Reklama

Niedziela Podlaska

„Narodzić się na nowo”

Dzień wspólnoty Ruchu Światło-Życie jest doświadczeniem jedności, wspólną modlitwą i dzieleniem się wiarą. 26 lipca przeżywały go oazy odbywające się w drugim turnusie. Obecne były OND I° z Sarnak, OND II° z Białegostoku, ONŻ II° z Czartajewa i ONŻ III° z Drohiczyna oraz przedstawiciele pierwszego turnusu i inni członkowie ruchu. Ponad 200 osób zebrało się w Czartajewie, by doświadczyć tajemnicy Zesłania Ducha Świętego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwszym punktem było spotkanie z bp. Antonim Dydyczem, który zawsze swoją obecnością podkreśla łączność ruchu z hierarchią Kościoła. Ksiądz Biskup podzielił się doświadczeniem oaz z dawnych lat, wspomniał o prześladowaniach ze strony ówczesnych władz, które boleśnie dotykały ruch, ale nie zdołały go zwyciężyć. Następnie nawiązał do odbywających się w tym czasie Światowych Dni Młodzieży w Rio de Janeiro. Przytoczył słowa Ojca Świętego Franciszka, który mówił o młodzieży jako oknie na świat. Przez okno patrzymy w przyszłość, a patrząc na młodzież zebraną w kościele, możemy mieć nadzieję, że wiara będzie wzrastać.

Reklama

Centralnym punktem dnia wspólnoty była Eucharystia, której przewodniczył ks. dr Jarosław Błażejak, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie. Natomiast homilię wygłosił ks. mgr lic. Dariusz Kucharek. Nawiązując do Liturgii Słowa, omówił w trzech płaszczyznach hasło roku: „Narodzić się na nowo”. Pierwsza płaszczyzna dotyczyła proroctwa Izajasza na temat odrodzenia Jerozolimy. Tak jak Izraelici przeżyli niewolę babilońską i upokorzenia, by wrócić do Pana, tak i my doświadczamy nawrócenia przez wyznanie grzechów i sakrament pokuty. Druga płaszczyzna narodzenia dotyka miłości. Jezus po zmartwychwstaniu trzy razy pytał Piotra o miłość. Narodzić się na nowo to pokochać Chrystusa, aż do oddania życia. Trzecia płaszczyzna to rozmowa z Nikodemem. Usłyszał od Jezusa prawdę, że musi narodzić się z wody i Ducha. Rodzimy się na nowo w chrzcie świętym, w Kościele. Narodzić się na nowo to być człowiekiem świętym i - otwierając się na działanie Ducha - oddziaływać na innych. Do tego właśnie ma prowadzić formacja w Ruchu Światło-Życie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Następnie po krótkiej przerwie na posiłek odbyło się nabożeństwo odpowiedzialności i misji, któremu przewodniczył ks. Andrzej Witerski. Nabożeństwo jest czasem słuchania Słowa i świadectwa dotyczącego Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, dzieła mającego na celu pomoc osobom zniewolonym poprzez modlitwę i ofiarę całkowitej abstynencji od alkoholu. W krótkiej homilii ks. Andrzej nawiązał do Ewangelii o miłosiernym Samarytaninie. Nowe narodzenie jest wejściem w nową relacje w bliźnim. Miłując Boga, czerpię ze źródła, by kochać innych i siebie. Ukazał nam Jezusa jako dobrego Samarytanina, natomiast my jako Kościół jesteśmy naczyniem, z którego Jezus wylewa oliwę na rany ludzkości. Ta prawda jest źródłem modlitwy wstawienniczej, która obejmuje także czyny miłości. Na tym polega właśnie dzieło Krucjaty, kiedy my pozwalamy Jezusowi działać przez nas. Na koniec nabożeństwa była możliwość złożenia deklaracji krucjaty, w czasie wspólnej modlitwy i śpiewu.

Temat „Narodzić się nowo” będzie obecny w formacji Ruchu Światło-Życie przez cały rok. Będziemy rozważać w naszych wspólnotach, na modlitwie osobistej motyw nawrócenia, narodzenia się do życia. Jednak nie można pozostać tylko na hasłach, bo narodzenie się na nowo prowadzi do głoszenia Słowa całemu światu, „by nieść światło Jezusa Chrystusa Pana i Zbawiciela”.

2013-08-07 14:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

I Młodzieżowy Zjazd Rycerstwa Niepokalanej

Niedziela przemyska 29/2014

[ TEMATY ]

młodzi

ludzie

ARCHIWUM SIÓSTR MI

Uczestnicy i organizatorzy I Młodzieżowego Zjazdu Rycerstwa Niepokalanej

Uczestnicy i organizatorzy I Młodzieżowego Zjazdu Rycerstwa Niepokalanej
Ten, kogo nie było w dniach 20-22 czerwca br. w Strachocinie u Sióstr Franciszkanek Rycerstwa Niepokalanej niech żałuje, bo jest czego. Hasłem rekolekcji były słowa: „Wierzyć to znaczy chodzić po wodzie, czyli wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia przez Niepokalaną”. Tak z przymrużeniem oka, wybierając się do Strachociny, zastanawiałam się, czy będzie tylko teoria, czy można się też spodziewać chodzenia po wodzie w praktyce. O. Andrzej Sąsiadek, franciszkanin, w  konferencjach przekonywał nas: „Jak człowiek wierzy, to się da! Naprawdę się da! Szatan kłamie i próbuje nam wmówić: to niemożliwe!”. Były to słowa, które zostały poparte opowieściami o konkretnych, wyjętych z życia sytuacjach, co pomagało uwierzyć, że Bóg działa również dziś i w codziennym życiu każdego z nas. Przedstawienie Apostołów, szczególnie św. Piotra, jako normalnych ludzi, którym też nie wszystko w życiu wychodziło, a jednak dali radę, pomogło uwierzyć we własne siły i możliwości oraz w to, że można, „że się jednak da”. Tu przypominają mi się gdzieś usłyszane słowa, że „Bóg nie powołuje świętych, lecz uświęca powołanych”. Ważną rzeczą było także uświadomienie nam, że szatan z reguły nie przychodzi ze słowami: „Jestem Lucyfer. Czy mogę zamieszkać w twoim sercu?”, lecz często działa bardzo podstępnie i pod pozorem dobra, np. odwlekając spowiedź przez podsuwanie myśli: „bo nie jestem jeszcze dobrze przygotowany...”. Również to, że o. Andrzej mówił całym sobą sprawiało, że treści, które przekazywał, przyswajało się nie tylko uszami, ale niemal wszystkimi zmysłami. Słyszeć te konferencje to mało, to trzeba było również widzieć. Po czasie słuchania trzeba było również wykazać się wiedzą. Ponieważ Rycerzy Niepokalanej, tych już pasowanych oraz kandydatów, przyjechało w sumie ponad 60, to pierwszego dnia zostaliśmy podzieleni na mniejsze grupy. Każda z grup miała swojego animatora, opiekuna i świętego patrona. Pierwszym zadaniem było odgadnięcie świętych, którzy mieli się za nami wstawiać u Boga i pomagać Niepokalanej, byśmy z tych rekolekcji skorzystali jak najwięcej. Każdy z animatorów wraz z opiekunem grupy przygotował scenkę z życia świętego patrona – tu brawa dla nich za pomysłowość i zaangażowanie. Towarzyszyli nam tacy święci jak: św. Maksymilian M. Kolbe, św. Franciszek z Asyżu, św. Józef, św. Jan Paweł II i św. Andrzej Bobola. Patronem mojej grupy był św. Andrzej Bobola, który od pierwszego przyjazdu do Strachociny stał mi się szczególnie bliski. Niepokalana, biorąc sobie do pomocy właśnie tego świętego, przyprowadziła mnie w to niezwykłe miejsce. Ponieważ na rekolekcje jechałam z bardzo osobistą sprawą, to pierwsze kroki skierowałam pod pomnik św. Andrzeja, a kolejne były spacerem po Bobolówce, by poprosić go o szczególną opiekę na ten ważny czas. I tym razem św. Andrzej w konkretny sposób wstawił się za mną, dodając odwagi i przez o. Andrzeja uciszył burze w mojej duszy. 20 czerwca, poza znajomością faktów z życia świętych, można było się też wykazać odwagą i zaufaniem do Niepokalanej, która podczas pogodnego wieczorku postawiła niełatwe zadania. Pierwszy wyzwanie podjął o. Andrzej, który miał nas uczyć chodzenia po wodzie, a w rezultacie musiał nurkować w basenie, by odczytać hasło z rebusu na dnie. Kolejne zadanie polegało na czerpaniu wody sitkiem – łatwo się domyślić, jakie to efekty przynosiło. Na koniec tor przeszkód z zawiązanymi oczami. Ponieważ Maryja nigdy nie zostawia swoich dzieci bez opieki i pomocy, to i tym razem pomagała w konkretny sposób, dając okulary do nurkowania i lupę, by odczytać rebus, miskę, by wody naczerpać i pokazać, jak działa jako Pośredniczka łask wszelakich, oraz siostrę, która prowadziła za rękę, pomagała pokonać przeszkody i dodawała otuchy przed wejściem do wody. Przez wesołą zabawę mogliśmy się przekonać, jak wiele zyskujemy, pozwalając działać w naszym życiu najtroskliwszej Matuchnie, i jak ona nam pomaga. 21 czerwca pozostawił w pamięci rycerskie podchody. Przejście przygotowanym szlakiem zdecydowanie ułatwiała znajomość terenu i rozmieszczenia najważniejszych punktów, co siostry w kolejnych wskazówkach potrafiły opisać w bardzo ciekawych i niepowtarzalnych słowach. W wyzwaniu tym liczyła się również współpraca, czasem również między rywalizującymi między sobą grupami. Poza odnalezieniem strategicznych punktów i kolejnych wskazówek mieliśmy do wykonania bardzo praktyczne zadania, które polegały m.in. na podlaniu kwiatków na Bobolówce. Było również zadanie apostolskie, które miało także znaczenie duchowe, bo przez świadectwo o Rycerstwie Niepokalanej dla odwiedzonej pani pozwalało umocnić także naszą reakcję z Niepokalaną. Jednak mimo wspomnianej zdrowej rywalizacji dopiero zebranie owoców pracy wszystkich grup pozwoliło odczytać końcowe hasło rycerskich podchodów. Był również czas na skupienie oraz bardzo prywatne i osobiste spotkanie z Jezusem. Czas wyciszenia, przemyślenia różnych spraw, usłyszanego słowa oraz duchowej rozmowy z Bogiem zapewniony był podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Także w każdej wolnej chwili można było udać się do kaplicy, by w ciszy pobyć z Jezusem. W kaplicy stał słój wypełniony cytatami z Pisma Świętego, by wylosować i zatrzymać dla siebie to, co Pan chce nam powiedzieć. Pozwalało to na łatwiejsze nawiązanie rozmowy z Bogiem, a czasem skłaniało do konkretnych refleksji. Osobiście czułam szczególne prowadzenie tym Słowem przez cały czas rekolekcji. Bardzo trafione i cenne okazały się również słowa św. Maksymiliana, które każdy zabierał dla siebie na zakończenie rekolekcji. Ważnym czasem spotkania z żywym Bogiem była codzienna Eucharystia w sanktuarium św. Andrzeja Boboli, która z racji oktawy Bożego Ciała połączona była z procesją. Na zakończenie rekolekcji, 22 czerwca, odbyło się rycerskie pasowanie. Grono Rycerzy Niepokalanej powiększyło się o kolejne 12 osób, które zdecydowały się oddać całych siebie na własność i do pełnej dyspozycji Niepokalanej. Moment ten przywołał piękne wspomnienia z poprzednich rekolekcji, kiedy to sama byłam w gronie giermków, którzy dostąpili zaszczytu wstąpienia w zastępy tej szczególnej wspólnoty. Przez cały czas Zjazdu troskliwą opieką otaczały nas siostry, które dbały nie tylko o sprawy duchowe, piękną oprawę tego świętego czasu i urozmaicenie wesołych wieczorków, ale i o strawę dla wzmocnienia sił fizycznych, za co serdeczne Bóg zapłać wszystkim razem i każdej z osobna. Jeśli ktoś chciał i mimo sporej dawki wrażeń nie brakowało mu sił, to mógł jeszcze zostać na ponadplanowy czas, którym była rekreacja na świeżym powietrzu zakończona ogniskiem. Czas zacieśniania nowych przyjaźni, rozmów i dzielenia się wrażeniami tych niezwykłych trzech dni. Praktycznie każde słowa są zbyt małe, by opisać i oddać atmosferę, uczucia, wrażenia i przeżycia czasu spędzonego podczas Zjazdu w Strachocinie. Tutaj trzeba po prostu przyjechać i samemu poczuć wszystkimi zmysłami to miejsce, które Niepokalana wybrała sobie na swoją zagrodę. Trzeba osobiście spotkać się z ludźmi, odczuć ich życzliwość, jedność i te szczególne więzi, jakie się tutaj zawiązują. Zdecydowanie jest to miejsce, z którego nie chce się wyjeżdżać i czeka się na każdą okazję, by móc wrócić.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Abp Kupny: W świecie, który boi się klękania, Kościół przypomina, że prawdziwa wolność rodzi się na kolanach przed Bogiem

2026-01-06 12:51

ks. Łukasz Romańczuk

Arcybiskup Józef Kupny

Arcybiskup Józef Kupny

Metropolita wrocławski, w uroczystość Objawienia Pańskiego odprawił Mszę świętą w kościele św. Jacka we Wrocławiu - Swojczycach.

Słowo rozpoczynające Eucharystię wypowiedział ks. Jerzy Tupikowski, proboszcz parafii, który wprowadzając w liturgię i uroczystość przypomniał także historyczne okoliczności powstania kościoła św. Jacka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję