Reklama

Kraków: pogrzeb br. Andrzeja Pastuły OP

2019-02-13 18:05

md / Kraków (KAI)

GRAZIAKO

W bazylice św. Trójcy w Krakowie odbyła się Msza pogrzebowa br. Andrzeja Pastuły OP. Zmarłego 9 lutego zakonnika żegnała rodzina, współbracia i tłumy krakowian. Nabożeństwu przewodniczył bp Damian Muskus OFM.

Br. Andrzej Pastuła OP był dominikańskim jałmużnikiem, powszechnie lubianym zakrystianem i infirmariuszem zakonnym. Zmarł w sobotę po krótkiej chorobie w wieku 55 lat.

W dominikańskiej bazylice św. Trójcy żegnała go rodzina, przyjaciele, bracia z różnych zgromadzeń, siostry zakonne, dominikanie z kraju i zagranicy oraz tłumy krakowian. „Gromadzimy się pełni wdzięczności za życie Andrzeja, za jego wierną pracę i za te wszystkie rzeczy, o których wy najlepiej wiecie: rzeczy wielkie i rzeczy małe, a wszystkie ważne” – mówił przeor krakowskiego klasztoru o. Piotr Ciuba OP.

Homilię wygłosił o. Paweł Kozacki OP. Nawiązując do ewangelicznej przypowieści o talentach mówił, że chce dziękować Bogu za pięć talentów, którymi szczególnie obdarował zmarłego zakonnika: za służbę, miłość, pokorę, trzeźwość myślenia i apostolską gorliwość.

Reklama

„On był nie tylko zawsze gotowy do służby, ale wychodził z inicjatywą i nie bał się, że ktoś go o coś poprosi” – wspominał przełożony polskich dominikanów. Dodał, że zmarły zakonnik nie celebrował siebie i nie oczekiwał wdzięczności. „W służbie był solidny. Kiedy coś powierzyło się Andrzejowi, nie trzeba było tego sprawdzać. Służył na miarę wszystkich swoich sił” – mówił ojciec Kozacki.

Według niego, przestrzenią służby była dla br. Pastuły zakrystia, a także posługa chorym, umierającym, słabym, ubogim, w której ujawnił się drugi z talentów zmarłego: miłość. „To nie była służba za coś, ale służba z całego serca” – podkreślał, zauważając, że służył on przede wszystkim tym, którzy nie mogli mu się odwdzięczyć: ubogim, zapominającym. „Kochał ludzi i ludzie go kochali. Nie na afiszu, nie w deklaracjach, ale w konkretach, w czynach, w dawaniu siebie” – dodał.

Kaznodzieja mówił ponadto o wielkiej pokorze dominikańskiego jałmużnika, który zawsze schodził na ostatnie miejsce. „Miał dystans do siebie i potrafił się z siebie śmiać. Nie było w nim zaciętości ani chęci górowania” – opisywał. Stwierdził też, że br. Pastuła nie był jednak człowiekiem naiwnym. Jego trzeźwość myślenia okazała się cenną cechą w posłudze jałmużnika.

Jak wspominał dominikański prowincjał, zmarły zakonnik cieszył się, gdy widział, że dzieją się dobre rzeczy, a bracia, którzy angażowali się w różne dzieła, mogli być pewni, że mają go po swojej stronie.

Wspomniał także o tym, że brat Andrzej był kibicem Wisły Kraków, który jemu, kibicowi Lecha Poznań, potrafił pogratulować wygranego meczu. Nawiązał do tego przed zakończeniem Mszy św. bp Damian Muskus. „Bracie Andrzeju, w poniedziałek idę na mecz Wisły Kraków i obiecuję, że zabiorę cię tam w swoim sercu” – zadeklarował, dodając żartobliwie, że „z tymi gratulacjami dla Lecha to trochę przesada”.

Na koniec bp Muskus zauważył, że brat Andrzej na pewno sobie zasłużył na wszystkie dobre słowa, ale za życia słuchałby ich ze skrępowaniem. „Teraz jest już w innej rzeczywistości i ma duży dystans do tego, co ziemskie, choć jego związki z tym, co ziemskie, się nie kończą, bo przecież żyć będzie w naszych modlitwach i pamięci tych, którzy szukali u niego pomocy i wsparcia” – dodał.

Andrzej Pastuła urodził się 16 września 1963 r. w Kolbuszowej na Rzeszowszczyźnie. Wychowywał się i dorastał w Tarnobrzegu. Tam związał się z dominikańską parafią i klasztorem. Do zakonu wstąpił w Poznaniu, w 1982 r. Tam też złożył śluby wieczyste 18 lutego 1989 r.

W latach 1989-1993 pracował w klasztorze krakowskim. Kolejne dwa spędził w Jarosławiu, gdzie też został wybrany radnym konwentu. W 1995 r. ponownie został skierowany do Krakowa, gdzie pełnił posługę zakrystiana i radnego konwentu. Następnie przez rok przebywał we Wrocławiu, skąd w 1998 r. powrócił do Krakowa. Tutaj zmarł po krótkiej chorobie.

We wspólnocie zakonnej z wielką troskliwością i bardzo ofiarnie zajmował się chorymi i starszymi współbraćmi. Krakowianie znali go jako serdecznego i wrażliwego jałmużnika, który pomagał biednym, słabym i starszym.

Brat Andrzej Pastuła OP spoczął w dominikańskim grobowcu zakonnym na cmentarzu Rakowickim.

Tagi:
Kraków

Reklama

Europejskie Forum Młodzieży w 2020 roku w Krakowie

2019-03-12 18:01

ts (KAI) / Sankt Gallen

Przez cztery dni w październiku 2020 roku w Krakowie obradować będzie Europejskie Forum Młodzieży. Podczas spotkania organizowanego przez Radę Europejskich Konferencji Biskupów CCEE w dniach 20-23 października 2020 przedyskutowane będą dalsze impulsy wynikające z ubiegłorocznego Synodu Biskupów poświęconego problematyce młodzieży oraz Światowego Dnia Młodzieży, który odbył się w styczniu br. w Panamie. Omówione też będą konsekwencje papieskiej adhortacji po synodzie biskupów poświęconym młodzieży, która zostanie ogłoszona 25 marca, poinformował 12 marca sekretariat CCEE.

Bożena Sztajner

Według tej informacji na miejsce i czas sympozjum młodzieży został wybrany celowo Kraków, ponieważ będzie to rok 100. rocznicy urodzin papieża Jana Pawła II (18.05.1920) oraz liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II (22 października). W spotkaniu będą uczestniczyć młodzi chrześcijanie, przedstawiciele Kościołów oraz zaproszeni do udziału specjaliści z różnych dziedzin z całej Europy.

W ubiegłym tygodniu w Rzymie odbyło się spotkanie ponad 50 przedstawicieli duszpasterstwa młodzieży i studentów. Dyskutowano tam m.in. o pierwszych efektach synodu biskupów, który na temat młodzieży obradował w Watykanie w dniach 3-28 października 2018. Centralnym tematem były formy i możliwości towarzyszenia młodym ludziom w ważnych decyzjach życiowych.

Ponadto w dniach 18-22 czerwca Watykan planuje „posynodalne” międzynarodowe Forum Młodzieży. Mają w nim uczestniczyć delegaci krajowych Konferencji biskupów, wspólnot duchowych oraz organizacji i ruchów kościelnych, jak informowała jeszcze na początku roku Dykasteria ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katecheta nie strajkuje

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 45/2007

Najpierw część nauczycieli z Podbeskidzia, zainspirowana inicjatywą Związku Nauczycielstwa Polskiego, 29 maja przyłączyła się do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej i przez dwie godziny nie prowadziła lekcji, a niedawno, bo 25 października, wzięła udział w demonstracji przed Urzędem Marszałkowskim w Katowicach.

Celem strajku miało być wywalczenie podwyżki płac, zachowanie możliwości przechodzenia na wcześniejsze emerytury na dotychczasowych zasadach do 2011 r. oraz objęcie emeryturami pomostowymi nauczycieli urodzonych po 1969 r. Z kolei wśród postulatów, z jakimi związkowcy stanęli przed siedzibą Marszałka Województwa Śląskiego, było zwiększenie kwoty bazowej, od której oblicza się wysokość nauczycielskich płac (w przyszłorocznym budżecie ma być o 50 zł niższa niż w ubiegłorocznym), oraz 50 proc. wzrost wynagrodzenia zasadniczego (średnio o 600 zł brutto dla nauczyciela stażysty i 1000 zł dla nauczyciela dyplomowanego).
Według ks. Marka Studenskiego z Wydziału Katechetycznego Kurii Bielsko-Żywieckiej, w tego typu akcjach strajkowych w żadnym razie nie powinni uczestniczyć katecheci, gdyż żadne względy ekonomiczne nie usprawiedliwiają rezygnacji z głoszenia Ewangelii.

Wszystko jasne

Choć diecezjalny Wydział Katechetyczny nie wydał żadnego oficjalnego komunikatu w sprawie udziału katechetów w strajku nauczycieli lub uczestnictwa w pikiecie, jego stanowisko w tej materii jest niezwykle jednoznaczne. - Trudno sobie wyobrazić, by św. Paweł Apostoł czasowo zawiesił swą działalność ewangelizacyjną, argumentując to trudną sytuacją materialną - mówi ks. Studenski. - To samo dotyczy katechetów. Nawet gdyby nie wypłacano im wynagrodzenia, też powinni być dalecy od takiej formy protestu, jaką jest strajk. Katecheci realizują powołanie, wypełniają swą misję względem Kościoła, więc na pierwszym miejscu muszą stawiać Ewangelię, a nie rzeczy materialne - wyjaśnia ks. Studenski.
Katecheci, podobnie jak inni nauczyciele, podlegają przepisom prawa oświatowego. Za regulacje określające ich zawodowy status odpowiada Episkopat, który w bezpośrednich rozmowach ze stroną rządową wyjaśnia wszelkie drażliwe kwestie. Nigdy tematem negocjacji między biskupami a Ministerstwem Edukacji nie były jednak propozycje ewentualnych podwyżek dla katechetów.

Pieniądze, ach pieniądze

Aktualnie płaca katechety waha się w przedziale 900 zł netto do 1800 za pełny etat (18 godzin tygodniowo). Rozbieżność w zarobkach zależy od stopnia awansu zawodowego, czasu pracy w zawodzie i wykształcenia. Najwięcej zarabia katecheta będący nauczycielem dyplomowanym - 2195 zł brutto. Następny w kolejności jest nauczyciel mianowany - 1829 zł brutto, później kontaktowy - 1444 zł brutto, a na szarym końcu rozpoczynający pracę w szkole nauczyciel stażysta, który zarabia 1218 zł brutto. Pensja tego ostatniego, jeżeli nie posiada wykształcenia pedagogicznego, wynosi zaledwie 901 zł brutto.
Według Jana Dziedziczaka, rzecznika w rządzie PIS, płace nauczycieli, w tym i katechetów, mogą w najbliższym czasie wzrosnąć o 8 proc. Będzie to jednak uzależnione od szybkiej likwidacji tzw. klina podatkowego (chodzi o planowaną obniżkę składki rentowej z 10 do 7 proc.). Jak jednak zaznacza Dziedziczak, wprowadzenie podwyżki nie jest sprawą łatwą do realizacji ze względu na wielość osób zatrudnionych w tym zawodzie. Według szacunków Ministerstwa Edukacji, liczba pracujących w szkolnictwie nauczycieli przekroczyła już 600 tys.

Pokorny protest

Strajk w myśl nauki społecznej Kościoła jest dopuszczalną formą sprzeciwu. Według ks. Studenskiego, niektóre grupy zawodowe, w tym nauczyciele i lekarze, muszą jednak szczególnie uważać, by tego prawa nie nadużyć. - Osoby wykonujące profesje, które są obciążone wybitną odpowiedzialnością za kondycję moralną i fizyczną drugiego człowieka, muszą do groźby strajku uciekać się w ostateczności. Dla katechetów jedyną formą protestu, jaką można jeszcze zaakceptować, jest postawa solidaryzowania się z innymi nauczycielami walczącymi o sprawy płacowe. To pozostawanie na uboczu nie może być jednak odbierane jako objaw łamistrajku. Po prostu w odróżnieniu od innych nauczycieli ich misja ma zupełnie inny wymiar - dopowiada kapłan z Wydziału Katechetycznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzień Otwarty w Zespole Szkół Technicznych w Częstochowie

2019-03-18 20:53

Dzień Otwarty w Zespole Szkół Technicznych w Częstochowie odbędzie się 21 marca 2019 r.

Warsztaty dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalistów rozpoczną się od godziny 9.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem