podarowali potężne (ważące po kilka ton) kamienie. Organizacją zwożenia kamieni zajęli się Marian Selwa (członek kapeli „Widelanie”) i Paweł Bernacki. Przez trzy lata zwożono ziemię i żwir, żeby wyrównać teren i usypać wzniesienie. Ciężkiego sprzętu budowlanego użyczyli Marian Selwa oraz Bronisław Buczek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na wzniesieniu zamontowano krzyż. Pod krzyżem umieszczono figury Matki Bożej Bolesnej oraz św. Jana, które zostały ufundowane przez sołtysów Widełki i Kłapówki wraz z rodzinami.

Reklama

Na ścianie frontowej ołtarza widnieje obraz przedstawiający „Ostatnią Wieczerzę", pod ołtarzem wybudowano z kamieni grotę. Fundatorami obrazu są anonimowi darczyńcy ze Stanów Zjednoczonych. W grocie położono figurę ukrzyżowanego Chrystusa, którą ufundowała rodzina Krystyny i Pawła Bemackich. Przy grobie postawiono dwóch rzymskich żołnierzy. Ich fundatorami jest rodzina C. J. Syniec. Znaczący wkład w powstanie małej kalwarii wniosły Róże Różańcowe działające przy kościele parafialnym. Ufundowały one tablice kamienne przedstawiające drogę krzyżową oraz latarnie. Instalację elektryczną nadzorował Antoni Jaskot. Natomiast kamienie układali Marek Syniec oraz Mirosław Jamróz.

Mała kalwaria w Widełce została poświęcona 12 marca 2010 r. przez bp. Kazimierza Górnego. Kalwaria stanowi wotum dziękczynne, wybudowane z okazji 90. rocznicy powstania parafii w Widełce.

W okresie Wielkiego Postu odbywa się tam o godz. 20 Droga Krzyżowa dla młodzieży.

Obiekt ten zarówno w dzień, jak i nocą można zobaczyć na stronie internetowej parafii: www.parafia.widelka.pl .

2016-02-11 10:08

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kalwaria Zebrzydowska: rozpoczął się jeden z największych odpustów maryjnych w Polsce

[ TEMATY ]

odpust

kalwaria

Julia A. Lewandowska

Mszą św. Matce Bożej Kalwaryjskiej i procesją Współcierpienia NMP z bazyliki do Domku Matki Bożej rozpoczął się wczoraj się w Kalwarii Zebrzydowskiej coroczny odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Potrwają cały tydzień. Ojcowie bernardyni spodziewają się udziału ponad 100 tys. wiernych z kraju i zagranicy.

W tym roku przypada 130. rocznica koronacji cudownego wizerunku Matki Bożej Kalwaryjskiej, której 15 sierpnia 1887 roku dokonał biskup krakowski Albin Dunajewski. Opiekunowie polskiej Jerozolimy wspominają także 15-lecie ostatniej wizyty Jana Pawła II w kalwaryjskim sanktuarium. Odbyła się ona 19 sierpnia 2002 roku. Papież odprawił wtedy swoją ostatnią Mszę św. na polskiej ziemi.
CZYTAJ DALEJ

Gruzja: zmarł prawosławny patriarcha Eliasz II

2026-03-18 18:14

[ TEMATY ]

zmarł

Vatican Media

Eliasz II zmarł w Tbilisi wczoraj wieczorem w wieku 93 lat. Wiadomość tę podał dziś rano gruziński patriarchat. Na czele gruzińskiego Kościoła stał od 1977 r.

Jeszcze wczoraj na stronie patriarchatu na Facebooku opublikowano wezwanie do modlitwy za Eliasza II, którego stan był krytyczny. W związku ze śmiercią patriarchy zwołano na dziś posiedzenie Świętego Synodu Kościoła Prawosławnego Gruzji. Również na dziś wyznaczono pogrzeb patriarchy. Jego ciało zostało przeniesione w procesji z rezydencji patriarchalnej do katedry Najświętszej Trójcy.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję