Włoski tygodnik „L’Espresso” zauważa, że po raz pierwszy podczas swojego 2-letniego pontyfikatu papież Franciszek został bardzo mocno zaatakowany przez polityków – konkretnie tureckich, którzy gwałtownie zareagowali na papieskie słowa o ludobójstwie Ormian sprzed 100 lat. W Watykanie w 2. niedzielę wielkanocną obchodzono właśnie 100. rocznicę tych dramatycznych wydarzeń, na wieść o których Turcy nie od dziś reagują gwałtownie i próbują zatrzeć swoją winę.
Tygodnik przypomina, że w czasie swojej niedawnej wizyty w Turcji Ojciec Święty był przyjmowany bardzo wylewnie. Skąd zatem taka reakcja? Czasopismo przypomina, że poprzednicy Franciszka – Jan Paweł II i Benedykt XVI – także nazywali tragedię Ormian ludobójstwem. Tymczasem większość państw w swoich oficjalnych wypowiedziach, w obawie przed urażeniem Turcji, nie używa tego terminu. Wydarzenia z 1915 r. określa tak ok. 20 państw. Nowością w stanowisku Ojca Świętego było to, że ludobójstwo Ormian postawił on w jednym szeregu z masakrami chrześcijan w poprzednim wieku oraz z tym, co czynią teraz dżihadyści z Państwa Islamskiego. Właśnie to rozsierdziło tureckie władze.
Spędzaliśmy popołudnie w parku miejskim. Dzieci bawiły się na placu zabaw, my z mężem siedzieliśmy na ławce. W pewnej chwili zauważyliśmy obiektyw kamery zwrócony na nasze dzieci. Pomimo próśb o zaprzestanie filmowania mężczyzna nie przestał. Później się okazało, że film został opublikowany na portalu społecznościowym jako ilustracja w reportażu o hałasie miejskim, bez naszej zgody. Co możemy z tym zrobić?
„Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces” – mówi Marcin Kwaśny. Reżyser i aktor nie ukrywa, że przesłanie „Odzyskanego” jest dla niego bardzo osobiste.
– Żyję w trzeźwości 13 lat. Ten film ma przekaz dla osób uzależnionych oraz dla tych, którzy mają wokół siebie takie osoby. Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces. Mamy większe spożycie alkoholu niż za komuny. Alkoholizm to choroba duszy.
Ponad pół tysiąca osób nie może wrócić do swoich domów po pożarze, który strawił ponad sto mieszkań i budynków w norweskim Drammen. Dopiero w sobotę udało się opanować ogień. Mieliśmy kilka minut na opuszczenie domów – powiedział PAP Grzegorz, mieszkający na zniszczonym osiedlu.
– Policjanci wezwali nas do natychmiastowej ewakuacji. Mieliśmy kilka minut. Noc spędziliśmy w hotelu w centrum Drammen – opowiadał rozmówca PAP, który od dwóch miesięcy mieszka z rodziną na osiedlu, gdzie doszło do pożaru.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.