Reklama

Głos z Torunia

Duchowni diecezji chełmińskiej (83b)

Kapłan dobrego serca (II)

Ks. Blericq pomagał parafianom pokrzywdzonym przez wojnę, często żyjącym na skraju nędzy. Wszystko starał się oddawać bliźnim, stawiając swoje potrzeby na ostatnim miejscu Marcin Łangowski

Niedziela toruńska 8/2013, str. 8

[ TEMATY ]

kapłan

Archiwum parafii w Więcborku

Ks. Jan van Blericq (1888 –1978)

Ks. Jan van Blericq (1888 –1978)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W 1940 r. podczas wrześniowych aresztowań duchownych ocalonych z pogromu „krwawej jesieni” 1939 r. „przyszli” także po ks. Blericq’a, którego „winą” było odznaczenie Złotym Krzyżem Zasługi. Po 2 tygodniach został zwolniony, ale nie wrócił do Grudziądza. Przetrwał okupację jako wikary przy parafii Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej Gwiazdy Morza w Sopocie. Prawdopodobnie zawdzięczał ocalenie biskupowi gdańskiemu Karlowi Marii Splettowi, „byli bowiem kuzynami” (por. ks. Franciszek Jank, „Księża… którzy przeżyli lata 1939-1945”, rękopis w Archiwum Diecezji Pelplińskiej).

Po wojnie nie miał dokąd wracać, bo jego kościół i plebania spaliły się podczas oblężenia Grudziądza w marcu 1945 r. Administrator diecezji ks. Andrzej Wronka 1 listopada 1945 r. powierzył mu administrowanie parafią pw. Świętych Apostołów Szymona i Judy w Więcborku i pw. św. Jakuba w Wielowiczu (do 1947 r.) na Krajnie i ustanowił dziekanem kamieńskim. W 1947 r. biskup chełmiński Kazimierz J. Kowalski przyznał ks. Janowi tytuł kanonika honorowego, a w 1948 r. - proboszcza w Więcborku. Uczynił go także delegatem biskupim i członkiem „Consilium a vigilantia” (komisji czuwania nad moralnością).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W tamtym czasie jeszcze krwawiły okupacyjne rany. Po wojnie ekshumowano ciała 1781 mieszkańców Więcborka i okolic uwięzionych w obozie w Karolewie. Wkroczenie 27 stycznia 1945 r. do Więcborka wojsk sowieckich i zaistalowanie władzy komunistycznej przyniosło mieszkańcom tortury w siedzibach NKWD i UB oraz wywózki do łagrów na Uralu. Osierocone rodziny ofiar obu okupacji pozostały bez środków do życia. „Ks. Blericq (…) pomagał parafianom pokrzywdzonym przez wojnę, często żyjącym na skraju nędzy. Wszystko starał się oddawać bliźnim, stawiając swoje potrzeby na ostatnim miejscu” - pisze Marcin Łangowski („Wiadomości Krajeńskie Online”). Sam też doznawał szykan ze strony władzy. Był człowiekiem niekoniunkturalnym. Mimo nagonki na bp. Spletta zmuszonego do wyjazdu z Polski po 8 latach ciężkiego więzienia we Wronkach i 3 latach internowania gościł go w święta Bożego Narodzenia 1956 r. Biskup w drodze z miejsca odosobnienia w Dukli jako ostatnie miejsce pobytu w naszym kraju wybrał plebanię w Więcborku. Nie mogło się to podobać komunistycznym władzom.

Ks. Jan był człowiekiem gołębiego serca, ale stanowczym i konsekwentnym w sprawach Kościoła i parafii. Uczcił pamięć swojego poprzednika, zmarłego w Stutthofie 17 kwietnia 1940 r. dziekana ks. Jana Wilmowskiego, który był duszpasterzem parafii od 1908 r. Sprowadził jego zwłoki z cmentarza na gdańskiej Zaspie i 3 kwietnia 1946 r. urządził pogrzeb, który zgromadził rzesze parafian. W 1950 r. wystawił mu na cmentarzu parafialnym pomnik Chrystusa Zmartwychwstałego. W 1951 r. przeprowadził remont dachu i fundamentów kościoła, rok później - murów kruchty i zakrystii. W 1958 r. zlecił wybitnemu artyście Marianowi Schwartzowi wykonanie polichromii o tematyce Wielkiej Nowenny. Pozostawił więc materialne ślady starań; nie mniej trwałe są wspomnienia o jego posłudze duchowej i sercu okazywanym ludziom.

Zapamiętano jego uśmiech i charakterystyczną sylwetkę, także na rowerze, którym jeździł do chorych. Sam sobie nie pozwoliłby na taki dwukołowy luksus, choć z wiekiem nogi odmawiały mu posłuszeństwa, więc rower sprezentowała mu na imieniny Rada Parafialna. W styczniu 1961 r. zaniemógł. Podniósł się jednak po zawale, a ks. Franciszek Gabor, wtedy wikary, wspomina Dzień Chorych, gdy ze łzami wzruszenia udzielał swojemu proboszczowi błogosławieństwa. Choroba przyspieszyła odejście ks. Blericq’a na emeryturę, jednak uprosił bp. Kowalskiego o możliwość jej odroczenia do września, by mógł prowadzić uroczystości nawiedzenia parafii przez Maryję w obrazie jasnogórskim. Takim akcentem Jej wielki czciciel zakończył swą pracę proboszcza.

We wrześniu 1961 r. zamieszkał w klasztorze u sióstr franciszkanek, nadal służąc mieszkańcom Więcborka posługą kapłańską. Cieszył się szacunkiem i opieką miejscowych księży, szczególnie proboszcza ks. Tadeusza Słomińskiego, który codziennie go odwiedzał. Ks. Jan Blericq zmarł 23 marca 1978 r. 2 tygodnie po 65. rocznicy święceń kapłańskich. Spoczywa na Cmentarzu Komunalnym w kwaterze sióstr franciszkanek. Pamiętają o nim nie tylko miejscowi parafianie. W Zaduszki 2012 r. modliła się przy jego grobie delegacja parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Grudziądzu, którą założył przed 80 laty.

Dziękuję za pomoc ks. prał. Franciszkowi Gaborowi, byłemu proboszczowi parafii w Więcborku, Ewie Bielskiej i Grażynie Jasiek z Pedagogiczej Biblioteki w Koronowie, Marcinowi Łangowskiemu z Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Więcborku i Zenonowi Zarembie z Grudziądza, korespondentowi parafialnemu „Głosu z Torunia”

2013-02-20 12:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podziękuj swojemu księdzu!

Zapraszam do udziału w akcji, której celem jest wyrażenie wdzięczności za obecność kapłanów w naszym życiu „Nigdy Ci tego nie zapomnę…”.
CZYTAJ DALEJ

20 lat w służbie Kościoła. Abp Wacław Depo: „Każdy dar otrzymuje się przede wszystkim dla drugich”

2026-09-08 18:14

[ TEMATY ]

wywiad

abp Wacław Depo

Monika Książek

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Dwie dekady posługi biskupiej to czas podsumowań, dziękczynienia i powrotu do źródeł. Z okazji jubileuszu 20-lecia sakry biskupiej gościem Tygodnika Katolickiego „Niedziela” był metropolita częstochowski, abp Wacław Depo. W rozmowie z red. Angeliką Kawecką Pasterz naszej archidiecezji opowiedział o tajemnicy powołania, maryjnym zawierzeniu, nawykach przerwanych pracą naukową i niezwykłych momentach, które na zawsze zapisały się w jego sercu.

Jubileusz 20-lecia przyjęcia sakry biskupiej stał się okazją nie tylko do wspomnień z katedry zamojsko-lubaczowskiej, gdzie wszystko się rozpoczęło, ale przede wszystkim do refleksji nad istotą pasterskiego powołania.
CZYTAJ DALEJ

Chrześcijaństwo nie zachęca do bycia cierpiętnikiem. Ono uczy nas sprawiedliwości i zachęca do przebaczenia

2026-09-09 15:45

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Przebaczyć nie znaczy tyle, co nic nie powiedzieć, przemilczeć, znieść wyrządzoną sobie krzywdę, przecierpieć, wziąć na siebie krzyż niesprawiedliwości i nieść go bez otwierania ust. Nie tego oczekuje od nas Bóg.

Jezus powiedział do swoich uczniów: Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję