U progu katedry metropolitę krakowskiego powitała Krakowska Kapituła Katedralna. Mszę św. koncelebrował także krakowski biskup pomocniczy senior, bp Jan Zając.
W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że o północy usłyszeliśmy nowinę, że „Bóg urodził się z człowieka”, ale już w środku dnia liturgia stawia pytanie „czy my narodziliśmy się z Boga?”. – Po to Bóg stał się człowiekiem, żeby człowiek miał udział w życiu Boga – mówił metropolita krakowski. Podkreślił, za św. Janem Ewangelistą, że „to widać, to jest konkret”, że to nie jest „abstrakt teologiczny”. – To widać, czy jesteśmy dziećmi Boga, czy nie – mówił kardynał i wskazał na cztery wymiary.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Po pierwsze widać, że jesteśmy dziećmi Boga po naszym stosunku do Słowa Bożego. – Dziećmi Boga są ci, którzy przyjmują Słowo – mówił metropolita i pytał zgromadzonych w katedrze o ich Biblię i o to, kiedy słowo w niej zawarte do czegoś ich poruszyło. – To, do czego Pismo może mnie uruchomić, to jest to życie, które we mnie dzieje się z Boga. To widać – zaznaczył kard. Grzegorz Ryś.
Reklama
Drugi z wymiarów życia Bożym dziecięctwem to miłość. Metropolita zwrócił uwagę na dwie skrajne postawy – miłości i nienawiści i zauważył, że są nie do pogodzenia, bo zawsze zabierają całe serce człowieka. – Człowiek kocha cały. Nie kocha się połową serca. Kocha się na całego. Nienawidzi się też cały. Też nie połową serca. Jeśli chcemy widzieć, ile w nas jest życia Bożego, to patrzmy, jak się te dwie postawy mają w naszym życiu do siebie. Każdy, kto miłuje, narodził się z Boga. To widać, że jesteś narodzony z Boga. Widać, bo kochasz ludzi – podkreślał kardynał.
Po trzecie dziećmi Boga są ci, którzy „wprowadzają pokój”. Kardynał wskazał, że łatwo zobaczyć człowieka, który między ludźmi staje się „narzędziem pojednania” i takiego, który „jest w stanie rozwalić każdą wspólnotę”. – Ci, którzy wprowadzają pokój, są dziećmi Boga. Ci, którzy wybaczają, są dziećmi Boga – mówił kard. Grzegorz Ryś.
Po czwarte, dzieci Boga poznaje się po wolności. Metropolita zauważył, że wiarę można przeżywać w sposób wolny, ale i na sposób niewolnika. – Dziecięctwo jest przeciwieństwem do niewolnictwa. (…) Wolność jest cechą dzieci Boga – podkreślał.
– Stosunek do Słowa, miłość, nie nienawiść, wprowadzanie pokoju, wolność. To jest konkret – podsumował kard. Grzegorz Ryś i zachęcił by „przejrzeć się w lustrze i zobaczyć czy po nas widać dzieci Boga”. – Po to Bóg się narodził z człowieka, żeby człowiek narodził się z Boga. Bardzo wam tego życzę – zakończył.
– Wszystkim życzę dobrej wymiany z Panem Bogiem, skutecznej, obfitej, stałego doświadczenia w wierze, że to, co dostajemy od Boga znacznie przekracza to, co my Mu dajemy. Tylko wtedy, kiedy tak to przeżywamy, to rozumiemy, że chrześcijaństwo jest Dobrą Nowiną, potrafimy je też w taki sposób przekazywać – zawsze to, co dostajemy jest nieskończenie większe od tego, co możemy dać od siebie – mówił przed błogosławieństwem kard. Grzegorz Ryś, życząc każdemu takiego doświadczenia.
Po Mszy św. w skarbcu katedralnym chór zaśpiewał Męski Chór Katedralny i złożył świąteczne życzenia metropolicie krakowskiej i członkom kapituły.
