Masz wiele obowiązków i czujesz się nimi przytłoczona? Zdarza ci się zapomnieć o czymś ważnym? Spróbujmy zapanować nad tym nadmiarem.
Wykładowca wziął do ręki szklankę z wodą i zapytał, jak bardzo jest ciężka. Studenci odpowiadali: 20 dag, 30 dag itp. „Nie pytałem, ile waży szklanka, tylko jak bardzo jest ciężka. Odpowiedź brzmi: zależy, ile czasu się ją trzyma”. Nadmiar obowiązków „waży” tym więcej, im bardziej się nimi stresujesz. Warto więc „odstawić szklankę” i zrobić sobie porządny plan zajęć (na następny dzień, tydzień, a jeśli trzeba – również na dłużej), żeby przestać myśleć obsesyjnie o tym, jak dużo jeszcze zostało do zrobienia. Wtedy będziesz mogła zająć się samą pracą i spokojnie, konsekwentnie przechodzić od jednego zadania do kolejnego. Powinnaś mieć porządny zegarek – na rękę albo powieszony w widocznym miejscu.
Potrzebny będzie papierowy albo elektroniczny kalendarz. Zapisz w nim wszystkie zadania do wykonania: sprawy rodzinne i zawodowe, ale też wszystko, co ci przychodzi do głowy, np. wysłanie ważnego maila czy odnalezienie klucza. Lista zadań musi być realistyczna, więc jeśli masz np. stertę ubrań do wyprasowania, nie zakładaj, że uwiniesz się z tym w kwadrans. Planowaniem najlepiej zająć się wieczorem dnia poprzedniego. Wtedy można spokojnie przeanalizować różne problemy i zacząć działać od samego rana. Przyjrzyj się swojemu planowi i zastanów się, czy rzeczywiście wszystko musisz zrobić sama. Pewnie ośmiolatek nie odkurzy mieszkania tak dokładnie jak ty, ale odkurzone przez ośmiolatka jest jednak czyściejsze od nieodkurzonego, a ty zyskasz cenne 20 min. Warto też wyrobić w sobie nawyk robienia listy zakupów i uzupełniania jej za każdym razem, kiedy zauważy się braki w zaopatrzeniu. Wtedy traci się mniej czasu na zakupy i łatwiej jest je komuś zlecić.
Zapracowane osoby powinny uwzględnić w swoich planach modlitwę, odpoczynek oraz największą inwestycję w zdrowie, czyli ruch. Ostrożnie z takimi pożeraczami czasu, jak oglądanie serialu czy przeglądanie śmiesznych obrazków w Internecie. Aktywność fizyczna jest ważna nie tylko dlatego, że pomaga utrzymać kondycję, ale też dlatego, że poprawia samopoczucie i efektywność pracy oraz dodaje sił. I ostatnia rzecz – postaraj się uśmiechać. Jest ci ciężko, ale z uśmiechem będzie trochę łatwiej.
„Nie wykluczajmy cierpienia z naszych środowisk. Uczyńmy z niego raczej okazję do wspólnego wzrastania, aby pielęgnować nadzieję dzięki miłości, którą Bóg jako pierwszy rozlał w sercach naszych” - zaapelował Ojciec Święty do chorych i pracowników służby zdrowia. Przybyli oni do Rzymu na swe uroczystości jubileuszowe. Przygotowaną przez Franciszka homilię odczytał proprefekt Dykasterii do spraw Ewangelizacji, abp Rino Fisichella.
„Oto Ja dokonuję rzeczy nowej; pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie?” (Iz 43, 19). Są to słowa, które Bóg, za pośrednictwem proroka Izajasza, kieruje do ludu Izraela będącego na wygnaniu w Babilonie. Dla Izraelitów jest to trudny okres, wydaje się, że wszystko zostało stracone. Jerozolima została zdobyta i spustoszona przez żołnierzy króla Nabuchodonozora II, a wygnanemu ludowi nic nie pozostało. Perspektywa wydaje się być zamknięta, przyszłość mroczna, wszelka nadzieja zniweczona. Wszystko może skłaniać wygnańców do załamania się, do gorzkiej rezygnacji, do poczucia, że nie są już błogosławieni przez Boga.
Ministerstwo Edukacji Narodowej z jednej strony zapewnia, że szkoły powinny być blisko uczniów, a z drugiej – daje ciche przyzwolenie na ich masowe zamykanie.
Lubelszczyzna stała się symbolem tej politycznej hipokryzji, bo właśnie tam kurator zgodził się na likwidację większej liczby szkół niż rok wcześniej zlikwidowano w całej Polsce. W województwie mazowieckim do Kuratorium Oświaty w Warszawie wpłynęło 13 wniosków o likwidację szkół. Jednocześnie Ministerstwo Edukacji Narodowej ma wdrażać projekty, które mają rzekomo ratować edukację na wsi. Czym jednak jest to całe spóźnione „ratowanie"? Czy zwykłą zasłoną dymną? Czy naprawdę nie dzieje się nic niebywałego? Dla setek uczniów i nauczycieli, którzy właśnie dowiedzieli się, że ich szkoła znika z mapy edukacyjnej, jest to zapewne bardzo pocieszające.
Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie
Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.
Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.