Reklama

Francja

Francja: nocna straż młodych katolików przed kościołami

We Francji coraz częściej dochodzi do ataków na kościoły i aktów profanacji. Dwóch młodych francuskich katolików, Gauthier i Guillaume, postanowiło działać. Razem z przyjaciółmi zaczęli czuwać nocą przed świątyniami, aby odstraszyć potencjalnych agresorów. Z czasem przyłączali się do nich inni. Tak powstał ruch Protège ton église (Chroń swój kościół), do którego należą dziś setki młodych katolików. Organizacja działa już w Paryżu, Nantes, Nicei i wielu innych francuskich miastach.

[ TEMATY ]

Francja

prześladowania

facebook.com/ProtageTonEglise

„Obserwatorzy” to zazwyczaj ludzie młodzi. Najstarsi z nich mają około trzydziestu lat. Większość studiuje, ale są i tacy, którzy pracują lub prowadzą własne firmy. „W naszej działalności chodzi przede wszystkim o pokazanie, że nie jesteśmy obojętni i że Francja jest w stanie chronić swoje dziedzictwo i korzenie” – powiedział Gauthier.

Trzon organizacji stanowią katolicy, ale zdarzają się wśród nich także wyznawcy innych religii. „Zależy nam jedynie żeby byli to ludzie zrównoważeni, dojrzali, których nie poniosą emocje i nie dojdzie np. do bijatyki z wandalami” – wyjaśnia Gauthier. Organizują się przez internet. Po akcji wrzucają na media społecznościowe zdjęcia z nocnych czuwań. Starają się jednak nie pokazywać twarzy. Chcą w ten sposób uniknąć agresywnych komentarzy w sieci lub konfrontacji z niedoszłymi wandalami.

Reklama

Organizacja Chroń swój kościół dzieli się informacjami z paryskim l'Observatoire de la christianophobie (Obserwatorium chrystianofobii), które skrupulatnie dokumentuje działania antychrześcijańskie we Francji. „Nie ochronią fizycznie ponad 40 tys. kościołów w naszym kraju. Ich działania są symboliczne, pomagają budzić sumienia i uświadamiać ludziom zagrożenia” – powiedział Guillaume de Thieulloy, założyciel Obserwatorium.

Ich misja pokazuje także, że Francja nie jest tak zlaicyzowanym krajem, jakby się wydawało. Chrześcijaństwo jest wciąż żywe i to głównie dzięki ludziom młodym. Widać to nie tylko podczas nocnych czuwań, ale także choćby w demonstracjach pro-life czy wsparciu dla prześladowanych chrześcijan.

Protège ton église przyjmuje wciąż nowych członków, a tych, którzy nie mogą uczestniczyć w czuwaniach prosi, aby przyłączyli się do nich poprzez modlitwę. „Módlcie się za nas, ale także za tych, którzy dopuszczają się profanacji, o ich nawrócenie, bo jest tak jak powiedział Jezus: oni «nie wiedzą co czynią»” – powiedział Gauthier.

Organizacja ma swojego patrona. Jest nim błogosławiony Noël Pinot, który został aresztowany podczas tajnej Mszy w czasie rewolucji francuskiej. Idąc na szafot miał jeszcze na sobie szaty liturgiczne. Świadkowie zeznali, że wchodząc po schodach na zgilotynowanie, recytował słowa wypowiadane przez kapłana na początku Mszy (przed reformą liturgiczną): „introibo ad altare Dei” („przystępuję do ołtarza Bożego”).

2020-07-29 17:32

Ocena: +17 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Laos: chrześcijanie muszą wyznawać swoją wiarę w ukryciu

2020-09-21 11:26

[ TEMATY ]

prześladowania

Pomoc Kościołowi w Potrzebie/www.pkwp.org

Chrześcijanie w Laosie nadal doświadczają różnych form nękania i dyskryminacji, co zmusiło wielu z nich, w tym katolików, do potajemnego wyznawania swej wiary. Zwracają na to uwagę zagraniczne organizacje chrześcijańskie zwłaszcza po zamieszczeniu w internecie 14 września zdjęcia, na którym 9 młodych mężczyzn ukrytych w lesie wśród wysokich drzew, modli się ze złożonymi rękami.

Wyznawcy Chrystusa, mieszkający na obszarach wiejskich, twierdzą, że muszą praktykować wiarę w takich właśnie okolicznościach, ponieważ otwarte jej wyznawanie może ich narazić na prześladowania ze strony ich niechrześcijańskich sąsiadów. Poinformowała o tym niedawno organizacja Open Doors International, badająca sytuację chrześcijan na świecie i pomagająca prześladowanym w ponad 70 krajach.

„Dwa miesiące temu pozostali mieszkańcy wioski zagrozili tym wierzącym, że wyrzucą ich ze swej wspólnoty z powodu ich wiary” – skarżyli się miejscowi chrześcijanie. W tej sytuacji wierni nie mogli już spotykać się na modlitwie w swojej wiosce, nie poddali się jednak i zaczęli szukać innych sposobów oddawania czci Bogu potajemnie, na ile jest to możliwe – stwierdza raport Open Doors.

Trudna sytuacja tych ludzi odzwierciedla powszechne uprzedzenia wobec chrześcijan w tym siedmiomilionowym południowoazjatyckim państwie komunistycznym, w którym przeważają buddyści. Wyznawcy Chrystusa stanowią tam około 2 proc. miejscowej ludności, z czego połowa to katolicy.

Komunistyczny reżym Laosu zapewnia wprawdzie formalnie wszystkim obywatelom wolność religijną, ale w rzeczywistości mieszkańcy rutynowo odrzucają chrześcijan, a urzędnicy państwowi prześladują ich na różne sposoby. Rząd uchwalił niedawno dekret nr 238 o stowarzyszeniach, pozwalający władzom miejscowym ograniczać działalność związków obywatelskich i wyznaniowych, łącznie z Kościołami. Wykorzystuje się też inne przepisy w celu utrudniania praktyk religijnych, np. odprawiania nabożeństw, wyświęcania duchownych i swobodnego przemieszczania się wiernych.

„Rząd wykorzystuje całą machinę administracyjną, łącznie ze starszyzną wioskową, byleby tylko nie dopuścić do nawracania na chrześcijaństwo lub karząc tych, którzy się na to odważą” – podała organizacja, powołując się na niektórych miejscowych chrześcijan.

Ta szczególna dyskryminacja chrześcijaństwa wynika często z faktu, iż od dawna propaganda oficjalna przedstawia je jako religię obcą, wprowadzoną do kraju przez misjonarzy potęg kolonialnych, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi. Prowadzona przez Waszyngton w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych wojna z Wietnamem spowodowała zniszczenie Laosu na dużą skalę podczas masowych nalotów wymierzonych w partyzantkę komunistyczną w dżungli.

Pewien wieśniak chrześcijański powiedział niedawno Radiu Wolna Azja (Free Asia), że za jego wiarę skarcił go pewien urzędnik. „Wasi ludzie wierzą w boga Ameryki, a czy pamiętasz, co Ameryka zrobiła naszemu krajowi?" – powiedział ów urzędnik.

Obrońcy praw człowieka udokumentowali wiele podobnych przypadków dyskryminacji laotańskich chrześcijan. Ich wiara „jest postrzegana jako religia amerykańska lub narzędzie misji mających na celu zachwianie reżymem w Vientiane” – twierdzą przedstawiciele amerykańskiej misji Głos Męczenników (The Voice of the Martyrs). Zwracają uwagę, że w kraju istnieją wprawdzie „kościoły domowe i budynki kościelne, ale zdecydowana większość z nich nie ma wyszkolonych duszpasterzy”. W większości wiosek nie wolno budować świątyń chrześcijańskich, a jeśli miejscowi przywódcy zauważą, że kościół domowy się rozwija, będą próbowali go powstrzymać — dodaje misja.

Według niej chrześcijanie często są pozbawieni nawet podstawowych praw. W razie oszustw np. przy kupnie ziemi lub w biznesie, często nie mogą dochodzić sprawiedliwości, ponieważ urzędnicy państwowi przymykają oczy na wiele przejawów nieuczciwości, jeśli ich ofiarami padają chrześcijanie — alarmują zagraniczni obrońcy praw człowieka.

„Chrześcijanie ogólnie mają trudności z utrzymaniem siebie i swoich rodzin, ponieważ często nie mogą znaleźć pracy, która w większości jest dostępna tylko za pośrednictwem rządu. Zwykle odmawia im się leczenia, dostępu do oświaty i innych usług socjalnych. Często zdarzają się aresztowania wiernych, które trwają średnio do tygodnia” – wskazują członkowie The Voice of the Martyrs.

CZYTAJ DALEJ

Konferencja min. Ziobry: jest wniosek o postawienie zarzutów Leszkowi Cz.

2020-09-21 10:39

[ TEMATY ]

Zbigniew Ziobro

PAP

Prokuratura Regionalna w Warszawie wystąpiła z wnioskiem o postawienie Leszkowi Cz. zarzutów ws. doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem klientów Idea Banku na sumę 130 mln zł; jeśli sąd podejmie decyzję o areszcie, zostanie wydany list gończy - przekazał szef MS Zbigniew Ziobro.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że prawdą jest informacją, że Prokuratura Regionalna w Warszawie sporządziła postanowienie o przedstawieniu zarzutów Leszkowi Cz. "Miliarderowi, który jako przewodniczący rady nadzorczej Idea Banku w okresie objętym zarzutem - zdaniem prokuratury mając świadomość bezprawnych działań, nie dopełniając obowiązku rzetelności i uczciwości, do jakich był zobowiązany (...) - doprowadził do narażenia na szkodę wielkich rozmiarów bardzo wielu klientów Idea Banku" - mówił. Kwota, o której mowa w zarzucie, to 130 mln zł.

Jak dodał, z ustaleń prokuratury wynika, że Cz. w ówczesnym czasie faktycznie kierował bankiem i "zachodzą wszelkie przesłanki do tego, by skutecznie ogłosić mu zarzuty popełnienia poważnych przestępstw". "Oraz zachodziły wszelkie przesłanki, aby wystąpić do sądu o tymczasowe aresztowanie" - powiedział.

Ziobro podkreślił przy tym, że jeśli sąd podejmie decyzję o tymczasowym aresztowaniu Leszka Cz., zostanie wydany za nim list gończy. "Ta afera pokazuje, że nie może być tak, że osoby niezwykle wpływowe, osoby bardzo majętne mogą czuć się bezkarne, wtedy, kiedy dopuszczają na przestępstw, zwłaszcza na wielką skalę, w stosunku do bardzo wielu Polaków. Prokuratura, którą kieruję, zawsze będzie w sposób pryncypialny kierować się właśnie takimi zasadami - wobec każdego" - zapewnił minister sprawiedliwości.

CZYTAJ DALEJ

Katolicy w USA wolą Donalda Trumpa

2020-09-22 15:37

[ TEMATY ]

Donald Trump

pandemia

wPolityce.pl /PAP/EPA

Donald Trump

Donald Trump

Katolicy w USA czują się głęboko dotknięci przez pandemię. Ich największe obawy budzą kwestie gospodarki, zatrudnienia i opieki zdrowotnej, ale widziane w perspektywie COVID-19 – wynika z badań przeprowadzonych przez RealClear Opinion Research. Jeśli chodzi o zbliżające się wybory prezydenckie, to badania jasno pokazały, że katolicy wolą Donalda Trumpa od byłego wiceprezydenta Joe Bidena.

Sondaż pokazuje, że pandemia koronawirusa i wynikający z niej lockdown wyparły inne kwestie widoczne w poprzednich badaniach, takie jak imigracja czy polityka zagraniczna. „Wszystkie ważne kwestie, takie jak: edukację, gospodarkę czy wolność religijną, postrzegamy teraz przez pryzmat pandemii” – powiedział Carl M. Cannon, szef biura RealClear Opinion Research w Waszyngtonie.

Badanie ujawniło też duży niepokój respondentów związany z przemocą wobec katolików, która ma miejsce w ostatnich miesiącach w USA. Badanych niepokoi wandalizm, ataki na kościoły i antychrześcijańskie hasła wznoszone podczas antyrasistowskich protestów. Niepokój u amerykańskich wierzących budzi także niszczenie pomników świętych i bohaterów narodowych. Większość respondentów wyraziła zaniepokojenie z powodu spalenia Biblii przez protestujących w Portland i wezwania do niszczenia wizerunków przedstawiających Jezusa jako „białego Europejczyka”.

Trzy czwarte badanych martwi także bezpieczeństwo narodowe, kondycja wymiaru sprawiedliwości, podatki, stosunki rasowe, imigracja i polityka zagraniczna. Inne kwestie, które niepokoją wierzących, to wolność wyznania i aborcja. 76 proc. katolików popiera znaczne ograniczenia dotyczące usuwania ciąży. Większość respondentów uważa, że katolicy powinni robić więcej dla uzdrowienia podziałów rasowych w Ameryce.

W sondażu koronawirus pojawił się nie tylko jako problem zdrowotny, ale także jako kwestia, która ma konsekwencje religijne. Większość ankietowanych stwierdziła, że czuje się teraz dość bezpiecznie, żeby zacząć chodzić na Msze, podczas gdy około czterech na dziesięciu uważa, że jest to nadal niebezpieczne. Ponad siedmiu na dziesięciu katolików (71 proc.) stwierdziło, że brak możliwości uczestniczenia we Mszy podczas pandemii był dla nich niepokojący. Zaledwie jedna osoba na 10 zadeklarowała, że zamierza chodzić na Mszę rzadziej.

Katolicy uznali również, że pandemia COVID-19 jest doświadczeniem skłaniającym do refleksji. Ponad sześciu na dziesięciu respondentów stwierdziło, że pandemia zmusiła ich do innego myślenia o swojej wierze (61 proc.). 81 proc. sprowokowała do innego myślenia o polityce, a aż 92 proc. do refleksji nad swoim zdrowiem. Co więcej, prawie wszyscy przyznali, że sprawiła, iż poczuli się bliżej Boga i swoich rodzin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję