Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Nie poległem

Niedziela bielsko-żywiecka 8/2013, str. 4

[ TEMATY ]

dziennikarze

MR

Cezary Gmyz

Cezary Gmyz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

MARIUSZ RZYMEK: - Odczuwa Pan satysfakcję z tego, że prokuratorzy musieli w końcu przyznać, że na elementach wraku samolotu, który rozbił się w Smoleńsku, był trotyl?

CEZARY GMYZ: - Napisałem prawdę, więc od początku miałem w tej sytuacji komfort. Tego komfortu nie mieli inni. Prokuratura zmanipulowała swą pierwszą konferencję i wtedy można było odnieść wrażenie, że mój tekst nie polegał na prawdzie. Po miesiącu okazało się jednak, że wszystko, co napisałem zostało potwierdzone. Niestety było już pozamiatane. Pracę straciło czterech dziennikarzy „Rzeczpospolitej” oraz praktycznie cały zespół redakcji tygodnika „Uwarzam Rze”, który z niej zrezygnował. W tej sytuacji ciężko odczuwać satysfakcję, a z drugiej strony, bardzo się cieszę, bo przy tej okazji spadło bardzo wiele masek. Można było zobaczyć pewne zachowania w całej krasie.

- W swoim tekście „Pół prawdy to całe kłamstwo” zamieszczonym na łamach „Gazety Polskiej” pisze Pan, że wielu dziennikarzy zachowało się niczym przysłowiowe „stojaki na mikrofon i statywy do kamery”. Nie drążyli tematu, ale przyjęli a`priori wersję, którą usłyszeli od prokuratury?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Mamy do czynienia z kryzysem dziennikarstwa w Polsce. W tej chwili mamy coraz mniej dziennikarzy, a coraz więcej ludzi, których ja nazywam pracownikami mediów. Czasami są to wręcz propagandyści władzy. To jest rezygnacja z podstawowych powinności, jakie mają dziennikarze. Proszę sobie wyobrazić, że niektórzy dziennikarze zaczęli już przepraszać, że Panu Premierowi zadają pytania na konferencji prasowej.

- Czy spodziewał się Pan, że w imię solidarności zawodowej, tak wielu dziennikarzy „Uważam Rze” zrezygnuje z dalszej współpracy z Hajdarowiczem?

- Spodziewałem się. Dlatego, że była to specyficzna grupa osób, bardzo silnych indywidualności, a przy tym bardzo mocno przywiązanych do swojej niezależności. Część z nich już wcześniej odchodziła z podobnych pobudek z pracy. Tak było jeszcze z „Życiem Warszawy”, gdy i tam nastąpiła zmiana właściciela, a wraz z nim zmiana politycznej linii pisma. Wiedziałem więc, że część się ruszy. Powiem szczerze, znałem tych ludzi i pracowałem z nimi, więc spodziewałem się, że prędzej czy później to się stanie. Natomiast najbardziej wzruszyła mnie postawa moich kolegów z „Rzeczpospolitej”, przede wszystkim tych z działu krajowego, którzy napisali list w mojej obronie. Mieli o wiele więcej do stracenia niż my, a mimo to zaryzykowali.

- Jak Pan parzy na opinię Jacka Żakowskiego, który Pana wyrzucenie z pracy nazwał wielkim szwindlem, ale bez negatywnych następstw? W końcu, jak stwierdził, zarówno Pan, jak i Pana koledzy z „Uwarzam Rze”, dzięki zagraniu Hajdarowicza pójdą na swoje i stworzą kolejny tytuł.

Reklama

- Rzadko się zgadzam z Żakowskim, ale w tym wypadku, muszę to zrobić, choć nie powiem, że się nic nie stało. Trzeba pamiętać, że mieliśmy do czynienia z zamachem na wolność prasy i Polska przez to spadnie w rankingach wolności słowa. Sprawa odbiła się tak szerokim echem, że napisał o tym m.in. niemiecki tygodnik „Die Zeit”, który na Boże Narodzenie sprzedaje 800 tys. egzemplarzy, a także czeskie media. Ten najbardziej prestiżowy niemiecki tytuł zmiażdżył po prostu Hajdarowicza. Z teksu wyraźnie wynika, że w Polsce jest zagrożona wolność prasy i ta sprawa przestała był już tylko sprawą polską.

- Nie boi się Pan, że takie informacje krążyć będą jedynie wśród nielicznych, a do szerszego grona odbiorców kompletnie się nie przedostaną?

- Nie obawiam się tego. Polacy doskonale wiedzą, co się stało. Widać to choćby po wynikach sondażu, który w szczytowym okresie nagonki na mnie został przeprowadzony. Zapytano się wtedy respondentów, czy wyrzucenie Gmyza z pracy oznacza zamach na wolność prasy. Przypomnę jeszcze, że nie było jeszcze wtedy tej konferencji prokuratorów w sejmie. Większość Polaków odpowiedziało, że w istocie, jest to zamach na wolność prasy. Ciekaw tylko jestem jak ten sondaż wyglądałby dzisiaj, już po konferencji prokuratorów.

2013-02-20 12:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież do dziennikarzy: działajcie jako drużyna w służbie Kościołowi

[ TEMATY ]

papież

dziennikarze

Franciszek

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH

Do budowania wspólnoty służącej Kościołowi zachęcił Ojciec Święty pracowników Watykańskiego Ośrodka Telewizyjnego (CTV). Papież Franciszek przyjął ich na audiencji z okazji 30 lecia utworzenia tej placówki przez bł. Jana Pawła II (22 października 1983). Podziękował za wykonywaną przez nich pracę, a zwłaszcza ich rodzinom, które muszą znosić niedogodności związane z obowiązkami wynikającymi z konieczności dostosowania się do rytmu pracy Następcy św. Piotra.
CZYTAJ DALEJ

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z udziałem księdza, to coś jest nie tak

2026-09-14 07:34

[ TEMATY ]

ślub

bp Tomasz Sztajerwald

Adobe Stock

Jeżeli komercyjna firma oferuje organizację ślubu w plenerze z udziałem katolickiego księdza, to coś tu raczej jest nie tak - powiedział PAP biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Tomasz Sztajerwald. Dodał, że Kościół nie popiera ślubów plenerowych, a najlepszym miejscem na ślub jest świątynia.

CZYTAJ DALEJ

Trwają przygotowania do Pieszej Pielgrzymki do Trzebnicy. Powstała nowa grupa nr 23

2026-09-14 21:25

ks. Łukasz Romańczuk

Procesja wejścia z relikwiami św. Jadwigi Śłąskiej

Procesja wejścia z relikwiami św. Jadwigi Śłąskiej

Zbliża się największe pielgrzymkowe wydarzenie jesieni w Archidiecezji Wrocławskiej. Piesza Pielgrzymka Wrocławska do grobu św. Jadwigi Śląskiej. Wydarzenie rozpocznie się w sobotę, 17 października o godz. 6:00 w katedrze wrocławskiej. W tym roku po raz pierwszy wyruszy gr. 23 - Wrocław (Północ)

Od wielu lat na jesienne pielgrzymowanie na odpust ku czci św. Jadwigi Śląskiej wyrusza wielu młodych ludzi, którzy chcą dzielić się swoją wiarą. - Uczestnicząc w Pieszej Pielgrzymce do Trzebnicy, można doświadczyć radości chrześcijańskiej, rodzinnej atmosfery, ducha modlitwy. To czas na śpiewy, modlitwę, skupienie i ciszę, ale także na zwyczajne ludzkie rozmowy. I czas dla Boga. W latach ubiegłych do Trzebnicy większość pielgrzymów stanowili ludzie młodzi - uczniowie i studenci, co pokazuje, że piesze pielgrzymowanie jest dla nich ciekawą formą praktykowania wiary.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję