Rozpoczyna się Wielki Post i w sercach wielu z nas trwają zmagania, jak w sposób dobry przeżyć ten szczególny czas Kościoła. Pamiętam z lat dzieciństwa, że kiedy zbliżał się czas Wielkiego Postu, świadectwem męskiego zdecydowania było podejmowanie postanowień. W przypadku mężczyzn najczęściej była to abstynencja od papierosów i alkoholu. Ludzie, którzy nie stronili od używek, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rzucali je i trwali w swoim postanowieniu. Było zwyczajem, że mężczyźni po wyjściu z kościoła zapalali papierosy i rozważali sprawy polityki, gospodarki, własnych areałów ziemi. Od Środy Popielcowej to zachowanie stawało się oznaką słabości.
Dzisiaj tych możliwości jest bardzo wiele – telewizor, komputer itp. Przyjemności, które niekoniecznie muszą być złe, ale mogą stać się okazją do wypróbowania swoich sił, umocnienia się w swojej wierze. Najgorsze są początki. Znam rodzinę z kilkorgiem dzieci, której matka informowała, że w tym czasie rezygnują z komputera. Jak relacjonowała, przychodziło to bez wielkich trudności, oporów i buntu. Zmartwychwstanie ma w nas rosnąć właśnie przez to odliczanie dni, przez to zmaganie się z sobą. Rezurekcyjne „Chrystus zmartwychwstał” brzmi wtedy radośnie i jest podobne do okrzyków kobiet, które pobiegły do grobu, aby dopełnić obrzędu namaszczenia Jezusa, a zastały grób pusty i aniołów, którzy powiedzieli, że On zmartwychwstał. Trudno szacować, ilu mężczyzn, a ile kobiet podejmowało postanowienia, zmartwychwstało ze swoich uzależnień, słabości, przyjemnostek. Dzisiaj niedziela. Wszyscy dobrze wiemy, co wierci nas w sercu jako inspiracja do zdecydowania się na ten wielkopostny krok.
Niektórzy uważają, że pewne ustalenia należy pozostawić takimi, jakie są, ponieważ zostały wypracowane na drodze tzw. porozumienia ponad podziałami. Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku obowiązujących przepisów prawnych regulujących dopuszczalność przerywania ciąży. Jako że w ostatnich tygodniach dyskusja nad tym zagadnieniem na nowo zaprzątnęła uwagę opinii publicznej, postanowiłem dołożyć swoje trzy grosze do dyskusji, która w ogóle nie powinna mieć miejsca. Otóż, chcę powiedzieć jasno, że nie wierzę ani w magiczne porozumienia ponad podziałami, ani nie uważam, by jakiekolwiek kompromisy były możliwe w sytuacji, w której nie istnieje możliwość wyboru. Wychodzę z założenia, że życie człowieka jest dobrem najcenniejszym, które należy chronić od chwili jego zaistnienia. Moment ten nie wymaga definiowania i określania przez nikogo, bowiem zdefiniowała go i określiła sama natura. Koniec, kropka. Temu, kto został poczęty, należy się prawo narodzin, czyli prawo życia. Czytający te słowa, jak i ich autor szczęśliwie z tego prawa korzystają.
Świadectwo: Pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko, że Boża impreza!
2026-08-10 13:01
SKŚ /KAI
Julia Czernik
- Mam czasami wrażenie, że pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko Boża impreza! - mówi Anna Czechowicz, absolwentka IX Liceum Ogólnokształcącego im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie. Wraz z Małgorzatą Laskowską opowiedziała o doświadczeniu Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej w rozmowie z Tomaszem Sypniewskim, katechetą i członkiem Stowarzyszenia Katechetów Świeckich. Młode kobiety podkreślają, że droga na Jasną Górę była dla nich doświadczeniem modlitwy, wspólnoty, prostoty i przekraczania własnych ograniczeń.
Dla obu pielgrzymka była pierwszym świadomie podjętym przejściem całej trasy na Jasną Górę. Anna chciała w ten sposób podziękować Matce Bożej za czas klasy maturalnej, Małgorzata natomiast od dawna nosiła w sobie pragnienie pielgrzymowania. Jej rodzinna historia także jest związana z pielgrzymką - rodzice brali ślub podczas pielgrzymki, a ona sama uczestniczyła w niej już jako roczne dziecko.
Bazylika Metropolitalna pw. Matki Bożej Różańcowej w Manizales została poważnie uszkodzona w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4, które nawiedziło dziś rano (czasu lokalnego) departament Chocó w Kolumbii. Kościół jest uważany za jeden z najważniejszych budynków w historycznym centrum Manizales, a także jest uznawany za dziedzictwo architektoniczne i kulturowe Kolumbii. W 1951 roku został podniesiony do rangi bazyliki mniejszej przez papieża Piusa XII, a w 1984 roku został ogłoszony pomnikiem narodowym.
Manizales znajduje się w regionie Eje Cafetero (Oś Kawy) i niedaleko epicentrum trzęsienia ziemi. Ojciec Adalberto Lopez, proboszcz powiedział agencji SIR, że „zniszczenia są ogromne; wiele budynków i kościołów zostało uszkodzonych”. W tym jedynym sanktuarium maryjnym w Manizales mieszka jedenastu misjonarzy ze Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej Pocieszenia (Consolata).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.