Reklama

Umiłować Chrystusa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W jednym ze swoich kazań ks. M. Link opowiada historię chłopca o imieniu Emanuel, który chciał się dowiedzieć, w jakim języku mówi Bóg. Rodzice nie wiedzieli, co odpowiedzieć swemu dziecku. Zapytał zatem starego nauczyciela w szkole, który po długim namyśle powiedział: "Naprawdę nie wiem". Zadawał to pytanie mieszkańcom miast, ale nikt nie znał odpowiedzi. Kiedy dorósł, wyruszył w poszukiwaniu odpowiedzi do innych krajów. Niestety odpowiedź była niezmienna: "Nie wiem". Aż w końcu dotarł nocą do małego miasteczka Betlejem. Bezskutecznie szukał w nim noclegu.
Po długich poszukiwaniach udał się za miasto, gdzie były groty skalne, w których pasterze trzymali swoje trzody. Po wejściu do groty był zaskoczony powitaniem. Młoda Matka powiedziała do niego: "Witaj Emanuelu, myśmy oczekiwali na ciebie". Jego zdumienie nie miało granic, gdy młoda kobieta zaczęła mówić: "Długi czas podróżujesz po świecie, szukając odpowiedzi na pytanie, w jakim języku mówi Bóg. Dzisiaj znalazłeś odpowiedź na pytanie. Tej nocy na własne oczy możesz przekonać się, w jakim języku Bóg mówi do nas. Bóg z miłości zesłał nam swojego Syna. Bóg mówi do nas językiem miłości. Wzruszony Emanuel padł na kolana przed małym Dzieciątkiem i z radości zapłakał. Teraz już wiedział, w jakim języku przemawia do człowieka Bóg. Był to najpiękniejszy język, zrozumiały dla wszystkich ludzi na świecie, niezależnie od historii i czasu. Bóg przemawia do nas językiem miłości.
Dziś wielu z was z pewnością zadaje sobie pytanie, czy prawdziwa miłość jest możliwa. Zawiedliśmy się na kimś, kto pięknie się uśmiechał, czule mówił, zaspokoił swoje pragnienia i odszedł bez jednego słowa. Miłość to najtrudniejsza z umiejętności, której koniecznie trzeba się jednak w życiu nauczyć. Cóż warty jest słowik, który nie umie śpiewać, a cóż powiedzieć o człowieku, który nie umie kochać.
Na szczęście żył na ziemi kiedyś ktoś, kto pokazał nam, jak kochać prawdziwie. Tym kimś jest Jezus Chrystus. Opowieść o Nim nie jest scenariuszem filmu z Hollywood. Jezus przecież wciąż żyje. Staje na drodze twojego życia, jak stanął kiedyś na drodze Apostołów i zaprasza cię, byś wędrując z Nim w sercu przez dobre i złe, radosne i smutne, słoneczne i deszczowe dni, dojrzewał do miłości prawdziwej. Chrystus chce ciebie nauczyć jak kochać, jak być wiernym deklarowanej miłości i wzbudzać w sercu drugiego człowieka radość. Jak kochać, by nieść nadzieję istnienia i wartość autentycznej miłości.
W Kościele rozpoczął się Adwent - czas oczekiwania na przyjście Pana. Życie każdego człowieka jest adwentem. Można by w nieskończoność wyliczać na co człowiek czeka. My, chrześcijanie, czekamy na spotkanie z Chrystusem. Każdy z nas przygotowuje się do tego spotkania przez rekolekcje adwentowe.
Przyjdzie dzień Wigilii Bożego Narodzenia, gdzie w gronie rodzinnym zasiądziemy przy stole przykrytym białym obrusem, a na stole poświęcony opłatek i świeca ze znakami Caritas, a na nim piękne niebieskie serce z napisem Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, a w środku Święta Rodzina z Nazaretu. Czy może być coś bardziej pięknego i bliskiego, i mocno promieniującego dobrocią jak widok Świętej Rodziny, ale i twojej rodziny, twojego domu.
Miłość Boga i miłość bliźniego są złączone nierozdzielnie, są nadprzyrodzonym korzeniem miłosierdzia, które jest miłością Boga przejawiającą się w konkretach, w miłości bliźniego "najpewniejszym znaku", że kochamy Boga. Miłosierdzie ma w języku polskim ten sam rdzeń znaczeniowy, co miłość. Miłosierdzie jest niewątpliwie najbliższe tej odmianie miłości, którą nazywamy Caritas. Miłosierdzie to nie słabość, przymilna postawa, tuszowanie problemów z litości. Prawdziwe miłosierdzie jest jednoznaczne. A jest ono pierwszym słowem Dobrej Nowiny, emanacją miłości. Jest miłością, która się pochyla nad współbratem, jak to uczynił Bóg w Jezusie Chrystusie.
Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom przypomina i daje okazję, aby każdy z nas, nabywając świecę i stawiając ją na wigilijnym stole, czynem wyraził postawę miłosierdzia względem dzieci biednych, zaniedbanych, potrzebujących. Corocznie z ofiar zebranych podczas Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom można wspomóc tysiące dzieci, które mogą skorzystać z wypoczynku letniego czy zimowego. Tak było i w tym roku w naszej diecezji, kiedy odpoczywały dzieci na pięknym naszym Roztoczu, ale i nad morzem czy w górach. Wielu z nich, dzięki waszym ofiarom, otrzyma ciepły posiłek w szkole. W tym roku szkolnym w wielu szkołach fundujemy obiady dla najbiedniejszych dzieci. Ile to zakupiliśmy i ofiarowaliśmy wyprawek dla dzieci do szkoły. Nie ma takiego dnia w pracy Caritas, by ktoś nie zgłaszał się, aby pomóc mu finansowo w wykupieniu leków. Chore dzieci będą mogły skorzystać z dofinansowania zabiegów rehabilitacyjnych czy też kosztownych operacji ratujących ich życie.
Z racji pauperyzacji, czyli zubożenia społeczeństwa fundujemy węgiel na ogrzewanie domów, gdzie jest "wielka gromada dzieci". Jakże nie brakuje nieszczęść, tak jak w ostatnim czasie spaliło się kilka domów, w których mieszkali rodzice i dzieci. Często pozostało z całego ich dorobku życiowego tylko tyle, ile mieli na sobie. Caritas w takiej sytuacji nie pozostała obojętna. Wysyłaliśmy pomoc materialną ludziom dotkniętym klęskami żywiołowymi. Przyjmowaliśmy dzieci ze Wschodu - Ukrainy na letni wypoczynek.
Za wszelkie gesty ofiarności naszych diecezjan pragnę z serca podziękować. Czyż możemy zamknąć swoje serca na potrzeby drugiego człowieka, zwłaszcza dziecka? Więc jeśli usłyszysz ogłoszenia o pięknej akcji, proszę cię, nie przechodź obojętnie. W życiorysie Tadeusza Kościuszki czytamy, iż nigdy nie mógł znieść widoku nędzy bliźniego, bez usiłowania ulżenia jego nieszczęściu. Skoro dowiedział się, że jakiś ubogi został złożony chorobą, posyłał mu natychmiast lekarstwo i wsparcie materialne. Odwiedzał schroniska nieszczęśliwych.
Pobudźmy naszą wrażliwość i wpatrując się w Jezusa, który nie przyszedł po to, aby Mu służono, lecz aby służyć. Jezusa, który pochylał się nad biedą, uczmy się od Niego miłości pozbawionej lęku. Tak naprawdę w życiu liczy się tylko miłość, a miarą człowieczeństwa jest dobro świadczone drugiemu człowiekowi. Nasze zaangażowanie w Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom jest bardzo konkretną odpowiedzią na miłość, jaką darzy Bóg. Niech nie będzie wśród nas ani jednej wspólnoty rodzinnej, która by nie zapaliła na swoim stole wigilijnej świecy ze znakiem Caritas. Serce to znak daru dla drugiego człowieka. Czy umiesz podzielić się dobrym sercem. Boże Narodzenie ma dokonać się w sercu człowieka, a Adwent ma być dla nas czasem przygotowania, by nasze serce stało się czyste i gotowe na przyjście Jezusa.
Patrząc na tę świecę, pomyśl, czy można ją zapalić twoją dobrocią, czy potrafisz miłować tak mocno, że ta świeca, którą zaniesiesz do swojego domu, będzie twoim darem dla bliźniego, aby i on był tak radosny, jak ty. Zobaczysz, jakie wtedy Boże Narodzenie będzie radosne dla ciebie i jeszcze dla kogoś...
Czy podzielisz się Miłością?

Ks. Andrzej Puzon
Dyrektor Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego

[ TEMATY ]

nowenna

Zwiastowanie Pańskie

Martin Schongauer, „Zwiastowanie”(XV w.)/fot. Graziako

Zapraszamy do włączenia się w nowennę w intencji dzieci zagrożonych aborcją. Do odmawiania przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego (16-24 marca) lub w dowolnym terminie.

Modlitwa Jana Pawła II w intencji obrony życia
CZYTAJ DALEJ

List KEP z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej

2026-03-21 18:26

[ TEMATY ]

KEP

św. Jan Paweł II

judaizm

Vatican Media

Wizyta Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej 13 kwietnia 1986 r.

Wizyta Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej 13 kwietnia 1986 r.

13 kwietnia br. minie czterdzieści lat od dnia, gdy biskup Rzymu, następca św. Piotra, po raz pierwszy od czasów apostolskich przekroczył próg żydowskiego domu modlitwy – przypominają biskupi w Liście Konferencji Episkopatu Polski z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej.

Biskupi zaznaczyli w Liście, że wizyta w rzymskiej Synagodze nie byłaby możliwa, gdyby nie przyjęcie przez Sobór Watykański II, 8 października 1965 roku, deklaracji „Nostra aetate” („W naszych czasach”), mówiącej o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich. „Znalazły się w niej słowa, które stały się punktem zwrotnym w stosunkach między Kościołem katolickim a Żydami i judaizmem. Do nich właśnie odniósł się św. Jan Paweł II w swoim przemówieniu w rzymskiej synagodze” – przypominają biskupi i cytują je: „Po pierwsze, Kościół Chrystusowy odkrywa swoją więź z judaizmem, wgłębiając się we własną tajemnicę. Religia żydowska nie jest dla naszej religii zewnętrzna, lecz w pewien sposób wewnętrzna. Mamy zatem z nią relacje, jakich nie mamy z żadną inną religią. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i w pewien sposób, można by powiedzieć, naszymi starszymi braćmi”.
CZYTAJ DALEJ

Abp Szal w Markowej: Chcemy zanieść do Pana Boga modlitwę o pokój

2026-03-24 14:22

Łukasz Sztolf

Uroczystości na cmentarzu w Jagiele

Uroczystości na cmentarzu w Jagiele

We wtorek, 24 marca 2026 r., na cmentarzu w Jagielle-Niechciałkach, a później w Markowej, skąd pochodzi bł. Rodzina Ulmów, odbyły się obchody Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. W wydarzeniu wziął udział abp Adam Szal.

– Niech nasza modlitwa wyjedna miłosierdzie dla tych, którzy wierząc w Ciebie, w Tobie umierali. Miłosierny Boże, spraw, aby nadzieja życia wiecznego rozpaliła także nasze serca, byśmy żyjąc w prawdzie i miłości, wierni Twemu Przymierzu, zawsze kroczyli drogą od twoich przykazań – modlił się za ofiary Holocaustu metropolita przemyski na Cmentarzu Ofiar II wojny światowej w Jagielle-Niechciałkach, przypominając, że każdy cmentarz wojenny jest wołanie o pokój. – Chcemy w kontekście drugiej wojny światowej, czasów powojennych, także i w kontekście okrutnych wojen, które trwają dzisiaj na Ukrainie, czy na Bliskim Wschodzie, czy w innych rejonach świata, tutaj na tym cmentarzu, zanieść do Pana Boga modlitwę o pokój. Nasze spotkanie niech nabierze też takiego właśnie charakteru – apelował abp Szal. – Byśmy odwiedzając cmentarze, zwłaszcza cmentarze wojenne, modlili się o to, aby zaprzestane zostały wojny, aby człowiek nie wyciągał broni przeciwko drugiemu człowiekowi – dodał i odmówił modlitwę św. Jana Pawła II o pokój. Modlitwa miała charakter ekumeniczny, ponieważ wzięli w niej udział przedstawiciele Kościoła prawosławnego, społeczności żydowskiej, Kościoła grekokatolickiego i rzymskokatolickiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję