Reklama

Abp Szal: kapłan jest jak alpinista

2018-03-29 12:05

pab / Przemyśl (KAI)

Rafał Czepiński

Do alpinisty, który wciąż musi spinać się wyżej, ale pod którym rozpościera się otchłań – porównał życie kapłana abp Adam Szal. Metropolita przemyski przewodniczył Mszy św. Krzyżma w bazylice archikatedralnej pw. św. Jana Chrzciciela w Przemyślu.

Metropolita przemyski podkreślił, że zadaniem duchownych jest pomoc ludziom w zdobyciu świętości. Zaznaczył, że nie można tego zrobić bez pomocy Ducha Świętego. – Nie jesteśmy automatycznie święci. To Duch każdego dnia utwierdza nas w kapłaństwie, przypominając wszystkie słowa Chrystusa – mówił.

Abp Szal stwierdził, że kapłan jest niczym alpinista. – Duch Święty wzywa go, by szedł wyżej, lecz pod nim rozpościera się niebezpieczna otchłań – porównał. – Działanie Ducha Świętego w duszy kapłana ma nie tylko uświadomić jego wielkość, ale i potrzebę konkretnej pracy nad sobą. Łaska sakramentu kapłaństwa nie działa w taki sposób, aby wyręczyć człowieka. Łaska jest konieczna, ale potrzebna jest także aktywność człowieka obdarzonego łaską. Jeżeli chcemy innych wprowadzać na wyższy poziom życia religijnego, czyńmy to świecąc osobistym przykładem – podkreślił.

Kaznodzieja prosił, by księża byli świadomi obecności w nich Ducha Świętego, bo to pomoże unikać „nadmiernego umiłowania wygód, ducha zazdrości i zawiści, rozkoszowania się pozycją osoby duchownej, zaniedbywania modlitwy i trwania przed Chrystusem Eucharystycznym w modlitwie”. – Wzbudzajmy w sobie pragnienie częstego i radosnego przebywania w eucharystycznej obecności Jezusa. Prośmy o obecność Ducha Świętego w dalszym naszym życiu kapłańskim – mówił.

Reklama

Hierarcha zauważył, że działanie Ducha Świętego nie jest tylko związane z wydarzeniami opisanymi w Piśmie Świętym, ale trwa dalej i dokonuje się obecnie w sakramentach świętych. – Ten sam Duch Święty, który towarzyszył i działał wraz z Chrystusem od wieków przydziela zasługi odkupienia rodzajowi ludzkiemu, w sposób szczególny czyni to przez kapłaństwo – powiedział.

Arcybiskup nawoływał kapłanów, aby pamiętali – zwłaszcza kiedy pojawiają się trudności – o obecności Pana Boga w Trójcy Świętej Jedynego w swoim życiu. – W sposób szczególny dziękujmy za to, że Duch Święty wspiera nas w chwilach trudnych, takich jak niezrozumienie, brak efektów naszej pracy, samotność, choroby, osobiste niepowodzenia – zaznaczył.

Msza Krzyżma jest jednocześnie pielgrzymką Liturgicznej Służby Ołtarza do archikatedry. Co roku przyjeżdżają ministranci i lektorzy z innych archiprezbiteratów. Do nich także zwrócił się abp Szal. Stwierdził, że oni także od – poprzez chrzest – stali się uczestnikami kapłaństwa powszechnego wiernych i wzywał do modlitwy za księży.

– Módlcie się, by byli dobrymi kapłanami wiernymi natchnieniom Ducha Świętego, służąc Panu Bogu i ludziom. Módlcie się także o nowe liczne i święte powołania kapłańskie i do życia zakonnego i misyjnego. Jestem przekonany, że w sercach wielu z was Pan Bóg zasiał ziarno powołania, Pielęgnujcie go przez wierność waszemu ministranckiemu powołaniu – mówił.

Po homilii księża odnowili swoje przyrzeczenia kapłańskie. Na zakończenie Mszy św. abp Szal poświęcił oleje, które przez cały rok służą przy udzielaniu sakramentów chrztu, bierzmowania, święceń kapłańskich i namaszczenia chorych.

Msza Krzyżma jest wyjątkową Eucharystią, upamiętniającą ustanowienie sakramentu kapłaństwa oraz wyrażająca jedność księży z ich biskupem.

W przemyskiej bazylice archikatedralnej pw. św. Jana Chrzciciela wraz z ordynariuszem abp. Adamem Szalem sprawowali ją: abp senior Józef Michalik, biskup pomocniczy Stanisław Jamrozek i kilkuset księży.

Tagi:
abp Adam Szal

Przemyśl: biskupi spotkali się na opłatku z młodzieżą

2018-12-22 14:30

pab / Przemyśl (KAI)

– Przed nami stoi wielkie zadanie, aby uczynić wszystko, żeby ludzie przyjęli Chrystusa do swojego serca – powiedział abp Adam Szal podczas spotkania opłatkowego młodzieży z biskupami przemyskimi. Wzięli w nim udział przedstawiciele wszystkich kościelnych wspólnot młodzieżowych z archidiecezji przemyskiej.

Joanna Trudzik
Abp Adam Szal

Abp Adam Szal stwierdził, że Pan Jezus przyszedł do wszystkich ludzi, jednak nie wszyscy Go przyjęli, ale „przed nami stoi wielkie zadanie, aby uczynić wszystko, żeby ludzie przyjęli Chrystusa do swojego serca”. – Jak to robić? Trzeba realizować misyjny nakaz Chrystusa, aby iść i nauczać świadectwem życia, a także słowem i swoją wrażliwością na sprawy Boże – wskazał.

Metropolita przemyski zaznaczył, że duża rolę w podtrzymywaniu i rozwijaniu wiary, odgrywają wspólnoty religijne.

Abp senior Józef Michalik przytoczył postać św. Brata Alberta, o którym jedna ze znających go osobiście sióstr zakonnych powiedziała, że „z bratem był bratem, z chłopem był chłopem, a z biedakiem był biedakiem”.

– W Boże Narodzenie Bóg stał się z ludźmi człowiekiem, Bóg stał się człowiekiem wśród grzeszników, aby te grzechy odpuścić – stwierdził. – Życzę wam, żebyście dla rodziców byli podporą rodziny, dla kolegów koleżeńscy, dla Ducha Świętego żebyście byli uduchowieni, a dla księży i parafii zaczynem w kierunku radości, która płynie z wiary i bliskości z Panem Jezusem – powiedział do młodych były przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Młodzi dziękowali biskupom za to, że towarzyszą im w różnych wydarzeniach eklezjalnych i życzyli, aby ich serca „pozostały zawsze młode, otwarte na dary Ducha Świętego, pełne autentycznej wiary, nadziei i miłości”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jest to twoje i moje wesele

2016-01-13 08:56

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 3/2016, str. 32-33

Graziako

W dzisiejszej Ewangelii zastanawia mnie jedno: Czyje jest to wesele, na które zaproszono Jezusa, Jego Matkę i Jego uczniów? Dlaczego Ewangelista nie podaje tego faktu? Może dlatego, że ta Ewangelia jest o nas, jest to twoje i moje wesele. To nasze pragnienie szczęśliwego życia, jak na weselu. Okazuje się jednak, że nie jesteśmy szczęśliwi – brakuje wina, a wino rozwesela serce człowieka – mówi Biblia. Jest tylko zwyczajność, codzienność jak woda. Nie możemy być szczęśliwi, ponieważ śmierć panuje nad nami, doświadczamy ograniczeń, starości, cierpienia; chcemy dobrze, a wychodzi źle.

W takie życie wchodzi Maryja. Ona widzi, czego nam brakuje, nie zostawia nas, interweniuje u Jezusa w naszej sprawie. Gdy słyszy te dziwne słowa Jezusa w dosłownym znaczeniu: „Co Mnie lub Tobie, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja” – wie, że Jezus nie mówi o tym zwykłym ludzkim kłopocie – braku wina, co rozwesela serce ludzkie (por. Ps 104,15a). On mówi o innej radości – tej, którą przyniesie wszystkim, którzy uwierzą w Niego, gdy wypełni się Jego godzina. Czy Maryja wie, o jakiej godzinie mówi Jezus? „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 35).

Pośród radujących się gości weselnych Maryja słyszy to samo wezwanie, które przed wiekami skierował Bóg do Abrahama: „Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, i złóż go w ofierze” (por. Rdz 22, 2). To Ona również ma dzisiaj rozpocząć drogę z Jezusem na Kalwarię. „Niewiasto” – mówi do niej Jezus. Uznaje, że jest tej samej natury, co On. „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą” (Rdz 2, 23ab) – ma taką samą miłość i taką samą wolę wypełnienia woli Ojca. Maryja słowami skierowanymi do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” wypowiada swoje kolejne „fiat!”. I od tej chwili będzie w swoim sercu niosła Jezusa na Kalwarię z bólem, który z każdym dniem zbliżającym Jezusa do śmierci krzyżowej będzie się powiększał. Wie, że nim świat powstał, ofiara została przyjęta.

Gdzie w naszym życiu nastąpi interwencja Jezusa, gdzie nastąpi przemiana? Tam, gdzie się nie spodziewamy, gdzie się wstydzimy naszego postępowania i naszego życia. Nie nastąpiła przemiana wody w wino w amforach do tego przeznaczonych, nie nastąpiła w pucharach weselników, ale w stągwiach do czyszczeń żydowskich. Cud przemiany będzie tam, gdzie potrzeba oczyszczenia, nawrócenia. Zaprosisz Jezusa w te fakty Twojego życia, co do których nie masz żadnego powodu, aby się nimi chlubić? Czy może chcesz być biznesmenem swojego życia jak starosta weselny? On znał się na logice tego świata: Dobre wino na początek, później nawet najgorsze wypiją! Co to znaczy, że dobre wino zachowano aż do tego czasu? Nie jest nigdy za późno, aby twoje życie zostało przebaczone, przemienione, nabrało sensu i radości. Odkryjesz, że jesteś kochany i że możesz kochać, i pełnić wolę Ojca, masz przecież Matkę.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień

Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Radosny korowód młodzieży!

2019-01-20 12:26

Piotr Drzewiecki

Trzeci dzień pobytu Domowego Kościoła w Diecezji Penomone był czasem pielgrzymki młodzieży do kościoła San Juan Bautista Church w Aquadolce. Podczas zbiórki na dworcu autobusowym młodzi mieli okazję poznać siebie nawzajem. Każda narodowość głośno klaskała, śpiewała i tańczyła, ucząc swoich rówieśników układów tanecznych i piosenek. Polacy zatańczyli słynną „belgijkę” oraz jedną ze znanych piosenkę disco polo, które od razu przypadły do gustu obcokrajowcom. Następnie korowód udał się w drogę do kościoła w Aquadolce. Marsz podzielony był na grupy według parafii, które goszczą młodzież. Na przodzie każdej grupy prowadzone były figury świętych symbolizujących parafie. Młodzi radośnie śpiewali i tańczyli, m.in. do hymnu Światowych Dni Młodzieży. Po dojściu do Aquadolce była krótka modlitwa w kościele, a po niej posiłek w pobliskiej szkole.

Piotr Drzewiecki

Ostatnim, aczkolwiek najważniejszym punktem pielgrzymki była Msza św. przy ołtarzu polowym, której przewodniczył biskup diecezji Penomone Edgardo Cedeno Munoz. Po zakończeniu Mszy św. młodzi wrócili do rodzin, u których przebywali.

W Diecezji Penomone przebywają młodzi z: Gwatemali, Arabii Saudyjskiej, Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej, Filipin, Kolumbii, Argentyny, Francji, Hiszpanii i Polski.

Zobacz zdjęcia: Radosny korowód młodzieży!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem