Reklama

„Jeżeli chcesz iść za Jezusem, nie bój się prosić Go o znak”

2018-07-25 08:23

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

- W momencie, kiedy przychodzi zwiastowanie, kiedy przychodzi jakieś ogromne doświadczenie od Boga, zaczyna się pustynia. Maryja wychodzi na pustynię i idzie do swojej krewnej Elżbiety, zanim będzie utwierdzona w swojej drodze. Więc to nie jest nieprawidłowość, że kiedy podejmujesz jakieś zadanie, nagle może się okazać, że jesteś w nim osamotniony, że jesteś jakby odarty, że idziesz przez coś nowego - mówił w homilii podczas Mszy św. w ramach 31. Franciszkańskiego Spotkania Młodych ks. Rafał Jarosiewicz z Fundacji SMS z Nieba, rekolekcjonista, ewangelizator, pomysłodawca i organizator spotkania dla młodzieży „Stadion Młodych" na PGE Narodowym w Warszawie.

Na początku homilii kapłan pokreślił znaczenie obecności Ducha Świętego w naszym życiu, Który został każdemu z nas obiecany przez Chrystusa. - Duch Święty jest całkowicie obecny od początku historii świata, jest całkowicie obecny przy stworzeniu człowieka. I Duch Święty jest Tym, na Którego przygotowuje nas Jezus. Wy macie Go oczekiwać, bo Duch Święty to jest obietnica.

Odwołał się przy tym do fragmentu jednej z adhortacji papieża Pawła VI, który napisał, że obecność Ducha Świętego jest widoczna podczas każdej Eucharystii, ale człowiekowi brakuje często otwartości na Jego działanie, przez co nie widzi i nie słyszy Boga, Który mówi do niego nieustannie. Brak wiary w moc Ducha Świętego jest przeszkodą w pójściu za Chrystusem i nie pozwala nam Mu zaufać.

- Gdybyśmy mieli oczy otwarte, to zauważylibyśmy, iż Pięćdziesiątnica jest w każdej Eucharystii, że Duch Święty przychodzi z mocą i łaskami, tylko problem jest w tym, że patrząc, nie widzimy. Słuchając, nie słyszymy.

Reklama

Kapłan dodał, iż obietnica otrzymania Ducha Świętego ma znaczenie nie tylko dla nas samych, ale też w kontekście zbawienia naszych bliźnich. Dzięki naszej wierze, możemy ocalić innych, którzy wątpią lub którym trudno jest uwierzyć w realną obecność Chrystusa w codziennym życiu.

- To jest dzisiejsze słowo do nas: „Wyleję mojego Ducha", mówi Bóg. Zobacz, co nam jest dane - nikt bez pomocy Ducha Świętego nie może powiedzieć, że Jezus jest Panem. To ten Duch Święty czyni z nas jedno. Pokazuje, że są różne dary. Jeżeli ty wzrastasz, to wzrasta Kościół. Jeżeli ty słabniesz, to słabnie Kościół. I nie bój się dzisiaj prosić o głęboką łaskę wiary dla ciebie dlatego, że na mocy twojej wiary, twoi bliscy będą doświadczali zbawienia, uzdrowienia, mocy.

Kapłan odwołał się również do słów papieża Franciszka z jego ostatniej adhortacji, które mówią o tym, że Duch Święty ma być zapraszany do każdej rzeczywistości naszego życia, dzięki czemu człowiek otwiera Mu przestrzeń do działania.

- Cokolwiek robimy, powinniśmy wołać: Duchu Święty rozświetl mi to, pokaż jak Ty to widzisz, pokaż, co chcesz zrobić z tej rzeczy, przed którą mnie stawiasz. To się nazywa rozeznawanie. Papież Franciszek wskazał też wcześniej, że rozeznanie nie może być zakończone na poziomie rozeznawania. To Duch Święty inspiruje i rozwija, to Duch Święty wysyła na misję. Jeżeli Duch Święty cię posyła, porywa, pokazuje coś, to nie broń się przed misją, nie broń się przed zadaniami.

Ksiądz zaznaczył, iż rozeznawanie to moralne przekonanie, że mamy podejmować się określonych działań. Dodał, że proces ten nie jest pozbawiony pomyłek, które także są potrzebne na drodze do przemiany.

- Oczywiście, my zawsze jesteśmy w granicach błędu, tylko Pan Bóg się nie myli. Zatem jeśli ty podejmujesz ryzyko rozeznawania, to nie bój się także pomyłek. Nie podejmujesz rozeznawania po to, aby się mylić, ale rozeznawaniu także pomyłki są potrzebne do twojego uświęcenia, do wzrastania, do przemiany twojego serca.

Przedstawił następnie pięć kluczy do rozeznawania duchowego w kontekście otwierania się na działanie Ducha Świętego w każdej rzeczywistości życia. Pierwszym z nich jest zwiastowanie. - Jeżeli chcesz realizować dzieła Boże musisz być otwarty na zwiastowanie. Maryja przeżyła swoje doświadczenie Boga, ale nie wprost, bo On posłał do niej swojego anioła. Więc pomyśl, ilu aniołów codziennie Bóg posyła do ciebie. Bóg przemówił przez anioła do Maryi.

Podpowiedział również, jak my możemy rozpoznać dzisiaj, że Bóg do nas mówi. - Każde dobro pochodzi od Ojca świata, więc jak przychodzi jakieś dobro, to nie bagatelizuj tego. To łaska dana od Boga, a łaska niewykorzystana jest łaską zaniedbaną i nie ma z tego zasługi. Tak jak pokusa niepodjęta nie jest grzechem, tak łaska niewykorzystana nie jest zasługą.

Drugim kluczem nazwał nawiedzenie świętej Elżbiety, będące kolejnym krokiem, jaki powinien uczynić człowiek, który pragnie odpowiedzieć na otrzymane w swoim życiu dobro, ale potrzebuje utwierdzić się w przekonaniu, czy podjęta decyzją jest tą właściwą.

- W momencie, kiedy przychodzi zwiastowanie, kiedy przychodzi jakieś ogromne doświadczenie od Boga, zaczyna się pustynia. Maryja wychodzi na pustynię i idzie do swojej krewnej Elżbiety, zanim będzie utwierdzona w swojej drodze. Więc to nie jest nieprawidłowość, że kiedy podejmujesz jakieś zadanie, nagle może się okazać, że jesteś w nim osamotniony, że jesteś jakby odarty, że idziesz przez coś nowego. Kiedy Maria dochodzi do Elżbiety, ona się cieszy, że widzi to, co usłyszała, że to jest prawda.

Kapłan podkreślił, iż niezwykle ważne jest to, by rozpoznawać w swoim życiu znaki i prosić o nie Boga. - My myślimy, że mamy nie prosić Pana Boga o znak, że to jest niestosowne. Jeśli nie prosisz Pana, to nie masz pokory. Więc nie bój się prosić, wołaj do Boga. Piotr, kiedy tonął w falach odmętu, wołał do Pana: „Panie ratuj mnie!". Bądź wolny od tego, że nie wolno ci prosić. Proś, a On będzie ci dawał swoje światło, swoje dotknięcie, swoje rozwiązanie, którego nie masz.

Trzecim kluczem, o którym wspomina w homilii jest błogosławieństwo Kościoła. - Dane jest mi czynić wiele rzeczy tylko dlatego, że Pan daje mi błogosławieństwo.

Jako czwarty, wymienia przeciwne znaki. - Jeżeli masz błogosławieństwo twoich przełożonych musisz liczyć się z tym, że zaczną się oczyszczenia, zaczną się schody. Przeciwności mają cię wzmacniać, mają być dla ciebie szansą.

Piątym elementem jest dzieło Boga. Kapłan odwołał się przy tym do swojego doświadczenia, które związane jest z przygotowaniem spotkania dla młodych ludzi - „Stadion Młodych" - jakie odbędzie się 6 października na PGE Narodowym w Warszawie. Kiedy zrodziła się ta inicjatywa, ks. Rafał także prosił Boga o znak, jaki potwierdziłby słuszność realizacji jego projektu. Jednym z nich był list biskupów, zachęcający do tego, by bieżący rok w Kościele poświęcić młodzieży. Kiedy otrzymał błogosławieństwo biskupa, zaczęli też pojawiać się ludzie, którzy deklarowali swoją pomoc i podtrzymywali jego wiarę. - Boże, doświadczam czegoś, co jest nieprawdopodobne, Panie Jezu to się dzieje na moich oczach.

Na zakończenie homilii kapłan podkreślił, że przygoda z Jezusem może być niezwykle fascynująca, kiedy idzie się ramię w ramię z Nim, z pełnym oddaniem, zaufaniem i bez lęku.

- Jeżeli chcesz iść za Jezusem, nie bój się obserwować to wszystko, przez co Bóg mówi do Ciebie. Nie bój się prosić Go o znak, o potwierdzenie. Kiedy już to masz, idź do swoich przełożonych i powiedz im o tym. Jeśli wystarczy błogosławieństwa, wszystkie drzwi zostaną przed tobą otwarte. To nie oznacza, że nie będziesz musiał przechodzić czasem przez drzwi. Będziesz doświadczać trudności, oczyszczenia, ale z satysfakcją ze wszystkiego, co Bóg uczynił. Będziesz na własne oczy widzieć, jak Jezus robi przez ciebie cudowne rzeczy tam, gdzie jesteśmy, mając twoje cechy charakteru, twoje predyspozycje, mając twoje marzenia - one tak naprawdę są Jego marzeniami. On jest sprawcą marzeń, pragnień. Słowo jest niezmienne, Chrystus ten sam. On pyta, czy pozwolisz Mu się poprowadzić, czy zaufasz Mu do końca. A wtedy, jeżeli to zrobisz i będziesz to robić codziennie, możesz liczyć na wielkie znaki Jego mocy.

Ks. Rafał Jarosiewicz jest kapłanem z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, rekolekcjonistą i ewangelizatorem, a także członkiem Zarządu Fundacji „SMS z Nieba", zaangażowanej w organizację różnych inicjatyw o charakterze ewangelizacyjnym w Polsce i za granicą. Jest pomysłodawcą oraz organizatorem 12-godzinnego spotkania dla młodzieży „Stadion Młodych". Odbędzie się ono na PGE Narodowym w Warszawie w dniu 6 października 2018 r., trzy dni po rozpoczęciu Synodu Biskupów pod hasłem: "Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania", który będzie też rodzajem odpowiedzi na zachętę biskupów do tego, by bieżący rok w Kościele poświęcić młodzieży.

Więcej na temat projektu "Stadion Młodych"

Tagi:
Franciszkańskie Spotkanie Młodych

Młodzi otwarci na Boże tchnienie

2018-08-14 11:06

S. Paulina Maria Januchta SFMI
Edycja przemyska 33/2018, str. I

Marcin Pirga
Kalwaria jaśniała radością młodych

Na Kalwarii Pacławskiej już po raz 31. odbyło się Franciszkańskie Spotkanie Młodych. W siedmiodniowym zjeździe – od 22 do 28 lipca 2018 r. – wzięło udział ponad 1000 młodych uczestników. Tym razem czas FSM-u upłynął pod hasłem „Tchnienie”, które nawiązywało do momentu stworzenia człowieka i do obecności Ducha Świętego w życiu wierzącego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

We wrześniu XXXIV Ogólnopolska Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę

2018-08-20 14:30

lk / Częstochowa (KAI)

„Rodzina Bogiem silna mocą swojego narodu” - to hasło będzie towarzyszyć uczestnikom XXXIV Ogólnopolskiej Pielgrzymki Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę, która odbędzie się 22-23 września.

Jakub Krechowicz/fotolia.com

Pielgrzymka od lat gromadzi przed wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej małżeństwa, rodziny, a także osoby zaangażowane w duszpasterstwo rodzin.

W tym roku odbędzie się pod hasłem „Rodzina Bogiem silna mocą swojego narodu” zaczerpniętym z nauczania Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego.

Do udziału w pątniczej wyprawie na Jasną Górę zaproszone są wszystkie osoby, którym sprawy małżeństwa, rodziny i życia nie są obojętne.

Na dwudniowy program pielgrzymki złożą się m.in. sobotnia Msza św. w intencji Ojczyzny, wystawa o rodzinie Ulmów pt. "Rodzina w służbie życiu" oraz Droga Krzyżowa na Wałach Jasnogórskich.

Z kolei w niedzielę od godz. 9.00 potrwa część konferencyjna. Małżeństwo Beata i Antoni Dzierżanowscy opowiedzą o swojej drodze do adopcji. O tym, jak przekazywać wiarę dzieciom mówić będzie Piotr Wołochowicz, a Marta i Henryk Kuczajowie przedstawią swoje świadectwo z udziału w Światowym Spotkaniu Rodzin w Dublinie, które nastąpi w dniacj 22-26 sierpnia.

Kulminacyjnym momentem pielgrzymki będzie Msza św. na Jasnogórskim Szczycie o godz. 11.00. Zgodnie z obyczajem, w trakcie liturgii nastąpi odnowienie przyrzeczeń małżeńskich, odbędzie się też ślubowanie nowych doradców życia rodzinnego i akt zawierzenia małżeństw i rodzin Królowej Polski.

Pielgrzymi we własnym zakresie organizują przejazd do Częstochowy oraz nocleg i wyżywienie.

Pielgrzymka organizowana jest przez Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin przy Konferencji Episkopatu Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

„Samson” – wybraniec Boga

2018-08-21 10:17

Ewa Oset

Redakcja „Niedzieli” tym razem zaprosiła widzów na ekranizację biblijnej opowieści o Samsonie – wybrańcu Boga obdarzonym nadludzką siłą. Pokaz filmu, który miał miejsce 20 sierpnia w Cinema City w Częstochowie, zgromadził publiczność, której znane są już filmy chrześcijańskiej wytwórni Pure Flix, mającej na swoim koncie taki przebój jak „Bóg nie umarł”.

Mariusz Książek/Niedziela

Samson, którego historia została opisana w czterech rozdziałach Księgi Sędziów, to jedna z bardziej znanych postaci biblijnych. Jeszcze przed narodzeniem w szczególny sposób oddany został Bogu. Jego przeznaczeniem było wybawić Izrael od Filistynów, którzy ciemiężyli i wyzyskiwali Izraelitów. Jako nazirejczyk nie mógł pić alkoholu, dotykać zwłok i obcinać włosów. Złamał przyrzeczenia dane Bogu, dlatego został pozbawiony boskiej siły. Przyczyną niedotrzymania obietnicy były perypetie miłosne. Samson, mimo słabości fizycznej, odczuwał mocniej obecność Boga, stając się mocarzem ducha.

Zobacz zdjęcia: Niedziela w kinie

„Samson”, który wszedł na ekrany kin w Polsce 17 sierpnia br., należy do specyficznego gatunku filmowego. O. Michał Legan – paulin z Jasnej Góry, znawca filmowy, przed emisją filmu wprowadził zgromadzonych widzów, w tym księży z archidiecezji częstochowskiej i osoby zakonne, w klimat ekranizacji. Zaznaczył, że ten gatunek filmowy zrodził się pod koniec lat 30. i na początku lat. 40. XX wieku. Amerykanie mówią na ten rodzaj sztuki filmowej kino sandałowe. Chodzi o ekranizacje biblijne, w których bohaterowie chodzą w sandałach. Na początku historii kina były one bardzo popularne, ponieważ ludzie musieli dopiero uczyć się, czym kino jest, poznawać jego język. Jak powiedział o. Michał, żeby się tego nauczyć, producenci pokazywali filmy, których fabuła była znana publiczności. Sięgali więc po historie biblijne. – Poza tym Hollywood to miejsce, gdzie bardzo duży wpływ finansowy i decyzyjny mają przedstawiciele narodu wybranego, dlatego te historie ze Starego Testamentu były im zawsze bardzo bliskie, a my, chrześcijanie, na tym korzystamy. Historie te, które należą do depozytu narodu żydowskiego, są dla nas także podstawą wiary. Świadectwem tego, że Bóg Ojciec przygotowywał nadejście Mesjasza przez wieki i np. bohater filmu „Samson” jest według znawców Starego Testamentu zapowiedzią Pana Jezusa. Będziemy więc patrzeć na bohatera Starego Testamentu, ale możemy myśleć o duchowej walce, jaką stoczył Jezus Chrystus. O Jego cierpieniu, upadku i o tym, jak zwyciężył zło – podkreślił o. Legan i dodał, że w ekranizowanych historiach biblijnych widzimy wątki mesjańskie historii Jezusa Chrystusa, który jest nowym Mojżeszem, tak jak i jest nowym Samsonem.

Kino sandałowe – jak tłumaczył o. Legan – było nie tylko chętnie produkowane, ale też chętnie oglądane zarówno w Europie, jak i Stanach Zjednoczonych. Kino to ma też wielką publiczność w środowiskach niechrześcijańskich, np. w Azji czy Afryce, ponieważ jest bardzo widowiskowe. W „Samsonie” nie brakuje krwawych walk, brutalnych scen i pokazu nadludzkiej siły. Widzimy więc głównego bohatera, w którego wcielił się Taylor James, zabijającego lwa gołymi rękami, w innej scenie oślą szczęką pokonującego armię nieprzyjaciela, wyrywającego bramę miasta wraz z odrzwiami czy burzącego własnymi rękoma pałac. Z kolei król Balek, grany przez Rutgera Hauera, a zwłaszcza jego syn Rall, którego postać wykreował Jackson Rathbone, to czarne charaktery tego filmu, zdolne do wyrafinowanego okrucieństwa.

– Kino sandałowe trwa do dzisiaj, czego przykładem jest „Samson”, najnowsza produkcja Bruce’a McDonaldsa, a najpiękniejszym przykładem jest „Pasja” według Mela Gibsona. Kino to pokazuje, jak wielką moc teologiczną niesie ze sobą kino. Kino, które potrafi unieść ciężar traktatu filozoficznego, choć trzeba powiedzieć, że ekranizacje biblijne nie zawsze miały najlepszy poziom artystyczny – zaznaczył o. Legan, zachęcając widzów do indywidualnego odbioru tego filmu.

Samson, reż. Bruce McDonald, prod. RPA, USA, 110 min

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem