W Krakowie nie będzie igrzysk, bo ludzie w referendum powiedzieli zdecydowanie „nie” pomysłowi, za którym stała PO. Szkopuł w tym, że zanim odstąpiono od kosmicznego pomysłu, zdążono już wydać sześć milionów złotych z budżetu państwa, i to nie za bardzo wiadomo na co. No, wiadomo, ktoś po prostu tę kasę jak to się zgrabnie mówi przytulił.
Klęska Palikota
Palikociarnia przepadła w wyborach z kretesem. Teraz w partii ma dojść do rzezi.
Do PE nie dostał się Michał „Misio” Kamiński, polityk z szeroką gamą poglądów, od prawa do lewa, z których wybiera w danej chwili te, które są mu najbardziej potrzebne. Ponieważ PE nie ma realnej władzy sprawczej, to ten fakt zdaje się być największym pozytywnym owocem ostatnich wyborów.
Stara fucha
Zresztą Kamiński wieczorem w dniu wyborów był europosłem i nawet opijał sukces, ale w poniedziałek okazało się, że już nie jest. Zawód straszny. Nadal pozostanie mu w garści jedna fucha: dyżurny krytyk PiS i Jarosława Kaczyńskiego osobiście.
Kursy dla urzędników
Kancelaria Premiera będzie uczyła swoich urzędników języka polskiego, bo wyszło na to, że nie za bardzo dają sobie z nim radę. No i już wiadomo, po co tak naprawdę rząd przygotowuje nowy elementarz.
Siostra Tymoteusza OP posługująca w Domu Chłopaków w Broniszewicach
- Nie rozumiem, dlaczego w procesie deinstytucjonalizacji tak głośno mówi się o dzieciach z niepełnosprawnościami przebywających w domach pomocy społecznej, a jednocześnie niemal całkowicie pomija się dzieci mieszkające w domach dziecka?!.... W ZOL, itd. Jakby ich temat był niewygodny. Jakby łatwiej było udawać, że problem nie istnieje - napisała w mediach społecznościowych Siostra Tymoteusza - dominikanka ze słynnego Domu Chłopaków w Broniszewicach.
Przypomnijmy: po ostatnich propozycjach zmian ustawy przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, do tego ośrodka od nowego roku nie będą już mogły być przyjmowane kolejne dzieci.
Zostawiliśmy za sobą brodnickie lasy. To już połowa naszej majowej pielgrzymki. Możemy czuć się zmęczeni, jednak z wiarą i miłością do Matki Bożej ruszamy dziś ku północy, gdzie szum fal Bałtyku łączy się z modlitwą płynącą z jednego z najbardziej znanych franciszkańskich wzgórz w Polsce. Docieramy do Gdyni, do sanktuarium prowadzonego przez Ojców Franciszkanów Konwentualnych. To miejsce, nierozerwalnie związane z postacią św. Maksymiliana Marii Kolbego, jest domem dla Matki Bożej Gdyńskiej – Pani portowego miasta.
W samym centrum maryjnego kultu w Gdyni odnajdujemy wizerunek Matki Bożej Gdyńskiej. Maryja na tym obrazie, z czułością pochylona nad Dzieciątkiem, jest dla mieszkańców Trójmiasta i ludzi morza prawdziwą Stella Maris – Gwiazdą Morza. To do Niej uciekają się marynarze przed wypłynięciem w rejs i ich rodziny, prosząc o szczęśliwy powrót do portu. Historia tego miejsca, choć młodsza niż dawnych klasztorów na południu, jest naznaczona wielkim heroizmem wiary czasów budowy polskiej tożsamości na Pomorzu. Maryja tutaj to Matka Odważnych, która patronuje rozwojowi, pracy i budowaniu wspólnej przyszłości na solidnym fundamencie Ewangelii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.