Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Bp Solarczyk do młodych: bądźcie w Panamie autentycznymi świadkami wiary

2019-01-14 09:20

mag / Warszawa (KAI)

facebook.com/bpmsolarczyk

Bądźcie w Panamie autentycznymi świadkami wiary - zaapelował do młodzieży bp Marek Solarczyk. Przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży wcześnie rano odprawił w kaplicy warszawskim Lotnisku im. Fryderyka Chopina Mszę św. dla 102 uczestników ŚDM z diecezji warszawsko-praskiej. Polecieli oni do Panamy w pierwszej grupie z Polski. Wraz z nimi na pokładzie dreamlinera 787-9 są 294 osoby z dziesięciu diecezji, w tym kilkunastu kapłanów oraz trzech biskupów. Lot ma potrwać 11 godzin.

W homilii bp Solarczyk podkreślił, że w dar powołania wpisana jest zawsze obietnica Bożej obecności.- Jezus zapewnia dziś nas, że zapraszając nas na ŚDM do Panamy będzie nam towarzyszył. Możemy zatem być pewni, że to będzie Jego droga i Jego dzieło, które mamy przyjąć, przeżyć i Jemu zawierzyć - powiedział duchowny.

Przekonywał, że Bóg posyłając człowieka z konkretną misją mu jednocześnie swoje dary. - Będzie odkrywał nam różne tajemnice, zdolności w które nas wyposażył, tak jak to czynił w przypadku rybaków znad jeziora Galilejskiego. Będzie nam również ukazywał jak można z nich skorzystać - mówił bp Solarczyk.

Zachęcał również młodych do dzielenia się z innymi bogactwem wiary, który niosą w sobie.

Reklama

W diecezji warszawsko-praskiej na ŚDM w Panamie zarejestrowały się 104 osoby, z tego 102 poleciały dziś, zaś dwie inne planują lecieć indywidualnie. Jedna z grup parafialnych swoje posłania miała na kilkanaście godzin przed odlotem w Ząbkach.

- Chcemy poznać inną, egzotyczną kulturę i doświadczyć prawdziwej wspólnoty, poczucia że jesteśmy razem, że możemy wspólnie tak dużo zrobić, że Kościół to my, a nie skostniałe struktury i sami starsi ludzie - dzieliła się młodzież. Dla wielu z nich ważne jest również to czego doświadczą na płaszczyźnie wiary. - W czasie ŚDM w Krakowie zapadły mi słowa papieża, żeby zejść z kanapy i w chwilach trudnych do nich wracałem. Mam nadzieję, że teraz też usłyszę coś ważnego, co mi pomoże w codziennym życiu - wyznał Marcin.

Inni natomiast jadą licząc na światło Ducha Świętego. - Mam pewne sprawy które chciałbym przemyśleć, poukładać sobie. Wierzę, że ten czas mi w tym pomoże - wyznał z kolei Karol.

Dla młodych niezwykle cenne jest również poznanie tego, jak inni wyrażają swoją wiarę. - W czasie ŚDM w Krakowie słuchając rówieśników z innych państw uświadomiłam sobie, jak wiele my jako Polacy mamy innym do zaoferowania, jak piękna jest nasza wiara. Dlatego jadąc do Panamy chcę z jednej strony poznać ich sposób życia i odkrywania Chrystusa, a z drugiej strony podzielić się tym co my mamy -wyznała Izabela.

Młodym z diecezji warszawsko-praskiej towarzyszy sześciu kapłanów, w tym czterech to księża diecezjalni: Diecezjalny Duszpasterz Młodzieży, ks. Michał Dziedzic, Diecezjalny Duszpasterz Akademicki, ks. Jacek Grzybowski, Dyr. Akademika Praskiego, ks. Wojciech Lipka, oraz dyr. Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM ks. Emil Parafiniuk i Przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży bp Marek Solarczyk,

Tydzień w diecezjach młodzież spędzie w diecezji Chitré. - Większość jej mieszkańców to katolicy. Rokrocznie od kilkunastu lat organizowane są w niej krajowe spotkania młodzieży porównywalne z tymi, które odbywają się u nas na polach Lednickich. Tak więc ma ona doświadczenie logistyczne w przeprowadzaniu tego typu spotkań - powiedział ks. Emil Parafiniuk. Dodał, że w diecezji Chitré pierwszy tydzień spędził łącznie ok. tysiąca pielgrzymów z Polski. Natomiast reszta młodych, która poleciał dreamlinerem 787-9, zatrzyma się w diecezjach Penonomé i Colon Kuna-Yala. Towarzyszy im kilkunastu kapłanów, kilka sióstr zakonnych oraz prymas Polski , abp Wojciech Polak i Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego, bp Marek Mendyk.

Wydarzenia Centralne 34. ŚDM Panama 2019 odbędą się w dniach 22-27 stycznia 2019 r. pod hasłem "Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1,38).

Tagi:
Panama Bp Marek Solarczyk ŚDM w Panamie

Przesłanie arcybiskupa Panamy do polskich uczestników ŚDM

2019-01-19 21:01

pb (KAI Panama) / Panama

Arcybiskup Panamy José Domingo Ulloa Mendieta przekazał za pośrednictwem KAI krótkie przesłanie skierowane do pielgrzymów z Polski, przybyłych na Światowe Dni Młodzieży, jakie odbędą się tam w dniach 22-27 stycznia.

Paulina Krzyżak/epikospat.pl
Jose Domingo Ulioa

Podziękował Kościołowi w Polsce za podzielenie się doświadczeniami z organizowania ŚDM w Krakowie w 2016 r., a także za przekazanie relikwii św. Jana Pawła II, która zostanie umieszczona w ołtarzu głównym katedry w Panamie.

- W ten sposób Jan Paweł II zostanie na zawsze pośród nas, a wraz z nim Kościół w Polsce - powiedział 62-letni hierarcha, który od 2010 r. stoi na czele stołecznej archidiecezji, a zarazem jedynej w Panamie prowincji kościelnej (metropolii).

Oto słowa arcybiskupa Panamy w tłumaczeniu na język polski:

„Serdeczne pozdrowienia dla ponad trzech i pół tysiąca pielgrzymów polskich! Chcemy podziękować Kościołowi w Polsce za to, że jako nasi starsi bracia w przygotowaniu Światowych Dni Młodzieży podzielili się z nami tym, jak je zorganizować i zawsze byli przy nas, gdy przygotowywaliśmy to wielkie wydarzenie. Dlatego płyną do Kościoła w Polsce nasze wyrazy wdzięczności. A szczególnie za to, że wczoraj arcybiskup Krakowa przywiózł nam relikwię św. Jana Pawła II, która zostanie umieszczona w ołtarzu pierwszej katedry na lądzie amerykańskim pw. Matki Bożej Starszej. Tak więc Jan Paweł II zostanie na zawsze pośród nas, a wraz z nim Kościół w Polsce.”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Zmarł 21 lat po swojej aborcji

2019-01-12 18:58

Artur Stelmasiak

Twitter.com

Kilka dni temu, po krótkiej i niespodziewanej chorobie płuc, zmarł Tim Guido. Znany był jako „Baby z Oldenburga”. O dziecku z Zespołem Downa zrobiło się głośno w 1997 roku, gdy przeżył swoją aborcję.

Chłopiec "urodził się" 6 lipca 1997 roku w wyniku wywołania poronienia. Była to późna aborcja po 6 miesiącu życia, czyli taka, którą stosuje się obecnie także w Polsce. Powodem zabicia dziecka było wykrycie choroby Zespołu Downa, którą zdiagnozowano w 25 tygodniu prenatalnego życia. Okazało się jednak, że wbrew woli rodziców i lekarzy dziecko po poronieniu nie chciało umrzeć. - Takie same historie znamy z polskich szpitali. Do naszej fundacji docierają pojedyncze przypadki, ale nie wiemy jaka skala żywych urodzeń po aborcji jest w naszym kraju - mówi "Niedzieli" Kaja Godek z fundacji Życie i Rodzina. - Statystyki z innych krajów pokazują, że żywych urodzeń w wyniku aborcji eugenicznych jest od kilkunastu do kilkudziesięciu procent. Przecież polskie dzieci nie różnią się od zagranicznych, czyli mamy prawo twierdzić, że u nas skala żywych urodzeń jest podobna.

Tim Ważył 690 gramów i miał 32 cm długości. Przez pierwsze dziewięć godzin leżał zawinięty w ręcznik bez żadnej opieki medycznej. Temperatura jego ciała spadła do 28 stopni Celsjusza. Pozostawiony sam sobie, walczył o życie. Dopiero po dziewięciu godzinach personel medyczny szpitala zaczął udzielać mu pomocy.

Lekarze nie dawali mu szans. Mówili, że jego śmierć jest kwestią miesięcy. Jego organizm był wycieńczony przez proces aborcyjny, nie wykształciły się w pełni jego płuca, miał zniekształcone stopy. Lekarze z kliniki, do której został przetransportowany po nieudanej aborcji, wymienili kilkanaście poważnych uszkodzeń ciała niemowlęcia.

Tim bardzo szybko został adoptowany przez małżeństwo Bernarda i Simone Guido, które miało dwóch biologicznych synów, a potem - prócz Tima - przygarnęło jeszcze dwie dziewczynki z zespołem Downa. Troskliwie opiekowali się chłopcem i bardzo dbali o jego terapię, bo dzięki "nie udanej" aborcji Tim oprócz Zespołu Downa miał autyzm, uszkodzony wzrok i bardzo słabe płuca. I właśnie ta ostatnia dolegliwość okazała się dla niego śmiertelna 4 stycznia 2019 r. - Można powiedzieć, że była to aborcja z opóźnionym zapłonem. Gdyby Tim urodził się naturalnie w 9 miesiącu to dziś pewnie by żył i cieszył się o wiele lepszym zdrowiem - podkreśla Kaja Godek, która również wychowuje synka z Zespołem Downa.

Po latach terapii, licznych operacji i zabiegów Tim zaczął chodzić, grać w piłkę i wygłupiać się ze swoim rodzeństwem. Jego sprawność była już na tyle duża, że coraz częściej rodzina myślała o znalezieniu dla Tima pracy. - Gdy podejmowano decyzję o zabiciu dziecka nikt nie przepuszczał, że tak szybko znajdzie sie rodzina, która otoczy go miłością. Jego przykład dobitnie pokazuje, że nie ma sytuacji, które są beznadziejne. Tim był szczęśliwym i uśmiechniętym człowiekiem, którego miłością otoczyła rodzina. A nam wmawia się, że takie dzieci trzeba zabić - mówi Kaja Godek.

Tim świętował z rodziną Boże Narodzenie i Sylwestra bez znaku na zbliżającą się śmierć. - Mieliśmy bardzo miłe święta - mówi Simone Guido w rozmowie z portalem www.ndr.de. Przybrana matka tłumaczy, że płuca chłopca zostały uszkodzone z powodu wczesnego porodu. Dlatego w miesiącach zimowych często miał infekcje. Tegoroczna infekcja okazała się śmiertelna.  - Jesteśmy bardzo smutni i jeszcze nie wiemy, jak poradzić sobie z utratą naszego wyjątkowego radosnego syna - dodaje Bernard Guido. 

O sprawie Tima w niemieckich i światowych mediach zrobiło się głośno nie dlatego, że przeżył aborcję i lekarze nie pomagali mu w pierwszych godzinach życia, ale z zupełnie innego powodu. Kilka miesięcy później biologiczni rodzice Tima postanowili oskarżyć szpital o to, że ich syn przeżył aborcje. Domagali się wysokiego odszkodowania.

Według prezesa niemieckiego Towarzystwa Ginekologicznego i Położniczego, profesora Dietricha Berga, każdego roku ponad 100 dzieci w Niemczech przeżywa aborcję. W 2003 roku lekarz, który nie pomógł Timowi, został ukarany grzywną w wysokości 13 000 euro, ale nie za dokonanie późnej aborcji, a za brak opieki nad żywym noworodkiem. Tragedia syndromu postaborcyjnego dotknęła również biologiczną matkę Tima. Kobieta po nieudanej psychoterapii popełniła samobójstwo.

Przybrani rodzice Tima na jego 18. urodziny napisali książkę „Tim żyje!”, zabierając głos w kampanii przeciwko aborcji. Książka ta jest dostępna także w języku polskim, bo została wydana nakładem Edycji Świętego Pawła. - Ta Historia pokazuje, jaka jest okrutna prawda o aborcji. Aborcja nie jest żadnym dobrodziejstwem dla dzieci i kobiet. Nigdy nie znamy przyszłości i nie możemy wyrokować, czy dziecko będzie szczęśliwe, czy nie - podkreśla Kaja Godek, pełnomocnik inicjatywy ustawodawczej Zatrzymaj Aborcję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Radosny korowód młodzieży!

2019-01-20 12:26

Piotr Drzewiecki

Trzeci dzień pobytu Domowego Kościoła w Diecezji Penomone był czasem pielgrzymki młodzieży do kościoła San Juan Bautista Church w Aquadolce. Podczas zbiórki na dworcu autobusowym młodzi mieli okazję poznać siebie nawzajem. Każda narodowość głośno klaskała, śpiewała i tańczyła, ucząc swoich rówieśników układów tanecznych i piosenek. Polacy zaznaczyli słynną „belgijkę” oraz jedną ze znanych piosenkę disco polo, które od razu przypadły do gustu obcokrajowcom. Następnie korowód udał się w drogę do kościoła w Aquadolce. Marsz podzielony był na grupy według parafii, które goszczą młodzież. Na przodzie każdej grupy prowadzone były figury świętych symbolizujących parafie. Młodzi radośnie śpiewali i tańczyli, m.in. do hymnu Światowych Dni Młodzieży. Po dojściu do Aquadolce była krótka modlitwa w kościele, a po niej posiłek w pobliskiej szkole.

Piotr Drzewiecki

Ostatnim, aczkolwiek najważniejszym punktem pielgrzymki była Msza św. przy ołtarzu polowym, której przewodniczył biskup diecezji Penomone Edgardo Cedeno Munoz. Po zakończeniu Mszy św. młodzi wrócili do rodzin, u których przebywali.

W Diecezji Penomone przebywają młodzi z: Gwatemali, Arabii Saudyjskiej, Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej, Filipin, Kolumbii, Argentyny, Francji, Hiszpanii i Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem