Reklama

Drogi do świętości

Powiedzieli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

By Chrystus nas zreanimował

Potrzebujemy nieustannie Bożej reanimacji, potrzebujemy zastrzyku, który daje antidotum zdrowia duchowego dla każdego z nas. Kościół, można powiedzieć, jest szpitalem, a w tym szpitalu jest jeden z najlepszych Lekarzy, który leczy – Jezus Chrystus. I my dzisiaj w tej 79. pielgrzymce jesteśmy po to, aby Jezus Chrystus zreanimował nas swoją miłością. (...) Maryjo Niepokalanie Poczęta, Pani Jasnogórska, która nigdy nie popełniłaś żadnego grzechu, nigdy nie byłaś w rękach zła, pomóż nam tak żyć, aby nasze życie odnowione przez łaskę Bożą, czyli reanimowane przez Boskiego Lekarza, stało się miłą Bogu ofiarą.

Ks. Jacek Siekierski

Odkryj dar bliskości

Jezus mówi dziś: Odkryj dar bliskości mojego życia. Przyjmij go. Bądź tym, który go dostrzeże. Bądź tym, który go przyjmie. Bądź tym, który z niego uczyni fundament swojego życia. (...)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bądźmy ludźmi, którzy będą potrafili Panu Bogu i Matce Bożej powiedzieć: „Do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego”. Ale jednocześnie bądźmy tymi, którzy zdobędą się na heroizm wsłuchiwania się w to, co Pan Bóg do nas mówi, na czym w naszym życiu ma polegać tajemnica jedności i komunii z Nim.

Bp Marek Solarczyk

Cud wewnętrznej odnowy

Reklama

Wiemy, że niezwykle potrzebna nam jest Boża reanimacja, tzn. otwarcie się na prawdziwie Boże spojrzenie na człowieka i jego powołanie, i przyjęcie go jako prawdziwie naszego. Ten cud wewnętrznej odnowy, naszego sposobu myślenia i działania może się dokonać jedynie przez Ciebie, Matko Przenajświętsza. Tak jak kiedyś zrodziłaś nam Bożego Syna, stając się Matką naszego zbawienia, tak teraz stań się Matką naszej wewnętrznej odnowy i naszego duchowego ocalenia.

Abp Marek Jędraszewski

Kapsuła ratunkowa

Po czym się poznaje świętość człowieka? Nie po ilości obrazów w domu, ilości odmawianych modlitw, odbytych spowiedzi, ale po radości i pokoju serca. Wiecie, po czym się poznaje grzech na kilometr? Nerwy i smutek. (...) Być może ktoś potrzebuje Bożej reanimacji w tej kapsule ratunkowej, która się nazywa konfesjonał. I trzeba jak najszybciej tam pójść, żeby sobie wszczepić Boże życie przez sakrament pojednania. (...)

Na czym polega Boża reanimacja? Na tym, że to Bóg reanimuje. Wiesz, co masz robić, jak jesteś chory? Becz i dzwoń dzwoneczkiem: Tu jestem, Panie Boże. I za dużo nie gadaj. (...)

Pan Bóg ma dla każdego inne rozwiązanie.

Ks. Piotr Pawlukiewicz

Kiedy zacznie być pięknie

Pierwszą zasadą życia duchowego jest radość z tego, kim i jaka jestem. I za to dziękuję Panu Bogu. Z tego punktu startuję wyżej. Jestem tym, kim jestem, ale mam być jeszcze piękniejsza. I to piękno, troska o nie, jest zadaniem kobiety. (...)

Będziesz szczęśliwą wtedy, kiedy będziesz z Panem Jezusem i z Matką Bożą dorastała do tego, do czego zostałaś powołana. Natomiast jednym z tych powołań jest tworzenie piękna. Będziesz więc szczęśliwa wtedy, kiedy wokół ciebie, tam, gdzie było brzydko, zacznie być pięknie. To twoja rola. Będziesz szczęśliwa wtedy, kiedy swoim ciepłem, swoją serdecznością pocieszysz innych ludzi. Kiedy pokażesz, że poświęcenie czasu komuś słabszemu to rzecz niesamowicie wielka. (...)

Każda z nas ma swoje piękno, godność i zadanie, żeby wykorzystać to, co dał nam Pan Bóg.

S. Małgorzata Chmielewska

2015-05-05 14:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Te ramiona to nie byle co!

Pójdźmy wszyscy do stajenki – i to szybko, póki jeszcze bojownicy pod sztandarami genderyzmu nie wtargnęli tam z nakazem przedefiniowania pojęć, wyrzucenia wszelkich rekwizytów, wskazujących jednoznacznie na rodzaj męski lub żeński, i z ankietą pomagającą prostym pastuszkom w odkryciu swej prawdziwej tożsamości (bo jako ludzie niewykształceni mogą przecież nie zdawać sobie sprawy, jak niszcząca jest dla nich ta cała płeć kulturowa). Po takiej czystce w stajence ostałyby się chyba tylko wołek i osiołek – widzicie, jakie to jednak szczęście, że ubiegłoroczna plotka, mówiąca, że Benedykt XVI wyrzucił zwierzątka z szopki betlejemskiej, okazała się nieprawdziwa? Ta posępna wizja to był oczywiście żart. Bez obaw! Jestem przekonana, że normalność i zdrowy rozsądek ostatecznie będą górą. Choć prawdą jest też, że im dłużej będziemy bezmyślnie stać i przyglądać się z zakłopotaniem, jak głupota krzykiem i łokciami toruje sobie drogę, tym dłużej przyjdzie nam na zwycięstwo normalności czekać. Wracając jednak do stajenki – spójrzmy na jakiekolwiek jej przedstawienie: nieważne już nawet czy pędzla wielkiego mistrza, czy z pocztówki. Przeważnie nie za wiele tam rekwizytów, liczba osób i zwierzaków też jest zmienna. Niekiedy nawet autor ogranicza się do namalowania samej Świętej Rodziny i tylko tyle. Lub aż tyle – bo rodzice to akurat wszystko, co takiemu małemu dziecku do szczęścia wystarczy. I okazuje się, że zwykła kartka z życzeniami (choćby nawet kiczowata) może stać się punktem wyjścia do medytacji dla ludzi przekonanych, że dziecko to przede wszystkim wydatki. Tyle osób dziś twierdzi, że nie stać ich na dziecko, ale to oznacza zwykle, że po prostu nie stać ich na zmianę myślenia. Strzelam teraz, ale chyba się nie pomylę twierdząc, że najwięcej świętych obrazów przedstawia Maryję z Dzieciątkiem. To musi być motyw bardzo poruszający artystów. I w ogóle jest coś w obrazie matki i dziecka, nawet jeśli to współczesna fotografia amatorska. A skoro te obrazki, z których bije ciepło i dobre emocje, tak nas poruszają, to nie ma siły, musi w tym tkwić jakaś głębia. Niektórzy twierdzą, że aby to zrozumieć, samemu trzeba być rodzicem (w obliczu tak twardej argumentacji strach w ogóle brać się za pisanie o relacjach matka – dziecko). Ale dużo w tym stwierdzeniu przesady. Przecież większość ludzi – poza dziećmi osieroconymi, porzuconymi lub odrzuconymi – od początku zna dotyk, głos, zapach swojej matki. Więcej nawet, relacje te rozwijają się w najlepsze już w życiu płodowym, którego jakość – jak się okazuje – odgrywa całkiem sporą rolę w późniejszym czasie. Uczestniczymy w tym związku od pierwszych chwil swojego istnienia. Potrafimy więc to i owo ogarnąć, prawda? Tym bardziej, że najwięcej jest tu do ogarnięcia sercem. Od zawsze. Również w niepowtarzalnej historii Maryi i Jezusa. Bóg nic nie ulepszał od momentu, kiedy Maryja powiedziała „tak”, a Duch Święty zstąpił. Dziecko się rozwijało, słuchało głosów, kopało. Później było kołysane, wynoszone na spacer, przytulane. Jezusowi (Bogu-Człowiekowi!) wystarczały ramiona matki – macie pojęcie? Czuł się w nich dobrze i bezpiecznie. Ale, bo też ramiona matki to nie byle co! Pewna lekarka opowiadała w wywiadzie o dwóch szpitalach w Zimbabwe, jeden był dla pacjentów z kasą, drugi dla biedoty. W obu na świat przychodziły wcześniaki. W „lepszym” szpitalu dzieci wkładano do inkubatorów i zapewniano im fachową opiekę. W tym biedniejszym nie było takiego sprzętu, więc dzieci po prostu intubowano i kładziono matkom w ramiona, personel nic więcej nie mógł zrobić. I co? Okazało się, że większość dzieci z drugiego szpitala przeżyła, były też zdrowsze niż te z inkubatorów. Wnioski nasuwają się same. Swoją drogą, czy to nie zachwycające, jak Pan Bóg zatroszczył się o ludzkość? I już tak zupełnie na koniec – człowiek instynktownie pragnie normalności. Miłości, ciepła i poczucia bezpieczeństwa. Nie trzeba nic w tym zmieniać. Tylko poddać się Boskiemu planowi. Wzorem może być Maryja. Ale też każda inna dobra matka.
CZYTAJ DALEJ

Twoja Kalkuta może być obok. Lekcja Matki Teresy

2026-09-05 10:37

[ TEMATY ]

św. Matka Teresa z Kalkuty

Vatican Media

Nie wszyscy jesteśmy powołani, by pojechać do Kalkuty, ale każdy ma swoją „Kalkutę” – miejsce, w którym może rozpoznać i służyć Chrystusowi. Może być nim własny dom, rodzina, parafia albo człowiek, którego trudno nam kochać – wskazuje ks. Gjovani Kokona, albański misjonarz posługujący w Detroit, przypominając duchowe dziedzictwo św. Matki Teresy, w dniu jej liturgicznego wspomnienia.

Podziel się cytatem – mówiła Matka Teresa. Zdaniem ks. Kokony właśnie w tych słowach można odnaleźć nie tylko istotę jej służby najuboższym, ale również drogę do świętości dostępną dla każdego chrześcijanina.
CZYTAJ DALEJ

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało lekkich obrażeń

2026-09-05 16:03

[ TEMATY ]

Węgry

polski autokar

Adobe Stock

Sześć osób doznało lekkich obrażeń w wypadku polskiego autokaru z pielgrzymami w Zalaloevoe w zachodniej części Węgier – poinformował w sobotę węgierski portal Blikk.

Według węgierskiej policji do wypadku doszło o godz. 1 w nocy z piątku na sobotę na autostradzie 86, w pobliżu granic ze Słowenią i Austrią.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję