W słowie wstępnym, ks. Jan Kleszcz, kapelan kolejarzy, witając wszystkich zgromadzonych na wspólnej modlitwie, przypomniał drogę zmagań, aby kaplica powstała. Podkreślił także fakt, że dużą zasługę w tym dziele mają sami kolejarze. Wskazał także, że przyszły rok będzie okazją do świętowania 100 rocznicy powstania Polskich Kolei Państwowych oraz 5. rocznica powstania nowej kaplicy dworcowej.
Na początku homilii, biskup Jacek wyraził radość z możliwości świętowania wspomnienia św. Katarzyny Aleksandryjskiej z kolejarzami. - Dziś, przez wstawiennictwo waszej patronki, dziękujemy za każdego pracownika kolei, za to, że troszczycie się o to, aby wszyscy bezpiecznie trafili do celu swojej podróży.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W dalszej części biskup podkreślił sprawę przemijania życia człowieka. Rozwijając temat wskazał na czytania mszalne. Zachęcił przy tym, aby nie troszczyć się o święty spokój i nie mówić, że “nigdy tak nie było”, albo “zawsze tak było”. Nawiązał przy tym do słów Jezusa o zburzeniu świątyni Jerozolimskiej i wymownych słów, że “nie zostanie kamień na kamieniu”. - Z jednej strony to tragedia, ale z drugiej strony, z tej tragedii narodziło się coś pięknego, a przykładem tego jest fakt, że chrześcijaństwo rozszerzyło się na cały świat. W każdym trudnym czasie, rodzi się coś nowego - mówił biskup, dodając: - Należy popatrzeć, że otwarcie się na nowe, daje nową perspektywę i radość.
Biskup podkreślił, że zawsze, gdy następuje zmiana, pojawia się nostalgia: - Nostalgią nie da się żyć, a tradycję należy przekazywać i zachowywać. Trzeba dziękować za tych, co tworzyli historię, ale też należy patrzeć na to, co mamy dziś. Jednak należy zwrócić uwagę, że można wprowadzić najnowocześniejsze systemy, ale gdy zabraknie ludzkiej odpowiedzialności, na pewno nie przyniesie to korzyści - wskazał bp Kiciński dodając: - Trzeba nam na nowo budować zasady kolejarskiej braci, kolejarz kolejarzowi bratem.
Biskup odniósł się także do koła, które jest symbolem jedności. - Należy czynić wszystko, aby nie ulegać podziałowi. Widzimy wśród podróżujących setki osób, które zmierzają i patrzą w różnych kierunkach. Ale jest jedno miejsce na dworcu, gdzie wszyscy patrzymy w jedną stronę - na Chrystusa, to właśnie jest ta kaplica - przekonywał biskup, dodając: - Od tego miejsca możemy budować nową rzeczywistość świata. Ta kaplica to stacja kolejowa, która łączy wszystkie tory życia. To właśnie obecność Chrystusa daje siłę. To On pomaga nam w najtrudniejszych momentach. I tak było ze św. Katarzyną, ona wybrała bardzo trudną kolej swojego życia. Jako młoda dziewczyna postanowiła poświęcić się Chrystusowi i żyć w dziewictwie. Gdy przyszły prześladowania, święta Katarzyna nie oddawała czci fałszywym bożkom, dlatego została skazana na śmierć. Najpierw ją biczowali, później łamano kołem, które nie wytrzymało i się złamało. Ona nie broniła Chrystusa, bo Bóg nie chce żebyśmy Go bronili, On sam się obroni, ale św. Katarzyna dała świadectwo Chrystusa - przemawiał hierarcha, przypominając życie patronki kolejarzy.
Na zakończenie biskup Jacek Kiciński wskazał, na potrzebę odczytywania znaków czasów: - Kolej się zmienia, ale my dążymy do tego, aby nie zmieniły się wartości, którymi żyjemy: wzajemny szacunek, szczerość relacji, życzliwość serca, pomoc wzajemna, a przede wszystkim wiara w Jezusa Chrystusa. Niech św. Katarzyna uczy nas wiernej miłości do końca i niech uczy nas, że nawet z najtrudniejszej sytuacji Bóg potrafi wyprowadzić dobro.
